• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wątek dla mam karmiących piersią

Niby się goi i niby wraca. Gosia jak się zapomni to i w kapturku sobie podje. Raz w osłonce raz bez zajada. Nie ściąga mleczka tak ładnie jak bez. Nocą wietrzę i smaruję mlekiem a w dzień bepanten na wkładkę laktacyjną. Myślę że niedługo nie będzie śladu. Już tak nie boli :)
 
reklama
No to wypadłam. W święta pod pretekstem tygodniowego wyjazdu do moich rodziców "mimochodem" zaprzestałyśmy karmienia. Maja chyba też już miała dość, bo przeszło zupełnie bezboleśnie :-)

Ktoś tu jeszcze został? :)
 
oczywiście ze my:)
karmimy sie tylko do zasypiania i wreszcie Krzys zaczął przesyoiac całe noce:)
Gratulacje! :-)

Nam było łatwo, bo nocne pobudki udało nam się zwalczyć już parę dobrych miesięcy temu (woda podawana przez tatusia zamiast cyca, jakiś tydzień protestów, w tym po dwóch dniach już bardzo niemrawo), a parę tygodni temu w ramach przygotowywania do odstawienia totalnego ostatnie karmienie przed snem odprawiałam na siedząco, na kanapie, gdzie się wycierałyśmy po kąpieli, a nie jak wcześniej w naszym rodzicielskim łóżku, gdzie Maja zasypiała mi przy piersi. Dzięki tej zmianie Maja sama zaczęła po kąpieli na pytanie "wolisz mleczko czy idziemy czytać bajeczkę" wybierać bajeczkę :)
 
reklama
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry