• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wątek dla mam karmiących piersią

poletka zobacz jutro jak mała przybrała i porozmawiaj z pediatrą, a rodziną się nie przejmuj choć to jest przykre bo wsparcie bardzo dużo daje, ale od nas masz wsparcie, głowa do góry.

klaudia co za kobieta truskawkę od razu podawać, szkoda że po schabowego nie sięgnęła.
Moja na szczęście jest ok i nic mi jeszcze nie gada że mogłabym coś już wprowadzić.

A jak maluchy się budzą tak często to za każdym razem jedzą czy tylko chcą poczuć Waszą bliskość?? bo Blanka pociągnie chwilę i zasypia.
 
reklama
moja mała wczoraj też poszalała :dry: nie dość że usypianie trwało 2 godz, to jak już usnęła o tej 21 to do północy jeszcze ze 4 razy się budziła, a potem to już sama nie wiem :dry::dry: no i moja chwilę possie i zasypia - tak mi się wydaje, bo ja też szybko zasypiam....
Klaudia - u mnie też wszyscy (oprócz męża, na szczęście) gadają, że już dawno powinnam dziecku coś innego niż moje mleko dać :wściekła/y:
 
daga przedtem jak młodego odkładałam do łóżeczka to to kontrolowałam, teraz zasypiam pierwsza...i nie mam zielonego pojęcia...ale przypuszczam że pocyca na chwilę i śpi dalej...

mamjakty już niedługo skończy się to gadanie innych...tylko ja przypuszczam ze u mnie znajdą sobie inny temat w którym będą chwili mnie pouczać...:wściekła/y:
u mnie na szczęście mąż również ma takie zdanie jak ja :-)
 
U nas też już 2 noc z wstawaniem na karmienie co 2 godziny. A już było tak dobrze...ja myślę że to może ząbkowanie, dokuczają dziąsełka i sie budzi albo jakis skok wzrostowy ma, ale raczej to pierwsze bo dużo nie je, tylko pociamka i zasypia, a ja potem zaczym zasne, to ona zaraz sie budzi :-(ale wydaje mi sie ze to chwilowe.
Dziś pediatra powiedziala ,że moge juz wprowadzac powoli kaszke mannę a potem kleik ryżowy ale tak po łyżce po karmieniu. Ciekawe:confused:
Jak tu przygotować takie małe ilości:confused:
 
kaszkę mannę możesz do zupki dodać ;-)

ciekawa jestem jak tam kuleczka zniosła powrót do pracy, no i jak Lenka zareagowała jak mamy nie było..? zjadła bez problemu?
 
Mamjakty,
jestem od poniedziałku w pracy.
Sytuacja jest następująca, Lenka jest z babcią, nie zauważa że mnie nie ma, choć to że na razie nie płacze nie oznacza że nie przeżywa rozstanie bo mało je.
Schemat wygląda nastepująca:
6.00 – karmienie piersią
6.00 – 8.30 – SEN
9.00 – babcia podaje moje mleko łyżeczką (wczoraj 50 ml , dziś tylko 30 ml)
9.30 – jabłuszko skropane lub ze słoika
10.30 – przyjeżdzam z pracy – karmienie piersią
11.30 – 13.30 – SEN
14.00 – Zupa gotowana
14.30 – soczek jabłkowy + woda przegotowana
15.00 – przyjeżdzam z pracy karmie piersią
17.00 – 19.00 – SEN
19.00 – karmienie piersią
21.00 – karmienie piersią
21.30 – 2.00 – SEN
2.00 – karmienie piersią
2.30 – 6.00 SEN

Na razie jestem bardzo zestresowana
 
No i juz po wizycie u lekarza. Niunia ciągle jest w tym samym przedziale na siatce centylowej. Jestem wkurzona na lekarza bo stwierdził znowu, że jest za gruba:wściekła/y: a jak zapytałam czy rozszeżać dietę to stwierdził "że jak chcę to mogę", to samo dotyczy od czego zacząć- "zupek jarzynowych, deserków":angry:
Na moje stwierdzenie, że brakuje mi mleka odp., "po dziecku tego nie widać!":angry::angry::angry:

Widzicie moje drogie, że nie mam żadnego wsparcia! Laktacja się troszkę unormowała ale widzę, że są momenty, że małej brakuje mleczka. I co w tej sytuacji robić?- zagęścić mój pokarm kleikiem czy wprowadzić Sinlac? Mam wyrzuty, że "ograniczam" córci jedzonko i aż mi jej szkoda! I co z tego, że jest jeszcze kuleczką- to wynik nawału mlecznego w pierwszych trzech m-cach.
 
kuleczko - czyli nie jest źle jednym słowem - Lenka na pewno się przyzwyczai - a jak przyjeżdżasz na karmienie to mało Ci je? bo jeśli nie to może to jej wystarcza i od babci nie chce pić mleczka :confused: moja np w dzień nie je dużo - cyce mam w każdym bądź razie nie opróżnione, twarde - dopiero wieczorem przed snem nadrabia, no i w nocy.
A Ty się nie stresuj!! bo to wcale dobrze nie wpływa :no:
poletko - Ci lekarze :wściekła/y: ciekawe, co mi moja jutro powie :sorry2: wiesz, w sumie uważam, że jest sporo różnych pozycji książkowych na temat rozszerzania diety, więc warto kupić sobie jakąś plus nasza intuicja i w ten sposób rozszerzać dietkę - lekarze niestety nie za wiele nam pomogą :-( skoro z obserwacji córeczki wnioskujesz, że się nie najada to warto rozszerzyć już pomału dietkę - możesz od kaszki zacząć :tak:
w sumie pod koniec 6 miesiąca można już wprowadzać nowe rzeczy - ja przynajmniej tak zamierzam zrobić ;-) będę pomału wprowadzać nowości, zacznę od kaszki, potem warzywa :tak:
 
w sumie pod koniec 6 miesiąca można już wprowadzać nowe rzeczy - ja przynajmniej tak zamierzam zrobić ;-) będę pomału wprowadzać nowości, zacznę od kaszki, potem warzywa :tak:
Moja jedzie na 25 centylu więc chciałam jej powolutki juz wprowadzac kaszke mannę, wczoraj próbowałam i dzis:-( Jejku jakie to trudne :szok: ona oprócz cyca to niczego nie chce. Wypluwa ta kaszkę a miny przy tym robi....że hej. Dziś jej próbowałam z jabłuszkiem podać zeby byla lepsza. Wypluwa językiem, kark mnie boli od schylania sie nad nią:-D
I jak tu wprowadzic nowe dania:confused::confused::confused:
 
reklama
Moja jedzie na 25 centylu więc chciałam jej powolutki juz wprowadzac kaszke mannę, wczoraj próbowałam i dzis:-( Jejku jakie to trudne :szok: ona oprócz cyca to niczego nie chce. Wypluwa ta kaszkę a miny przy tym robi....że hej. Dziś jej próbowałam z jabłuszkiem podać zeby byla lepsza. Wypluwa językiem, kark mnie boli od schylania sie nad nią:-D
I jak tu wprowadzic nowe dania:confused::confused::confused:

ja wprowadziłam młodemu sinlac wieczorkiem, w nadziei ze prześpi choć 3h ciągiem.
ale naszej jedzenie wyglądało komicznie i jak zjadł 5 łyżeczek to było dobrze...:-D
oj czuje ze bede musiała byc bardzo i to bardzo cierpliwa przy innych nowościach :tak::-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry