• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wątek dla mam karmiących piersią

oj, a ja teraz tylko mówię babci co ma dać, bo jestem w pracy a jak wracam to głownie tylko cyc.
I jak to mówi moja rehabilitantka: "co się pani martwi, to babcia musi się namęczyć aby podać moje mleko, zupe i sokiem łyżeczka - a pani niech w pracy zbiera siły.."
 
reklama
a my dziś na szczepieniu byliśmy i przy okazji zapytałam się o rozszerzenie diety - i w sumie tylko się wkurzyłam - zapytałam się od czego najlepiej zaczynać - ona no zupka, zupka :shocked2: no to se pomyślałam co se pomyślałam, no to z ciekawości pytam się o gluten - ona, no można już podawać. koniec.
fajnie, nie? ;-)
a jeszcze się Was zapytam, jakbym chciała iść tym nowym schematem z glutenem, żeby podawać te pół łyżeczki do zupki, to przez jaki czas podaje się te pół łyżeczki? potem ile można podawać?
chodzi mi o to, kiedy można już nie zwracać uwagi na ilość glutenu :confused:
 
no bardzo pomocna pani doktor:baffled:
z glutenem to ja nie mam pojecia.... u mnie juz musztarda po obiedzie bo ja juz podalam kaszke wielozbozowa po 4 miesiacu ( jakis tydzien temu czyli nie cale 5 miesiecy mial).... bez sensacji zadnych. mam nadzieje, ze dalej bedzie dobrze i krzywdy mu nie zrobilam....
 
u mnie też coraz mniej mleka :-( przez tą pracę nie jestem w stanie odciągać się laktatorem bo nie mam gdzie a w wc strasznie się stresuję że słychać i że ktoś będzie chciał skorzystać :-p (już miałam 2 razy taką sytuację i nie było to przyjemne) :tak:
Mała rano śpi i na śpiocha nie chce jeść więc często tylko laktator idzie w ruch przez co nie pobudza mnie do produkcji. Jak wracam to często mała jest nakarmiona bo nie wytrzymała więc też tylko laktator; a wieczorem standardowo butla bo mała jest już tak zmarudzona że odwraca głowe od cyca i taki jest finał :no::wściekła/y:
chyba niebawem cazłkiem przejdę na sztuczne bo susza nastanie :-p- no ale nic nazjwazżniejsze że do skończenia 6 mies wytrzymałam :cool2:


mamjakty a ta pani doktor to identyczna jak moja hihihihi:-D:-D:-D
 
mamjakty u nas dosyć podobnie było u pediatry. kazała już coś wprowadzac bo filip duży i żeby poznawał nowe smaki.
a jak ją zaczęłam wypytywac o to wprowadzanie, to skonczylo sie na tym żebym deserki wprowadziła ;-):-D

ojoj to się zacznie z tym glutenem...:szok:
 
Kurcze, ja jeszcze o glutenie nie myślę, bo niczym nie zagęszczam zupki, mego mleko z uwagi na problemy z kupą :-(

anik wspólczuję w pracy, ja właśnie lecę do salki konferencyjnej odciągnąc mleko laktatorem (jestem zadowolona z elektronicznego laktatora AVENT- niezły kombajn)

mi też pediatra nic nie pomógł w sprawie diety :no:, kompletnie nie mają czasu
 
reklama
Aga_q - czyli przez dwa miesiące pół łyżeczki a potem już całą michę kaszki glutenowej mogę zapodać :confused:
stresuje mnie to.

ja wyczytałam tak ( w polecanej ksiażce)

" Ilość glutenu zwiększamy bardzo powoli. Całą łyżeczkę kaszki zawierającej gluten dziecko dostanie nie wcześniej niż w ósmym miesiącu życia"

a co dalej to nie mam pojęcia....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry