kuleczka_ok
Zadomowiona(y)
oj, a ja teraz tylko mówię babci co ma dać, bo jestem w pracy a jak wracam to głownie tylko cyc.
I jak to mówi moja rehabilitantka: "co się pani martwi, to babcia musi się namęczyć aby podać moje mleko, zupe i sokiem łyżeczka - a pani niech w pracy zbiera siły.."
I jak to mówi moja rehabilitantka: "co się pani martwi, to babcia musi się namęczyć aby podać moje mleko, zupe i sokiem łyżeczka - a pani niech w pracy zbiera siły.."
no to se pomyślałam co se pomyślałam, no to z ciekawości pytam się o gluten - ona, no można już podawać. koniec.

(już miałam 2 razy taką sytuację i nie było to przyjemne) 




