reklama

Wątek główny

Cześć laski :-(

Mam strasznego doła :-( Pewnie zupełnie niepotrzebnie, ale nie mogę przestać ryczeć, bo tak się strasznie martwię... :-( to już 19 tydzień, a ja nadal nie czuję ruchów maluszka.
:-(USG dopiero za 3,5 tygodnia, a ja chyba do tego czasu oszaleje :-(:wściekła/y:Nie potrafię się cieszyć tylko siedzę i ryczę jak głupia :-(

nie boj sie! przeciez nieraz pewnie czytalas na forum jak dziewczyny pisaly ze niektore dopiero poczul w 22 tygodniu... nie przez przypadek lekarz kaze zapisywac ruchy dopiero gdzies od 24 tygodnia :) u mnie w kalendarzyku ciazowym to nawet od 28... moze dzidzia u ciebie woli spac ;) jakby cos zlego sie dzialo to napewno bys to inaczej odczuwala, duzo bardziej nieprzyjemnie, wierz mi. Nie martw sie bo dzidzia sie zastanawia czemu mama sie martwi, bo czuje ! usmiechaj sie i badz dumna mama :)

Ps. ja wlasnie w 19 poczulam i tez sie wczesniej balam, a teraz - teraz az mi maluch przeszkadza jak czytam, czy cokolwiek innego robie! nie moge sie przez robaczka skupic!
 
reklama
Widzicie... ja to wszystko wiem...
-że każda kobieta jest zbudowana inaczej,
-że każda ciąża jest inna,
-że każda dzidzia rozwija się inaczej,
-że szczupłe kobiety czują ruchy wcześniej (ja należę do tych niezbyt szczupłych)...

ale wydaje mi się, że dzisiaj hormony stanowczo biorą górę w moim samopoczuciu i jakoś nic na to nie mogę poradzić, zdaję sobie sprawę, że martwię się niepotrzebnie, a jednak... jakoś nie potrafię przestać
:-(
 
Cześć laski :-(

Mam strasznego doła :-( Pewnie zupełnie niepotrzebnie, ale nie mogę przestać ryczeć, bo tak się strasznie martwię... :-( to już 19 tydzień, a ja nadal nie czuję ruchów maluszka. :-(USG dopiero za 3,5 tygodnia, a ja chyba do tego czasu oszaleje :-(:wściekła/y:Nie potrafię się cieszyć tylko siedzę i ryczę jak głupia :-(

Ło jezu dziewczyno, to dopiero poczatek 19 tygodnia. Więc mów sobie ze 18. Tez mam taką datę i nie czuję jeszcze. Ostatnio w mądrej ksiązce przeczytałam, że czuje się od 20 jak mamusia jest spokojna i zrelaksowana. Więc tym płaczem nic nie przyśpieszysz. I do tego jestem szczupła. Także nie masz sięczym martwić. Spokojnie, tez sie doczekamy

Ja się czuję fatalnie .Gzieś powinni ostrzegać, ze ciąża to może być masakryczny stan o zerowej odporności. Zawsze tylko śłyszałam o lekkich wynitach na poczatku, a potem to tylko radośc i cudowne czekanie...Najchętniej walnęłabym jakiegoś mocnego kielona i poszła spać. A tu kurde nawet super goracej kapieli nei można, a co dopiero o takich rozgrzewaczach mysleć.
 
Ostatnia edycja:
Widzicie... ja to wszystko wiem...
-że każda kobieta jest zbudowana inaczej,
-że każda ciąża jest inna,
-że każda dzidzia rozwija się inaczej,
-że szczupłe kobiety czują ruchy wcześniej (ja należę do tych niezbyt szczupłych)...

ale wydaje mi się, że dzisiaj hormony stanowczo biorą górę w moim samopoczuciu i jakoś nic na to nie mogę poradzić, zdaję sobie sprawę, że martwię się niepotrzebnie, a jednak... jakoś nie potrafię przestać :-(
Przesyłam Ci moc pozytywnej energii ;-)będzie dobrze..już niedługo:)
 
Mam pytanie..brała może któraś z was w ciązy alertec? bo męczy mnie alergia,a zapomniałam zapytac gin czy mozna..a na forum piszą różnie...:-(i teraz nie wiem czy brac.,,czy sie pomeczyc..?
 
Alertec-Przeciwwskazania
Nadwrażliwość na cetirizynę lub hydroksyzynę, okres karmienia piersią. W ciąży stosować jedynie w przypadku zdecydowanej konieczności. Ostrożnie stosować w niewydolności nerek i wątroby oraz w zaburzeniach równowagi wodno-elektrolitowej (zwłaszcza w hipokaliemii).
 
reklama
Cześć laski :-(

Mam strasznego doła :-( Pewnie zupełnie niepotrzebnie, ale nie mogę przestać ryczeć, bo tak się strasznie martwię... :-( to już 19 tydzień, a ja nadal nie czuję ruchów maluszka.
:-(USG dopiero za 3,5 tygodnia, a ja chyba do tego czasu oszaleje :-(:wściekła/y:Nie potrafię się cieszyć tylko siedzę i ryczę jak głupia :-(
Pandorka nie zamartwiaj się ja też jeszcze nie czuję ruchów a skończyłam już 20 tydzień, lekarz mnie jednak wczoraj uspokoił że to normalne że niektóre dziewczyny zaczynają czuć później
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry