to ja Titkowi chyba też zrobię zakazwjazdu do piaskownicy, bo on nie szczepiony
Suszi - a jak rehabilitacja?
Nasz rehabilitant jest zadowolony z postępów Zosi, jego rehabilitacja polegała na uczeniu nas ćwiczeń , które my wykonywaliśmy, no i poskutkowała. Najprawdopodobniej następna wizyta będzie ostatnią:-):-)
A panią psycholog,że tak się brzydko wyrażę spławiliśmy, na ostatniej wizycie miała nas nagrywać przy obiedzie( u nas w domu), na szczęście zepsuła jej się kamera(jakoś nie byliśmy przekonani do tego kamerowania nas i analizowania), a później miałam gorący okres z kończeniem pracy, obroną etc.,no i tak naprawdę nie chcemy się z nią już spotykać( wiem ,że to nieładnie robić takie uniki , dlatego muszę jej dać znać,że nie chcemy kończyć tej terapii, tym bardziej ,że po kilku zajęciach pani psycholog nie widziała już żadnych oznak autyzmu, robiła też Zosi testy psychologiczne, w których Zosia wykonała wszystkie zadania na jej poziomie , jak również niektóre z wyższych poziomów.
Taka terapia nie należy do najmilszych( dowiaduję się np. ,że jestem winna różnych rzeczy, np. tego ,że mój Kazik jest niejadkiem, później chodzę struta kilka dni i rozważam to co pni psycholog powiedziała i na pewno nie wpływa to dobrze na moje dzieci)
Natomiast pod opieką logopedy również z tego ośrodka na Kasztanowej jest Kazik, chodzi tam dwa razy w tygodniu, dlatego jesteśmy zadowoleni,że tam trafiliśmy.