reklama

Wątek główny

  • Starter tematu Starter tematu Izzabela
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Byłam u pediatry, ale ta doktórka mi nie podchodzi. Zresztą nie znalazłam tu kompetentnego lekarza jeszcze.
Powiedziała, że dla niej to ewidentnie jakieś zapalenie wirusowe.
I na tym się wizyta zakończyła. Zero badania. Zapytałam czy powtórzymy morfologię, powiedziała, że dopiero za miesiąc.
 
reklama
Witam wszystkie mamusie jakis czas nas nie bylo ale mialam mase pracy zagladalam tu czasami ale na kilka sekund czas nadrobic zaleglosci. Widzialam nasze kochane szkraby to juz duze brzdace.:-) Mam nadzieje ze mnie i Igorka pamietacie :zawstydzona/y: Pozdrawiam
 
Ja juz po sesji ale wynki ostatniego egz. dopiero za 2 tyg. Jutro wyjazd potem znow wyjazd nad morze. Wreszcie wypoczne i zregeneruje sily. Sesja mnie wykonczyla. Dziecko i studia :szok: podziwiam jeszcze te ktore dodatkowo pracuja.
 
milla: gratulacje zdania sesji!! :tak: jedz wypocznij, nalezy ci sie :tak: pogoda teraz dopisze to sie nad tym mozem nawet poopalasz troche co?? ;-)

kjujik: witamy ponownie :tak: zagladaj czesciej i pisz co tam u was ;-)

kasia: jak wyniki Tita? zadowalajace??
 
młody śpi a ja od 12.30 co chwilę wyskakiwałam opalać się na balkon

czas młodego zwlec bo nie uśnie łobuzisko wieczorkiem

a mnie dzisiaj jescze czeka rowerek stacjonarny

ile wasze pociechy śpią w ciągu dnia i jak długo, o której kładziecie je wieczorem, czy budzą się w nocy i o której rano wstają????????????????????????????????????????????????????????????????????
 
Milla - gratulacje - teraz tylko relaksik
Kaśka - posze o foty ze spotkania :-)
AgaOO- Kuba śpi w dzień ok 2-2,5 godziny idzie spać po 20 śpi całą noc i wstaje 8 - 8.20
 
Brianek w dzien spi roznie ostatnio nawet 4 godzinki spal ale wtedy byla to jedna drzemka spi tez czasem godzine po poludniu i kolo 15:00 znow urzadza sobie drzemke wiec to zalezy.
Klade go spac 20:00 po 20:00 czasem potrafi obudzic sie w nocy na mleko z dwa razy a czasem przspi cala noc do 8:00 8:40:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry