Witam sie Kochane ,
strasznie wszystkim dziekuje za gratulacje i zyczenia dla Zuzi , jestescie kochane , jestem bardzo szczesliwa, mala jest boska ,pomijajac ze spi i je i naprawde jak dotad nie sprawia problemow ciesze sie ze jest zdrowa i sliczna. Wyglada jak male malpiatka taka zarosnieta, tzn ma duzo czarnych wloskow, zalacze zdjecie jak moj maz zgra.
Porod byl rzeczywiscie latwiejszy , tzn. mialam wywolywanie i to trwalo jak zwykle + bole, wzielam znieczulenie (ZZo) , na koniec mi skurcze zanikly, ale szukalismy jakichkolwiek i w sumie sam porod to byly dwa parcia i mala juz byla. Moj maz sie spoznil 15 minut:-)(rodzilam rano a on musial spac z Marysia) , ale to nie wazne.
Najbardziej nam szkoda bylo Marysi bo bardzo tesknila za mna , a trzymali mnie 2 doby. Teraz sie przyzwyczajam bo w szpitalu lezalam sobie 2 dni i nic nie robilam a tu teraz trzeba caly czas na obrotach , troszke wychodzi zmeczenie, ale ogolnie sie czuje super i nawet maz mowil ze wygladam lepiej po tym porodzie niz po Marysi bo wtedy bylam jak po jakichs prochach.
Marysia sie przyzwyczaja ale jak wezme Zuzke na rece to ona mowi "tam" i pokazuje ze mam ja polozyc gdzie lezala:-).
Lece zjesc sniadanie, karmie wiec dieta sie zaczela ale nie bede tak swirowac z ta dieta jak przy Marysi ( taki mam zamiar:-);-)) .
Pozdrawiam jeszcze raz dziekuje za zyczenia