reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Wątek główny

My siedzieliśmy w domu. Kinga jak na zawołanie obudziła się kilka minut przed północą i potem nie chciała usnąć. Usypialiśmy ją do 2.00, a rano obudziła się przed 8,00 i dopiero po południu odsypiała nocne balowanie:-)
 
reklama
Witajcie w Nowym Roku! Oby był co najmniej tak szczęśliwy jak poprzedni:happy:

Nam imprezka sylwestrowa udała się rewelacyjnie. Maksik bardzo grzecznie u dziadków przespał fajerwerki:-D i spał do 8 rano. Dziadki przeszczęśliwe dziś do południa sami z wnusiem, a potem jeszcze z nami i z wnusiem spędzili popołudnie:-D
 
dopiero teraz mam chwile spokoju...
u nas choróbsko całe święta i jeszcze się ciągnie, najpierw biegunka, wymioty, goraczka, potem doszedł katar i kaszel, brak apetytu, spadek hemoglobiny itp. dwa razy u lekarza, dwa razy morfologia, Kubas okropnie sie męczy, kaszle jak stary gruźlik, nie może spać a ja razem a nim, w związku czym jestem przemęczona, a poza tym mielismy gości całe święta, pojechali dopiero dzisiaj, mam dosyć, chce trochę odpocząć... a jutro znowu do lekarza...

w związku z tym życzymy wszystkim (oraz sobie) zdrowia, duży siły i cierpliwości w nowym roku oraz szczęścia, uśmiechu i oparcia w bliskich!
 
W tym Nowym 2007 roku życzę Wam i Waszym towarzyszom, Waszym "starym" i "nowym" dzieciom dużo radości, szczęścia, uśmiechu i miłości


Jutro muszę do pracy....jak mi się nie chce. Jak było super z Młodą, jeszcze "tylko" 40 dni i FERIE!!!
 
mój Gucio obudził się tuż przed 12, polecieliśmy z Agatką do okna, baaardzo jej się podobały fajerwerki, patrzyła jak zaczarowana :) (mieszkamy na X piętrze, więc widok był super - i na centrum Dąbrowy Górn, na Sosnowiec i całe nasze osiedle)
 
a tak w ogóle to w życiu się tak nie wyspałam :)
Agata w Sylwestra poszła spać po 1, ja razem z nią, wstaliśmy po 9, potem po śniadaniu i szwędaniu się po domu położyliśmy się po 1 i spaliśmy wszyscy razem do 16:30 :-)
 
no prosze to mamy sylwestrowe dzieciaczki!! :-)

ja dumna jestem z mojego najmlodszego :tak: poszlismy do tych znajomych na 20:00 (a spanie Bartek ma o 20:30) ;-) no i pobąblował chwile przy stole, chciał wszystkiego próbować... łącznie z alkoholem :baffled: potem położyłam go spać w sypialni na wieeeelkim łóżku w śpiworku z wózeczka i spało to moje dziecie cudownie az do 23:00 potem na chwile sie obudzilo ale zaraz zasnelo. oczywiscie na petardy zareagowal tak jakby je slyszal regularnie od urodzenia czyli- przespal je cale :-) obudzil sie znow ok. 2 ale jzu zbieralismy sie do domku wiec maluszek juz nie zasypial i szczesliwy jechal taksowka do domku. poszedl spac o 3:40 i spalismy tak do prawie 9. potem spacerek po obiadku i dziecko w siodmym niebie. my zreszta tez :-)
 
I od nas również: WSZYSTKIEGO DOBREGO W NOWYM ROKU!!!

My byliśmy u teściów, wpadło znajome małżeństwo z 3-letnim synkiem. Filip zasnął o 19:30, potem ok. 21 obudziło go kilka pojedynczych petard, ale północ i największy huk przespał jak zabity! Po północy teściowie poszli spać, mały Mateuszek też, a my sobie troszkę potańczyliśmy :)

Ale dziś w nocy, w sumie od wczoraj popołudnia, ale nie byłam pewna, bo to nie było ciągłe, dziś w nocy się upewniłam - przeziębił się :( Marcin dziś poszedł z nim do pediatry i podobno to nic poważnego, jakaś tylko drobna infekcja. Ale i tak biedak, bo co jakiś czas w nocy pokasływał i nosek mu się zatykał :(
 
reklama
od nas również WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!

ja w ciągu dnia byłam w pracy (w Sylwestra) a wieczorkiem skoczyliśmy na kilka godzin do znajomych na imprezkę (mieszkają blisko nas) - mały został pod opieką cioci. Petardy przespał jak wiekszość marcowych maluchów :-)
 
Do góry