monik75
Mama Mai i Oskarka
Majka obroty przed chorobą zaczął co raz częściej ćwiczyć teraz chwilowy regres. Stopek do buzi jeszcze nie wkłada, a jak go trzymam na rękach to nadal jest wiotki i te mięśnie plecków ma bardzo słabiutkie.
Wiem że trzeba mu dać troszkę więcej czasu i że powinien to wszystko nadgonić, ale czasem jest mi ciężko jak widzę że dziecko umysłowo to chciało by już więcej poznawać a ciało go ogranicza. Mam nadzieję że za dwa lata nie będzie widać że miał taki poślizg rozwojowy.
Andzia wiem że niektóre dzieci na początku, są czasami takimi "leniuszkami" a potem idą jak burza. Może i u nas tak będzie? Oby, doczekać się nie mogę
Wiem że trzeba mu dać troszkę więcej czasu i że powinien to wszystko nadgonić, ale czasem jest mi ciężko jak widzę że dziecko umysłowo to chciało by już więcej poznawać a ciało go ogranicza. Mam nadzieję że za dwa lata nie będzie widać że miał taki poślizg rozwojowy.
Andzia wiem że niektóre dzieci na początku, są czasami takimi "leniuszkami" a potem idą jak burza. Może i u nas tak będzie? Oby, doczekać się nie mogę



Oskarek znowu dziwnie świszczy i przy kaszleniu czasami ma ataki duszności:-( Chyba jakieś mocniejsze leczenie trzeba będzie zapodać.
Chyba się młody w końcu zreflektował że trzeba matkę troszkę podbudować na duchu;-)