reklama

Wcześniaki z 33 tc

Monik, u nas takie podrygiwanie pupką było wstępem do raczkowania, więc może już niedługo będziesz za nim biegać po pokoju...:-)
Mój Adaś też ma jedną stronę wyraźnie słabszą, ale jak byliśmy u neurologa to mówiła że jest wszystko w 100% ok, więc mam nadzieję, że tak jest. Może to faktycznie przewrażliwienie, ale z drugiej strony jak zauważyłam, że mały podkurcza lewą nóżkę w siadzie to rehabilitant przyznał, że to coś nad czym trzeba popracować.
Kamea, super!
Magdzik, ja za moim Adaśkiem też już nie nadążam - charakterek to ma, a wydawało się, że takie spokojne dziecko ;-) A Ty jak do ruchliwego niemowlaka jeszcze młodszego brata masz "na głowie" to pewnie jest wesoło. Ja to mam dobrze - mam młodszych braci, ale już dorosłych i przychodzą, żeby się z dzieckiem pobawić, a ja spokojnie mogę obiad zrobić :-p

Tak jak pisałam na wątku bobathowym - usłyszeliśmy od neurologa, że rehabilitacja już nam niepotrzebna :-)
Niestety dziś się Adaś rozchorował. Dostał 39 stopni gorączki, szybko rosła więc dałam mu czopek. Zadziałało i na razie śpi. Mam nadzieję, że to tylko ząbki, ale z drugiej strony ostatnio dwie górne jedynku mu wyszły bez żadnych problemów i nie zanosi się, żeby jakieś nowe ząbki miały mu się wyżynać. Już wczoraj był jakiś niewyraźny – dużo spał, a jak nie spał to ssał kciuka lub domagał się piersi. Zobaczymy jak będzie jutro. Ogólnie od 2,5 tygodnia mamy problemy z jedzeniem, a był czas, że już całkiem ładnie jadł. Teraz obiadków prawie w ogóle nie je – od razu odruch wymiotny lub płacz. Myślałam, że może słoiczki "od 7 miesiąca" mają po prostu za duże grudki, ale jak wróciłam do tych "od 5 miesiąca", które kiedyś lubił jest to samo. Wczoraj zjadł ledwie parę łyżek i wszystko zwrócił. Deserku zjadł trochę więcej, ale to samo :(
 
reklama
Majka a jak Twój Adaś zaczął podrygiwać pupką to już pełzał? Jak go posadziłaś to próbował już się utrzymywać ? Pytam się bo Oskarek jest nadal strasznie wiotki i jak go próbuję posadzić to leci jak kukiełka i nawet nie próbuje się ratować:confused: Plecki wiotkie a rączki i nóżki ma napięte. Nóżki to bardzo często usztywnione jak dwa patyki i krzyżuje je, ale nie w kolankach. Coś tam pisałyście kiedyś o tym krzyżowaniu nóżek ale nie wiem o co w tym chodzi.
Może tak wysoka gorączka u Adasia to trzydniówka? Przechodził już przez tą chorobę? Mam nadzieję że szybko minie i nie będzie większego chorowania. Zdróweczka życzę:tak:
Co do jedzenia to nie wiem co Ci poradzić, bo moje dzieci to raz jedzą ładnie a za chwilę nie jedzą praktycznie nic:szok:. Oskarek ostatnio w ogóle nie przybrał na wadze, ale to pewnie przez częste chorowanie.
Magdzik oby to było tylko nasze przewrażliwienie;-)

Super że Wasze dzieciaczki już takie ruchliwe:tak::-)
 
Witam Dziewczyny.
Juz rano próbowałam nadrobić zaległości, ale teraz to juz niewiele pamietam z tego co przeczytałam...
Dziewczyny macie rację, jeżeli tylko targają Wami jakieś wątpliwości, to konsultujcie się z innymi lekarzami. Lepiej, żeby okazało się, że konsultacje były niepotrzebne, niz gdyby coś zostało przeoczone. Sama mam nadzieję, że nie zawaliłam sprawy z tarczycą Kuby, byłam chyba zbyt mało konsekwentna w szukaniu naprawdę kompetentnego lekarza(albo źle szukałam)...Nie wiem sama co mam myśleć...źle się z tym czuje.
A wyniki badania krwi Kuby powinny być w tym tyg.
Majka gratulacje dla Adasia! Super wiadomość!:-) Ja też z ogromną niecierpliwością czekałam na chwilę, w której usłyszę, że rehabilitacja nie jest nam już potrzebna i powiem szczerze, że był to jeden z tych najpiękniejszych dni;-)
Zdrówka dla Wszystkich chorych dzieciaczków!
 
Witam,
to i ja sie do Waszego watku przylacze, jesli mozna.

Moje chlopaki urodzili sie w 32tc+0 z powodu zespolu podkradania (ttts) z waga 1520 i 1780. Musieli ich natychmiast rozdzielic bo bylo niedobrze. Spedzili 3,5 tyg w szpitalu. Obecnie rozwijaja sie dobrze i jak narazie sa zdrowi (nie liczac obecnie zapalenia gardla) . W 10m-cu wazyli 9kg i 9.35kg (ale my z M jestesmy "duzi" wiec to tez ma znaczenie).
Jezeli chodzi o rozwoj, to bylo roznie. opornie im to szlo a Kubie to juz wogole. roznica w rozwoju miedzy nimi to siegala nawet 2m-cy. Konsultowalismy to ze specjalistami, ale nigdy nie byli rehabilitowani. Teraz maja 11 i juz sie to wyrownalo miedzy nimi. Kubus w 11-tym m-cu siadl, stanal i zaczal raczkowac jak szalony! Kuba nigdy nie pelzal, Kacper tak. Odkad raczkuja i staja czuje sie duzo spokojniejsza :)
Teraz z niecierpliwoscia czekamy na pierwsze zabki :)
Pozdrawiam cieplo
 
Wyczytalam, ze niektore dziewczyny martwia sie przepuklina u swoich pociech.
U nas to bylo tak:
Obaj chlopcy mili pepkowa, a Kacperek dodatkowo jeszcze pachwinowa. Lekarze zdecydowali nic nie robic z pepkowymi (bo sie wchlona) ale Kacperkowa pachwinowa (potem zeszla do jaderka) wymagala operacji, i to juz. Tak wiec Kacperek w pazdzierniku jak mial tylko 5kg mial operacje na przepukline w znieczuleniu ogolnym. Zabieg mial o 9 a o 20 puscili nas juz do domu. 2 dni byl na ibuprofenie. Potem jeszcze 2 razy bylismy u chirurga sie pokazac, i tyle. Teraz jak ktos nie wie, za Maly mial operacje to nawet blizny nie zauwazy.
U nas obylo sie bez komplikacji i wcale nie zaluje, ze zgodzilismy sie na operacje, chociaz strasznie sie balam. Byl taki malutki. Dosc juz zreszta mialam szpitali.
Ale wiadomo kazdy przypadek jest inny i dzieci roznie znosza znieczulenie.
Nie wiem czy w czyms komus pomoglam :sorry:
 
Majka to super wiadomość z tą rehabilitacją :-) my też już prawie mamy ją za sobą chodzimy raz na 2tyg. ale tylko pokazujemy co umiemy i wracamy do domku i tak do skończenia roczku;-) No i Dużo Zdrówka dla Adasia!! ;-)
Monik mój jak podrygiwał to jeszcze nie pełzał a co do siedzenia to nam rehabilitantka kazała kupić piłkę takiego jeżyka i małego sadzać i kłaść mu piłkę między nogi Kacper dzięki temu bardzo szybko nabrał równowagi :-)
Kamea ja miałam niedoczynność tarczycy podczas ciąży i strasznie się bałam o małego ale te badania w szpitalu nie wykazały żadnych niepokojących sygnałów u Kacperka a ty nie możesz sobie robić żadnych wyrzutów bo zrobiłaś wszystko co mogłaś żeby zapewnić Kubusiowi opiekę lekarską
Maciejka Witaj:-)
Super że Kubuś i Kacperek tak świetnie sobie poradzili i to bez rehabilitacji! :-)
Kacper też będzie miał zabieg przepukliny pachwinowej ale na razie muszę się wstrzymać przynajmniej do sierpnia jeszcze pójdę z nim na konsultację bo też mu zeszła do jąderka..
a u nas nudy Kacperkowi ostatnio strasznie się tyłek odparza i co go przewijam to smaruję mu sudocremem bądz kremem nivea i nic mu nie pomaga. Dziś się dowiedziałam że nasza Koleżanka z wrześniówek 2010 odeszła to jest jakaś masakra jej córeczka jest raptem 5 dni starsza od mojego synka a tu taka tragedia..:-(
 
Wchodzę tylko na chwilkę.
Przed chwilką dzwoniła do mnie lekarka z poradni dla wcześniaków. Tak się cieszyłam, że już nas wypisali i co? I d...pa:wściekła/y:Przyszły wyniki badań Kuby. Zawartość witaminy D3 prawidłowa, ale ma bardzo niski poziom fosforu. Trzeba powtórzyć badania dla pewności. Nie ukrywam, że lekkiego doła załapałam...
 
Osz kurka... miejmy nadzieję że to oni coś poknocili.
Tak przy okazji, w poniedziałek robiłam badanie krwi Szymonowi, wczoraj je odebrałam i co!!! Wynik morfologii wypisany był na Aleksa, po prostu tylko pogratulowac, kody nie kody, pesele a jeszcze popieprzą :wściekła/y:
Dobrze że to tylko do naszej pediatry bo inaczej znów muiałabym iśc go kłuc.

Trzymamy kciuki żeby wszystko było ok;-) a Ty sie nie załamuj bedzie dobrze
 
Kamea, a wapń był w porządku? Powtórz jonogram, żeby się upewnić. Jeśli to tylko obniżony fosfor to powinno udać się w miarę prosto wyrównać.
Wiesz co, pomyśl sobie, że to dobrze, że jesteście pod tak bacznym nadzorem.. Ja Franiowi jonogram robiłam sama z rok temu, u nas nikt tego nie sprawdza!
Trzymamy kciuki, głowa do góry, będzie dobrze. Nie ma innego wyjścia.
 
reklama
Kamea trzymaj się. Trzymam kciuki żeby było dobrze.
Maciejka2 witaj :-)
Magdzik ja też ćwiczę małego na piłce, ale na razie robimy coś na kształt taczek.
A na te odparzenia to może spróbuj jeszcze maści Bephanten albo Linomag.

Wczoraj byłam z Oskarkiem na kontroli u rehabilitantki i sprawa wygląda tak. Mały robi postępy ale jeszcze nie dogonił rówieśników. Problem z prawą rączką jest widoczny i z napięciem w nóżkach też. Pytała się kiedy mamy kontrole u neurologa bo trzeba go koniecznie przebadać. Dostaliśmy dodatkowe masaże, takie wykręcanie mięśni w przeciwległą stronę :eek: Dodatkowo muszę masować i ustawiać stopki w prawidłowej pozycji bo wygląda na to że będzie z tym w późniejszym okresie problem. Jak go tam pierwszy raz ćwiczyłam to bardzo ciężko tą jego stópkę ustawić w prawidłowej pozycji, tak się spina cały że masakra.
Dodatkowo lekarka stwierdziła że Oskarek ma nadwrażliwość w całych rączkach. Sama jej się pytałam dlaczego mały bardzo nielubi i płacze jak go przy przebieraniu i codziennych czynnościach dotykam za rączki. Pytałam się co z tym robić to mi nie powiedziała. Miałyście coś podobnego u swoich dzieci z tymi rączkami?:eek:
Dzisiaj idę z Oskarkiem na prywatną wizytę do innej lekarki od rehabilitacji i ciekawa jestem co powie. Będę miała porównanie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry