Majka_22
Fanka BB :)
Monik, u nas takie podrygiwanie pupką było wstępem do raczkowania, więc może już niedługo będziesz za nim biegać po pokoju...:-)
Mój Adaś też ma jedną stronę wyraźnie słabszą, ale jak byliśmy u neurologa to mówiła że jest wszystko w 100% ok, więc mam nadzieję, że tak jest. Może to faktycznie przewrażliwienie, ale z drugiej strony jak zauważyłam, że mały podkurcza lewą nóżkę w siadzie to rehabilitant przyznał, że to coś nad czym trzeba popracować.
Kamea, super!
Magdzik, ja za moim Adaśkiem też już nie nadążam - charakterek to ma, a wydawało się, że takie spokojne dziecko ;-) A Ty jak do ruchliwego niemowlaka jeszcze młodszego brata masz "na głowie" to pewnie jest wesoło. Ja to mam dobrze - mam młodszych braci, ale już dorosłych i przychodzą, żeby się z dzieckiem pobawić, a ja spokojnie mogę obiad zrobić
Tak jak pisałam na wątku bobathowym - usłyszeliśmy od neurologa, że rehabilitacja już nam niepotrzebna :-)
Niestety dziś się Adaś rozchorował. Dostał 39 stopni gorączki, szybko rosła więc dałam mu czopek. Zadziałało i na razie śpi. Mam nadzieję, że to tylko ząbki, ale z drugiej strony ostatnio dwie górne jedynku mu wyszły bez żadnych problemów i nie zanosi się, żeby jakieś nowe ząbki miały mu się wyżynać. Już wczoraj był jakiś niewyraźny – dużo spał, a jak nie spał to ssał kciuka lub domagał się piersi. Zobaczymy jak będzie jutro. Ogólnie od 2,5 tygodnia mamy problemy z jedzeniem, a był czas, że już całkiem ładnie jadł. Teraz obiadków prawie w ogóle nie je – od razu odruch wymiotny lub płacz. Myślałam, że może słoiczki "od 7 miesiąca" mają po prostu za duże grudki, ale jak wróciłam do tych "od 5 miesiąca", które kiedyś lubił jest to samo. Wczoraj zjadł ledwie parę łyżek i wszystko zwrócił. Deserku zjadł trochę więcej, ale to samo
Mój Adaś też ma jedną stronę wyraźnie słabszą, ale jak byliśmy u neurologa to mówiła że jest wszystko w 100% ok, więc mam nadzieję, że tak jest. Może to faktycznie przewrażliwienie, ale z drugiej strony jak zauważyłam, że mały podkurcza lewą nóżkę w siadzie to rehabilitant przyznał, że to coś nad czym trzeba popracować.
Kamea, super!
Magdzik, ja za moim Adaśkiem też już nie nadążam - charakterek to ma, a wydawało się, że takie spokojne dziecko ;-) A Ty jak do ruchliwego niemowlaka jeszcze młodszego brata masz "na głowie" to pewnie jest wesoło. Ja to mam dobrze - mam młodszych braci, ale już dorosłych i przychodzą, żeby się z dzieckiem pobawić, a ja spokojnie mogę obiad zrobić

Tak jak pisałam na wątku bobathowym - usłyszeliśmy od neurologa, że rehabilitacja już nam niepotrzebna :-)
Niestety dziś się Adaś rozchorował. Dostał 39 stopni gorączki, szybko rosła więc dałam mu czopek. Zadziałało i na razie śpi. Mam nadzieję, że to tylko ząbki, ale z drugiej strony ostatnio dwie górne jedynku mu wyszły bez żadnych problemów i nie zanosi się, żeby jakieś nowe ząbki miały mu się wyżynać. Już wczoraj był jakiś niewyraźny – dużo spał, a jak nie spał to ssał kciuka lub domagał się piersi. Zobaczymy jak będzie jutro. Ogólnie od 2,5 tygodnia mamy problemy z jedzeniem, a był czas, że już całkiem ładnie jadł. Teraz obiadków prawie w ogóle nie je – od razu odruch wymiotny lub płacz. Myślałam, że może słoiczki "od 7 miesiąca" mają po prostu za duże grudki, ale jak wróciłam do tych "od 5 miesiąca", które kiedyś lubił jest to samo. Wczoraj zjadł ledwie parę łyżek i wszystko zwrócił. Deserku zjadł trochę więcej, ale to samo
Plecki wiotkie a rączki i nóżki ma napięte. Nóżki to bardzo często usztywnione jak dwa patyki i krzyżuje je, ale nie w kolankach. Coś tam pisałyście kiedyś o tym krzyżowaniu nóżek ale nie wiem o co w tym chodzi.
. Oskarek ostatnio w ogóle nie przybrał na wadze, ale to pewnie przez częste chorowanie.
Przyszły wyniki badań Kuby. Zawartość witaminy D3 prawidłowa, ale ma bardzo niski poziom fosforu. Trzeba powtórzyć badania dla pewności. Nie ukrywam, że lekkiego doła załapałam...
Dodatkowo muszę masować i ustawiać stopki w prawidłowej pozycji bo wygląda na to że będzie z tym w późniejszym okresie problem. Jak go tam pierwszy raz ćwiczyłam to bardzo ciężko tą jego stópkę ustawić w prawidłowej pozycji, tak się spina cały że masakra.