FraniowaMama
mama Natalki i Frania
‪MOV05739.MPG‬‏ - YouTube
Tyle udało mi się sfilmować .
Ale turla się jak zawodowiec!!!
Jak na poczatek to fajnie mu to idze tylko szkoda ze podkurcza tylko prawą nóżkę, musicie popracowac zeby ruch nóżek był naprzemienny, ale jak na pierwszy dzien to elegancko :-)
Mi tez zdawało się, że jak kopał nóżkami to nie było to naprzemienne kopanie. Zawsze tak ma? Jeśli tak, to na bank naprzemienność do popracowania - zresztą - jak pisze Beti - po pracy jednej nóżki to widać.
FraniowaMamo, z tego co piszesz to u nas sporo się zgadza, choć nikt wcześniej nie zwracał mi uwagi na możliwość jakiś zaburzeń SI u Adasia.
Jak ostatnio pytałam neurolog o to dlaczego dziecko tak ciągle macha rękami, szczypie, gryzie, drapie itp (zarówno siebie jak i innych) powiedziała nam, że jak tak próbuje robić to mamy mu mówić "nie wolno" i się nauczy. Prawdę mówiąc na razie nie jestem pewna, czy Adaś w ogóle rozumie, co to znaczy "nie wolno". Czasami mam wrażenie, że coś tam kuma, a czasami że zupełnie nie ma pojęcia o co chodzi.
Faktycznie Adaś na przykład ostatnio odkrył świetną zabawę w uderzanie tyłem głowy w kaloryfer. Siły też raczej nie kontroluje. Zęby zaciska dokładnie tak jak opisujesz, że Franek robi. Swoją drogą z tym zaciskaniem zębów to Adaś zaciska też zęby na każdej łyżeczce jedzenia i muszę odczekać aż nieco się rozluźni, żeby mu wyjąć łyżeczkę z buzi.
Na pewno jest coś na rzeczy z tym bujaniem na piłce, bo ostatnio znów był płacz.
Spokojnie zacznij wprowadzać "nie wolno". Z odpowiednim tonem głosu, zorientuje się szybciej niż myślisz
Franuś teź zagryza łyźeczkę, koszmar jest z nauka picia z kupka. Na ostatnich 2 tyrnusach neurologopedki poddały się.. Mały tak bardzo zagryza brzeg kubka.. OStatnio dałam mu popić herbaty z mojego kubka porcelitowego i ..odgryzł kawałek! Ciekawa jestem co na to powie dr Łada. Mały ma wprawdzie stwierdzone podwyźszone napięcie w obrębie stawów zuchwowych, ale nie wiem czy to ma też z tym związek.
W sekundzie potrafi podturlać się pod półkę z tv (dobrze wie że nie wolno tam ruszać płyt) i najpierw się oglądnie na mnie i sprawdzi czy patrzę po czym oczywiście ze śmiechem rozrabia. Mały spryciarz z niego jest.
tylko że nie wykonywał wtedy żadnej pracy nóg a teraz już wszystko zakminił i śmiga, moze za kilka dni Oskarek załapie że nogi też się przydadzą w raczkowaniu;-)
Za to jak widzę jak wszystkie dzieci ma pociąg do elektroniki ;-) Myszki, komputery, piloty itp. Adaś często jak się dobierze do pilota od magnetofonu to nam ustawia "lepszą" głośność. 