Majka_22
Fanka BB :)
Monik, to się nieciekawie porobiło :-( Życzę dużo zdrówka i mam nadzieję, że unikniecie szpitala. Czym leczycie Oskarka? Jakieś inhalacje? Mój Adaś w grudniu miał zapalenie oskrzeli i niestety nie udało się uniknąć szpitala, ale zapalenia płuc - owszem. Waga rzeczywiście ładna - tym lepiej, bo ma więcej siły do walki z infekcją. Pewnie przez to zapalenie oskrzeli będzie nieco gorzej przybierał na wadze, ale najważniejsze, żeby cokolwiek jadł.
Zabawnie to brzmi z tą za ciężką pupką ;-) Ale pewnie niedługo się uda pełen obrót.
Mój Adaś też kombinuje w tym kierunku, ale u niego to raczej nie pupka za ciężka - ta jest już prawie, prawie. Z obróceniem głowy i barków na razie nie może sobie poradzić.
Rehabilitację zaczynamy w przyszły wtorek. Byliśmy też u neurologa - tego co ostatnio - na kolejnej kontroli. Podejście miałam już zupełnie na luzie - jakkolwiek głupio to zabrzmi. Badanie jak zwykle 5 minut włącznie z rozebraniem i ubraniem dziecka. Lekarka zupełnie o nic mnie nie pytała
Stwierdziła, że zastrzeżeń nie ma - dziecko jest tylko opóźnione w rozwoju, ale porażenia mózgowego to raczej nie ma...To znaczy zawsze coś jeszcze może wyjść...Ale raczej nie...Wskazań do rehabilitacji na razie nie widzi...Zobaczymy co będzie umiał jak będzie miał 8 miesięcy...Może jednak będzie trzeba.
Poza tym byliśmy na szczepieniu i Adaś waży już 5,5 kg. Jak dla mnie super! Choć tym razem po raz pierwszy lekarka narzekała, że coś mało przybiera.
U nas też są postępy mały staję się coraz bardziej aktywny teraz próbuję się przekręcać z plecków na brzuszek ale dupa jeszcze za ciężka ;-)
Zabawnie to brzmi z tą za ciężką pupką ;-) Ale pewnie niedługo się uda pełen obrót.
Mój Adaś też kombinuje w tym kierunku, ale u niego to raczej nie pupka za ciężka - ta jest już prawie, prawie. Z obróceniem głowy i barków na razie nie może sobie poradzić.
Rehabilitację zaczynamy w przyszły wtorek. Byliśmy też u neurologa - tego co ostatnio - na kolejnej kontroli. Podejście miałam już zupełnie na luzie - jakkolwiek głupio to zabrzmi. Badanie jak zwykle 5 minut włącznie z rozebraniem i ubraniem dziecka. Lekarka zupełnie o nic mnie nie pytała
Stwierdziła, że zastrzeżeń nie ma - dziecko jest tylko opóźnione w rozwoju, ale porażenia mózgowego to raczej nie ma...To znaczy zawsze coś jeszcze może wyjść...Ale raczej nie...Wskazań do rehabilitacji na razie nie widzi...Zobaczymy co będzie umiał jak będzie miał 8 miesięcy...Może jednak będzie trzeba. Poza tym byliśmy na szczepieniu i Adaś waży już 5,5 kg. Jak dla mnie super! Choć tym razem po raz pierwszy lekarka narzekała, że coś mało przybiera.


Mam nadzieję że jak już nabierze sił po tej chorobie to szybciutko zacznie nadrabiać. 
A te masaże to jakieś specjalne czy takie ogólnie rozluźniające?