Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Dziewczynki, guz jest większy o 1cm. Nasz Dr mówił właściwie, że najczęściej reaguje po drugiej chemii dopiero, ale to siusianie dało nam nadzieję... musimy czekać...
Udało się zrobić cystoskopie, ujście cewki nie bylo docisniete jak początkowo, ale ponoć jest jakby nierówne, ta sciana przy guzie, ale nie ma gwarancji, że nie będzie trzeba jeszcze cewnika. To po prostu chyba zmieniło kształt.
Czekam na rozmowę z naszym onkologiem, ufam mu, ale tak jak pisała mamaflavii tu trzeba czasu i cierpliwości i siły, a mnie na te wieści rozbolal żołądek
Bubbles kochana, musimy wierzyć. Fifi silny chłopczyk pokona chorobę, ale jak piszesz trzeba czasu i cierpliwości. Wierzę, że każdą wiadomość przeżywasz bardzo, ale jesteśmy z Wami.
Ohhh Bubbles, kochana :** Mocno Cie sciskam!!!!!!!!!! Jakas reakcja organizmu juz jest - skoro siusia tak, a guz potrzebuje, gnojek jeden - czasu, zmienia ksztalt, stad nowe jego wymiary a potem zacznie sie zmniejszac po kolejnej chemii - tak mysle teraz i dalej mocno w to wierze - jak my wszystkie tutaj i Ty takze musisz - prosze nie denerwuj sie tak bardzo - choc wiem, ze latwo powiedziec.. mnie tez boli brzuch...
:****
Bubbles skoro lekarzy to nie dziwi to znaczy, że tak bywa ale nie znaczy, że to źle. Dziadostwo się nie zmniejszyło ale komfort Filipcia się poprawił. Żeby tylko nie trzeba było znowu cewnikowania. Kolejna okropna chemia ale to jednak walka. A Wy tę wojnę wygracie!
kochana bubbles trzymajcie się, leczenie potrzebuje czasu, szczególnie przy takim gnojstwie. będzie dobrze! Najważniejsze, że Fifcio ma apetyt, siusia, robi kupkę, czyli czuje sie lepiej. kochani ściskam Was mocno, modlę się i całuję!!!