Ja dziś widziałam całe multum różnych modeli, w tym angielskie i amerykańskie. Jedna mama przyniosła całą torbę i opowiadała o pieluchowaniu swojej starszej córki, o tym jak powiększała bodziaki (na zatrzaski), o workach na brudne pieluchy, o technice prania. A co mnie najbardziej zdziwiło w jej opowiadaniu to to, że ona używała także wielorazowych ściereczek do podcierania pupy.