reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Wirus HPV-pomocy!!!

Dołączył(a)
2 Luty 2021
Postów
2
Hej,
Dołączyłam właśnie do grona kobiet z HPV. W listopadzie zrobiłam sobie cytologie i wyszedl ascus. dostalam leki, w styczniu cytologia ascus. musialam zrobic kolposkopie ktora w zasadzie nic nie wykazala, byly jakies subkliniczne cechy hpv wiec dostalam wskazanie do typowania HPV, wyniki przyszły - nic nie wykryto, lekarz szczesliwy mowi ze jestesmy w domu. No ale kazal czekac pol roku na cytologie bez niczego, pod koniec czerwca cytologia i znowu ascus, zaplakana pojechalam jeszcze tego samego dnia do innego lekarza, zrobil mi cytologie szczoteczką bo bardziej wiarygodnia i wlasnie od nowa hpv. Dzis dostalam wyniki. o ile w cytologi nie ma juz ascus tak wykryto hpv 11. Wizyta we wtorek, nie wiem co dalej, ani skad sie to wzielo, nie mialam zadnych objawow, w tamtym roku podjelismy decyzje o drugim dziecku ale ascus w cytologii sponiewieral te plany i nie wiem co teraz jeszcze z tym hpv...
 
reklama
Dołączył(a)
9 Wrzesień 2021
Postów
1
Witam. Ja także dowiedziałam się, że mam HPV onkogennego 2 rodzaje. Wyszedł swiezy stan nowotworowy szyjki macicy z rutynowej kontroli cytologicznej. W tamtym momencie się załamałam, zamknęłam na wszystko. Ze stresu wyszła nadczynność tarczycy, także dodatkowe badania. Kolposkopie i co chwilę morfologia. Zaczęłam walczyć o siebie, bo mam syna. Zmieniłam podejście do życia, wcześniej wyścig w pracy, za pieniędzmi itp, a ta sytuacja pokazała, że mój związek był dawno pogrzebany, że byłam nieszczęśliwa. Postanowiłam razem z walka o zycie i zdrowie zawalczyć o nowy start. Zmienić to co mnie smuciło, odbierało radość życia. Przeniosłam się do innego województwa, podjęłam leczenie i wygrałam. Fakt mam usunięta większą część szyjki macicy, ale co pół roku cytologia wskazuję na wygraną walkę. Zdaje sobie sprawę z tego, że to nie musi być koniec problemu, bo HPV należy do tego uporczywego wirusa, który zostaje na całe życie. Tyle, że może się uśpić i już nie odezwać. Żadne szczepienie po zarażeniu nie jest w stanie go usunąć. Raz zaraz ona osoba ma go całe życie. Obecnie jestem w szczęśliwym związku, choć 2 razy ciążę straciłam, nie zmienia to mojego nastawienia do życia i cieszenia się każdym dniem z moją rodziną.
Także nie zastanawiajcie się, róbcie regularne badania i pamiętajcie co jest w życiu najważniejsze. Pozdrawiam
 
Do góry