reklama

Wirus HPV-pomocy!!!

reklama
Kurde jak czytam to forum to co lekarz to inna opinia na temat wirusa i co inne postępowanie. U mnie wykryto cin 1 pod koniec maja i chodź w lipcu trafiłam do bardzo znanej ginekolog w moim mieście (mieszkam w dużej i znanej miejscowości) to dalej mam obawy. Jestem hipochondryczką od dziecka a obecnie mam prawie 26 lat. Ta lekarz w lipcu u której byłam to prawie że machnęła ręką (nie dosłownie) mowiac, ze jak będzie szło do przodu to po prostu wytną, ale, ze w większości CIN 1 się cofa i ze tą zmianę się tylko obserwuje i tyle z tego. Mówiła tez, ze jak będzie CIN 2 to wytną i tyle.. A na dodatek powiedziała mi, ze.. to nie wraca! (Wiecie no może i wraca po wycięciu, nie wiem.. ale widocznie baaardzo rzadko). Nie do końca bym jej ufała gdyby nie fakt, ze jest bardzo znana, ma masę klientek i doswiadczenia. Jeśli chodzi o ciąże to po prostu poród może być trochę wcześniej niż powinien. Rozmawiałam z zaufanymi koleżankami w tym z jedna, która miała cin3 i jej się cofnęło. Teraz przyszedł wrzesień a ja znowu sobie wkręcam i stresuję się bardzo mocno czytając to i inne fora, choć przez dwa miesiące w ogóle o tym nie myślałam. Ta lekarz powiedziała mi, ze raka szyjki macicy ostatnio widziała może z 15 lat temu i to u takiej pani, która się nie badała a ja się badam (chodzi do niej masa pacjentek). Mówi, ze w internecie można wyczytać wszystko.
 
Nie wiem jak oni to robią, w sumie to mam już metlik w głowie. Bo jak decydują czy leep czy nóż? Może w trakcie zabiegu. Ja teraz miałam biopsje i powiedziała ze jak wyjdzie cin1 lub cin2 to zrobi mały leep, przy samej strefie transformacji, nie całej szyjki. A nóż rozumiem to cięcie w poprzek? Niby wydaje się lepsze, bo pewnie wszystko usuwa i nie ma ryzyka, ze trzeba powtarzać jak przy leep.
Ciekawe co z tego wyjdzie. Mam nadzieje ze wytną to dziadostwo i będzie dobrze 🥺
 
Kurde jak czytam to forum to co lekarz to inna opinia na temat wirusa i co inne postępowanie. U mnie wykryto cin 1 pod koniec maja i chodź w lipcu trafiłam do bardzo znanej ginekolog w moim mieście (mieszkam w dużej i znanej miejscowości) to dalej mam obawy. Jestem hipochondryczką od dziecka a obecnie mam prawie 26 lat. Ta lekarz w lipcu u której byłam to prawie że machnęła ręką (nie dosłownie) mowiac, ze jak będzie szło do przodu to po prostu wytną, ale, ze w większości CIN 1 się cofa i ze tą zmianę się tylko obserwuje i tyle z tego. Mówiła tez, ze jak będzie CIN 2 to wytną i tyle.. A na dodatek powiedziała mi, ze.. to nie wraca! (Wiecie no może i wraca po wycięciu, nie wiem.. ale widocznie baaardzo rzadko). Nie do końca bym jej ufała gdyby nie fakt, ze jest bardzo znana, ma masę klientek i doswiadczenia. Jeśli chodzi o ciąże to po prostu poród może być trochę wcześniej niż powinien. Rozmawiałam z zaufanymi koleżankami w tym z jedna, która miała cin3 i jej się cofnęło. Teraz przyszedł wrzesień a ja znowu sobie wkręcam i stresuję się bardzo mocno czytając to i inne fora, choć przez dwa miesiące w ogóle o tym nie myślałam. Ta lekarz powiedziała mi, ze raka szyjki macicy ostatnio widziała może z 15 lat temu i to u takiej pani, która się nie badała a ja się badam (chodzi do niej masa pacjentek). Mówi, ze w internecie można wyczytać wszystko.
Z całym szacunkiem ale To bardzo dziwne podejście lekarki. Ma chyba tyle pacjentek ze nie ma czasu zająć się chorymi. Ja to tak odbieram jestem już tu kilka tygodni i takiego czegoś co pani napisala to nie widziałam… nie widziała raka szyjki macicy ? Jest tego bardzo dużo. Moja ginekolog mówi ze to co się dzieje teraz z wysypem raka to jeszcze takich lat nie miała. Sama jest przerażona. I szybkością przerzutów na inne narządy. Może powiedziała tak żeby pani sobie nie wkręcala i się nie martwiła ale ja osobiście mam mieszane uczucia
 
Witam dziewczyny. Ja też chodzę na najlepszej lekarki w Łodzi i ona też twierdzi że nie ma powodu fo paniki. Ja mam typ 51 tzn. W marcu miałam. Wczoraj zrobiłam kolejne badanie zobaczymy czy nadal go mam. Cytologie czyste i w tej sytuacji Pani doktor nie zalecała kolposkopii. Pokryło się to z zaleceniami diagnostyki które tu załączam. Ja już trochę wyluzowałam, bo wiosną prawie żegnałam się z rodziną. Dziś mi się śniło że 3 kolejne typy mi badanie wykazało. Jestem po 3 dawkach gardasil. Żeby było ciekawiej mój 13 letni syn był też w tym roku szczepiony na Hpv. Dam znać za 2 tygodnie jaki wynik.
 

Załączniki

  • HPV_DNA_HR_2016-1_230915_133351_2.jpg
    HPV_DNA_HR_2016-1_230915_133351_2.jpg
    311,2 KB · Wyświetleń: 121
Witam dziewczyny. Ja też chodzę na najlepszej lekarki w Łodzi i ona też twierdzi że nie ma powodu fo paniki. Ja mam typ 51 tzn. W marcu miałam. Wczoraj zrobiłam kolejne badanie zobaczymy czy nadal go mam. Cytologie czyste i w tej sytuacji Pani doktor nie zalecała kolposkopii. Pokryło się to z zaleceniami diagnostyki które tu załączam. Ja już trochę wyluzowałam, bo wiosną prawie żegnałam się z rodziną. Dziś mi się śniło że 3 kolejne typy mi badanie wykazało. Jestem po 3 dawkach gardasil. Żeby było ciekawiej mój 13 letni syn był też w tym roku szczepiony na Hpv. Dam znać za 2 tygodnie jaki wynik.
Tak hpv 51 to jest najmniejsze prawdopodobieństwo ze zrobi się rak. To jest 5 rząd. A jak ktoś ma 16,18,45,31,33,52,58 to już jest trochę gorzej.
 
Z całym szacunkiem ale To bardzo dziwne podejście lekarki. Ma chyba tyle pacjentek ze nie ma czasu zająć się chorymi. Ja to tak odbieram jestem już tu kilka tygodni i takiego czegoś co pani napisala to nie widziałam… nie widziała raka szyjki macicy ? Jest tego bardzo dużo. Moja ginekolog mówi ze to co się dzieje teraz z wysypem raka to jeszcze takich lat nie miała. Sama jest przerażona. I szybkością przerzutów na inne narządy. Może powiedziała tak żeby pani sobie nie wkręcala i się nie martwiła ale ja osobiście mam mieszane uczucia
Z całym szacunkiem ale To bardzo dziwne podejście lekarki. Ma chyba tyle pacjentek ze nie ma czasu zająć się chorymi. Ja to tak odbieram jestem już tu kilka tygodni i takiego czegoś co pani napisala to nie widziałam… nie widziała raka szyjki macicy ? Jest tego bardzo dużo. Moja ginekolog mówi ze to co się dzieje teraz z wysypem raka to jeszcze takich lat nie miała. Sama jest przerażona. I szybkością przerzutów na inne narządy. Może powiedziała tak żeby pani sobie nie wkręcala i się nie martwiła ale ja osobiście mam mieszane uczucia
Ja tez jestem tutaj od kilku tygodni, bo od czerwca i na szczęście nie przeczytałam tutaj żeby komus z forum przekształciło się to w raka?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry