katherinne
Fanka BB :)
Jeju, tyle roboty jeszcze, im bardziej mi się wydaje, że jestem na finiszu, tym więcej rzeczy wychodzi. Kto by pomyślał, że wcale nie tak łatwo zasiedlić nowe miejsce. Łeb pełen myśli. Do tego stopnia, że trzy razy przy okazji wizyty w toalecie, na widok "białka jaja" liczyłam w którym dc jestem i do następnej wizyty w toalecie zdążałam zapomnieć.
u Was widzę też dość zajęta niedziela, bardzo tu cicho.
u Was widzę też dość zajęta niedziela, bardzo tu cicho.






Ale staramy się od listopada 2011, więc już trochę rozczarowań miałam .Gdy już się zaczęłam cieszyć, że się udało, w listopadzie 2012 usłyszałam, że niestety, serduszko nie bije. A już zdążyłam się przyzwyczaić do myśli, że jestem w ciąży i po mału się tą myślą cieszyć. Teraz wznowiliśmy starania w styczniu a tu już maj.. Ale masz rację, walczymy dalej