Tygryseczek, kobiet w ciąży jest tyle samo, co zawsze, tylko teraz nagle zwracasz uwagę. Ja poczułam niezłe oblężenie jakiś miesiąc temu, jak byłam w IKEI. W pewnym momencie trzeba przejść przez dział dziecięcy. A tam kobiet z brzuchami normalnie jak w mrowisku! Zatrzęsienie! Tylko ja z płaskim brzuchem (no, płaski to on nie jest, nigdy nie był i raczej nigdy nie będzie, sam z siebie na dobry 4 miesiąc wygląda

ale wiecie, o co chodzi).
Dominisia, jeszcze nie byłam. Przez chwilę się zastanawiałam, czy nie umówić się na ten tydzień, bo wiesz, plamienia. Ale na razie przestały się te nitki pojawiać, więc znowu się nie spieszę z wizytą. Chcę pójść pod koniec maja. Teraz jak jestem w 5 tygodniu to znowu co najwyżej zobaczę kropkę na ekranie (pęcherzyk ciążowy), za wiele to mi nie powie. Chyba bez sensu.