Cześć dziewczyny, nie było mnie kilka dni a Wy rozgadałyście się strasznie. No więc, byłam wczoraj u lekarki. Dzidzia zdrowa, pięknie rośnie i waży prawie 500 g. (ma lekką nadwagę, hi hi). Nadal jest ono, bo moja lekarka jest uparta i nie ma zamiaru przed 24 tygodniem nic mówić. Dzidzia ułożyła się miednicowo, mam nadzieję, że się obróci, jeżeli nie to wiecie czym mi to grozi. Lekarka narazie mnie uspokaja, ale ja wiem swoje, Wiwi cały czas miała główkę w dół a to maleństwo z lewej strony brzucha (patrząc z góry moimi oczami) ma główkę i rączki a z prawej ma nóżki - dlatego czuję ruchy z dwóch stron. Mama mnie nastraszyła, że jest ich dwoje, ale na szczęście tylko jedno. Acha, dzidzia była odwrócona pleckami i lekarka mocno natrudziła się żeby ją pomierzyć. Dostałam zdjęcie, ale nie będę wstawiała bo nie jest zbyt wyraźne.
W przyszły czwartek będę miała robione usg dopplerowskie w gabinecie mojej lekarki. Przyjeżdża inny lekarz ze sprzętem specjalistycznym i zapewniła mnie, że dopiero wtedy będą wrażenia bo wszystko będzie kolorowe. Dwóch lekarzy przy badaniu - nieźle. Zapewniła mnie, że jest to konieczne, gdyż przy jednej dystrofii należy dopilnować, żeby nie było drugiej.
Koszt usg 80 zł. i dostanę znowu zdjęcie. Tym razem będzie ze mną mąż. Wczoraj niestety nie mógł być bo pracował.
Następna wizyta będzie 14 grudnia i wtedy pójdę na zwolnienie do świąt - lekarka mówi, że jak chcę trochę odpocząć to nie ma sprawy.
Acha, zapytałam lekarkę jak liczyć tygodnie na miesiące, bo ja jestem zielona i nie potrafię odpowiedzieć na pytanie w którym jestem miesiącu.
A więc od 21 tygodnia do 24 tygodnia jest szósty miesiąc. Mnie leci już szusty miesiąc. Jeszcze jedno, dzidzia rzeczywiście miała by już w tej chwili szanse na przeżycie, chociaż lekarka mówi, że wolałaby nie przyjmować na świat takiego maleństwa.
Lidia, mam pytanie. Jak wiesz administrację skończyłam jakiś czas temu i moja wiedza nie jest już taka aktualna. Chodzi mi konkretnie o liczenie macierzyńskiego. Wiem, że niekiedy liczy się już dwa tygodnie przed urodzeniem dzidzi a ja nie chcę stracić tych dwóch tygodni z maleństwem. Co należy zrobić, kto ma wystawić zwolnienie w końcowej fazie?