reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Wizyty i Lekarzy, badania, zdjęcia z USG

reklama

lizzy0209

Fanka BB :)
Dołączył(a)
18 Październik 2010
Postów
651
Miasto
Mikołów
no dokładnie Patuska
hasło lekarki: "no to pani jeszcze bedzie miała spokojne święta" :baffled: taaaaaaaaaa jasne bede cały czas myślała zeby było wszystko OK
 

Agmaa

Fanka BB :)
Dołączył(a)
7 Styczeń 2014
Postów
320
Miasto
Olsztyn
Ja miałam dzisiaj wizytę czyli dokładne badania, USG, KTG i co?? Nic... czop na swoim miejscu, rozdarcia brak, szyjka długa, jak to gin podsumowała "to jeszcze nie ten czas"... W ogóle poszłam na to KTG pierwszy raz, nikt mi nic nie wytłumaczył, zostawili mnie w sama w pokoju a ja nie wiedziałam co się dzieje. .. Jak Mały się ruszał to serduszko tak szybko mu biło i bałam się, że coś jest nie tak. Ale nie miałam nawet kogo zapytać. .. potem zjawiła się położna i stwierdziła, że jak dzisiaj mam termin to mnie zbada. Kazała mi się rozebrać i to byłyby wszystkie zdania jakie wypowiedziała. Bo później czułam się jakby zgwałciła mnie palcami, zadzwonił jej telefon i sobie wyszła. Nie wiedziałam czy mam się już ubrać, czekać, wyjść???? Porażka nikt mi wyniku tego KTG nie wytłumaczył tylko Pani w rejestracji mi go wręczyła i kazała się wstawić w niedziele o 11 na kolejne badanie. .. czyli czego się dowiedziałam? ? Niczego... i jestem wściekła jak diabli bo potrakyowali mnie jak intruza jakiegoś
 

madziolina_p

Fanka BB :)
Dołączył(a)
18 Marzec 2013
Postów
11 265
Miasto
Warszawa
No dlatego Agmaa ja to zawsze pytam po 5 razy, ale sa tacy co Cie nawet nie racza poinformowac, a Ty sie martw i zastanawiaj. Jedno jest pewne, ze jak byloby cos nie tak to by powiedzieli.
 

_zuzanka

Fanka BB :)
Dołączył(a)
30 Styczeń 2014
Postów
1 200
Miasto
Wrocław
Agmaa - ja podobnie czułam się wczoraj. Mój gin wysłał mnie do szpitala, bo już jestem po terminie, a i tak ma być cc, więc nie ma sensu dłużej czekać. Całość mojego pobytu na izbie przyjęć trwała godzinę i 15 minut, a w sumie przez godzinę nie wiedziałam czy mnie przyjmą czy nie. Pozostale 15min czekalam na to az lekarz opisze konsultację. A wizyta wyglądała tak: przychodzi do ciebie położna podłącza ktg (teraz nie wolno się pani w ogole ruszać i nie wolno korzystać z telefonu, a do czytania czegokolwiek nie bylo światła), zadaje kilka pytań, nie komentuje, wychodzi. Mija 20min. Przychodzi znów - kolejne pytania - wychodzi. Kolejne 15minut Potem przychodzi lekarz - te same pytania - wychodzi. Odłączenie ktg, zero informacji o tym co sie zapisalo. Poznejsze badania z jakąkolwiek delikatnością nie mialy nic wspólnego i ogólnie czułam się tam jak natrętny petent. W sumie teraz cieszę się, że jednak odmowili przyjęcia i że ten lekarz mnie nie ciął.
 

kroczek_k

Nowy rok, nowa nadzieja
Dołączył(a)
17 Styczeń 2009
Postów
4 775
Agmaa współczuję bardzo takich przeżyć. Ja jestem z takich co zaraz się wykłucają o swoje tylko zaraz mama lub maz mnie strofuja ze to nie wypada:dry: a to niby dlaczego? Moje cialo, zdrowie mojego dziecka wiec mam prawo skoro ktos traktuje mnie jak intruza:)

No ale nie ma co gdybac. Teraz jestes o tyle madrzejsza ze wiesz jak to wyglada. Tetnem dziecka bardzojak ktos jest ze mna to wola polozna sie nie stresuj bo przyspiesza nawet do 180 gdy sie dziecko rusza a zmniejsza sie nawet do 120 gdy sie na chwile gdzies tam poruszy i pelotka nie moze go namierzyc. Moj czesto tak ma wiec ja co chwila albo sama ruszam ta pelotko zeby kolege namierzyc lub
 

Agmaa

Fanka BB :)
Dołączył(a)
7 Styczeń 2014
Postów
320
Miasto
Olsztyn
Kochane byłam tak zestresowana, że wyszłam stamtąd bez komentarza ale powinnam się odezwać ... Mam nadzieję, że przy następnej wizycie będzie normalnie a jak nie to wezmę przykład z kroczka :tak:.. A zestresowałam się bo moja gin coś napomknęła, że jak tak dalej nic się nie będzie działo to zalatuje jej to cesarką i jakoś nie mogłam przestać o tym myśleć...Aleeee są plusy bo małż tak to wziął do siebie, że się przełamał i chce współpracować :-D Może nawet za bardzo :-D i chodzę z zakwasami od wczoraj :-):-)
 
reklama
Do góry