reklama

Wizyty u lekarza, USG

reklama
ja w poniedziałek będę dzwoniła do gina, żeby mnie pilnie przyjął, najlepiej jeszcze w poniedziałek lub we wtorek i żeby mi dał receptę na zastrzyki, jak juz je będę miała to będę spokojniejsza i wtedy będę chciała czekać do 8 tygodnia na oglądanie fasolki. Myśle że pewnie nie wytrzymam i w okolicach 6 tygodnia pójdę do gina państwowego żeby mi powiedział czy jest jeden pęcherzyk czy dwa :sorry2:
 
te zastrzyki to moja ostatnia szansa żeby się udało, jak to nie pomorze to juz nie wiem co robić, ale jestem baaaaaaaardzo pozytywnie nastawiona :tak::tak::tak:
Jest prawdopodobieństwo że po pierwszym porodzie uaktywniła sie we mnie jakas choroba immunologiczna i jeśli faktycznie tak jest to zastrzyki pomogą. Wszystko inne jest praktycznie wykluczone.
 
reklama
Kochana zastrzyk powinnas chyba mie z mostu jak juz wiesz pozytyw. Z TEGO CO KOJARZE to chyba piszesz o chorobie zwiazanej z krzepliwoscia krwi ?? pedem do gina
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry