reklama

Wizyty u lekarza

reklama
jestem spowrotem. Położna dziś była w dobrym humorze i nawet się jej nie bałam:-p
dalej śladowa krew w moczu. Pieron wie skąd to. Ale białka już nie ma więc jak była jakaś infekcja to już sobie poszła.
Ciśnienie spadło, 90/79.
Dostałam wyniki ostatniego badania krwi ale nic nie rozumiem z nich :D Wiem tyle że wszystko ok.
Dwie probówki krwi oddane, anty-D w ramię - nie było to miłe ;/
Fundal high 30 cm czyli dzidź w sam raz bo powinno byc około 2cm -/+ tydzień ciąży.
Od piątku mała przewróciła się z prawego boku na lewy, już wiem co wyczyniała wtedy ja w kolejce stałam :P
poza tym pokazałam moje popuchniete żyły na dłoniach, Jo stwierdziła że to pewnie od przepracowania (cały czas coś szyje, szydełkuje itp) ale za dwa tygodnie mam kolejny antenatal check więc mam dać znać lekarzowi.
To tyle.
Ogólnie wszystko w porządku, jedyne co mnie zastanawia to skąd te krwinki w moczu?? Ma któraś z was może? Czym to może być spowodowane ?? (nie sadzę żebym miała infekcje, bo nic nie piecze, żadnych krwawień w ciąży też nie miałam)
 
w sumie ilości śladowe więc chyba nie powinnam się przejmować. Pewnie już powoli nerki nie nadąrzają ;) Zresztą zawsze badam pierwsze siku z rana więc możliwe że obciążone po nocy są. Nie ma się co martwić na zapas, teraz ciekawe jak krew wyjdzie, mam nadzieję że żadnej anemii nie mam ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry