Mój synek też długo i stopniowo schodził z cpap było podobnie jak u Wojtka po kilka godzin bez aż udało całkowicie się go pozbyć i to nagle którejś nocy dał radę i więcej nie wrócił na in fan flow a wisiał na nim sporo.następnie dostawał tylko tlen do inkubatora też długo i poniżej 23% nie chciał zejść niby to nie wiele a jednak potrzebował przez cały ten czas by łw inkubatorze.Ostatecznie rozstał się z tlenem po serii sterydów które zadziałały błyskawicznie bo w drugiej dobie od podania był już w łóżeczku bez tlenu a po 10 dniach od podania wyszliśmy do domu.W ostatnim tygodniu nauczył się jeść butelką u nas fizjoterapeutki uczyły Jasia jeść a następnie uczyły mnie jak to robić tu nie było problemów bo mały pięknie jadł nie krztusił się i nie miał spadków saturacji podczas jedzenia.Mały ma dysplazję na oddział 2 razy dziennie przychodziła rehabilitantka i robiła ćwiczenia oddechowe kinezoterapię pilnowała właściwego układania dzieci itp.Opieka w Warszawie gdzie leżał mój synek jest bardzo dobra,najlepszy sprzęt,leki,lekarze,siostry nie mogę powiedzieć nic złego a raczej wyrazić uznanie dla szpitala na karowej.Synagis też dostajemy.

Najwazniejsze zeby sprawdzali mu oczka regularnie dopóki retinopatia nie cofnie sie całkowicie,bo tak na pewno sie stanie
;-)