Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
izka rozumiem ze przylecisz z wozkiem do Polski hmm tak sie pytalam bo ja lecialam liniami British Airways i tylko mozna bylo spacerowke-parasolke miec a za inne trza placic jak za nadbagaz lub wyslac przesylka a to troche by wyszlo z Polski do Australii (precietnie wozek wazy 10kg plus wszystkie dodatki oslony itp.... sprawdzilas czy Twoje linie zapewniaja przewoz takiego wozka?
Asylan-ten wozek mozna przerobic w spacerowka, wiec najwyzej przewioze go wlasnie w taki sposob. On nie ma gondoli jako takiej, tylko kilka niewielkich czesci z ktorych sie "tworzy" gondolke dlatego wlasnie cos takiego kupilam, zebym mogla manipulowac :-) Do tego chyba jeszcze dokupie fotelik z tego samego zestawu, ktory mozna nalozyc na spacerowke.
No 3-miesiecznego dziecka na rece nie wezme do samolotu na 10 godzin wiec pewnie wejde na poklad z fotelikiem, a spacerowke wsadze pod siedzenie i tyle, nie widze problemu. Mysle ze duzo ludzi podrozuje z dziecmi.
hmm izka sprawdz lepiej w liniach lotniczych bo ja lecialam w sumie 27 godzin i dzieci do lat 2 tylko mogly siedziec/lezec u rodzicow na rekach a spac w takim wiszacym lozeczku - pytalam o mozliwosc zabrania fotelika - nie mozna - chyba ze sie zaplaci za bilet dla dzieci powyzej 2 lat to trza fotelik miec!!!!!!! a Cyrylka nie chciala spac w tym lozeczku i nonstop u mnie na rekach uffffff
Asylan moja siostra regularnie przylatuje ze swoją córcią do Polski (tyle ze "trochę" krócej to trwa niż u Ciebie - bo leci z Niemiec) ale nigdy nie miała problemu z MaxiCosi - tzn. zawsze go mogła zabrać na pokład (oddawała go stewardesie) i nigdy nie musiała dopłacać. Małą rzeczywiście miała cały czas na kolanach.
To w sumie dziwne, moze zalezy od przewoznika, bo ostatnio jak lecialam to widzialam ze babka miala dziecko w foteliku-noworodka i nikt sie nie czepial. Na pewno zapytam o wszystkie szczegoly zanim wejde na poklad ale szczerze nie sadze zeby robili problemy. Wersja z dzieckiem na kolanach przez 12 godzin na 100% odpada. Nie tylko ze wzgledu na moje zmeczenie ale przed wszystkim na bezpieczenstwo.