reklama

Wózio dla kruszynki:)

Esia ale Ty masz jeszcze sporo czasu. Ja pociesze, ze wozek to odbieramy w srode a torbe pakuje dzis, jak cale pranie juz wyschnie. A mam przeczucie, ze u mnie juz niedlugo, bo coraz czesciej mnie pobolewa.
 
reklama
Moi teście zdecydowali , że jednak są przesądni i wózek zobacze dopiero po narodzinach Eryka:zawstydzona/y:;-) trudno, grunt, ze jest i że nie muszę się martwić.
 
To przedstawiam nasze Volvo - w wersji spacerowej i głębokiej.









Wózek ma przekładaną i regulowaną rączkę, torbę, moskitierę i folię przeciwdeszczową. Do tego jest kieszeń na budzie, buda częściowo jest odpinana i ma "wentylację" z siatki.
 
Nonono dzagud, prezentuje sie super:D, widze że tez w zielenie uderzyłaś:D mam nadzieje że bedzie dobrze służył, i się prowadził:D
 
Zielony to prócz różowego ulubiony kolorek Weroniki.;-)
Ale właściwie, to był chyba najładniejszy zestaw kolorów, bo do wyboru był jeszcze granat z niebieskim (co drugi wózek u nas na osiedlu taki jest), szary z pomarańczem (nie podobał mi się), róż z bordowym / śliwkowym (wszystko, tylko nie róż), albo cały czerwony (o Matko, straż przy nas mogłaby być nie zauważona). Bardzo mi się podobał czerwony połączony z takim jasnym złotem, ale akurat nie było tego modelu co chcieliśmy. No i w rezultacie stanęło na tej zieleni. Na zdjęciu ten ciemny to wygląda na szary, ale to taka zgniła zieleń - i wcale nie tak bardzo ciemna, a ten jaśniejszy podchodzi bardziej pod pistację.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry