reklama

Wprowadzanie nowych pokarmów

reklama
Tak Bartek mi sprzed nosa zawija wszelkie warzywa surowe - uwielbia ogórki surowe, kiszone, małosolne, pomidorki, i inne cuda i nie ma rewolucji zwłaszcza po ogórkach - bo one takie jakieś niebezpieczne - przynajmniej pediatra mi o tym mówiła.

Piotrek natomiast nigdy tego nie przełknął
 
Iga truskawki nieeee:-(ale dzisiaj zachwyciła się pomidorem i zeżarła całego. zobaczymy co będzie dalej;-)no i młode ziemniaczki, jajko sadzone i kefir z nami zjadła:-)
ale każdą nowość trzeba jej prawie siłą do gardła wciskać, bo nie ma szans żeby spróbowała dobrowolnie. a jak już posmakuje to albo jest zdecydowanie ok, albo absolutnie nie i do następnego podejścia trzeba czekać aż zapomni:-D:-D
 
Jakiś czas temu pisałam że Antek ma ciągle mega zaparcia.....pomimo jedzenia warzyw owoców ...dzisiaj jedna kupka była ściśnięta i zasluzowana (a nie jadł niczego co mogłoby go uczulić) a druga już takż duża i wreszcie lużna...powodem rozlużnienia były winogrona, i brokułki ...a nadto sok pomarańczowy ...to polecam ...zrobiłam może źle ..ale dałam mu wczoraj sok pomarańczowy ..Tymabrku z kartonika ..teraz pomarańcze są do luftu wiec juz nie czekałam ...dziecko tak się męczyło z tymi zaparciami że już nie wiedziałam co robić..

Koga dzięki za podpowiedź z tymi winogronami działa że hej :tak::tak::tak:
 
reklama
ja mam swietny sposob na Lene gdy nie chce jesc (co zdarza sie prawie wcale bo najchetniej jadlaby 24h/dobe :-p ale czasem wybrzydza)
stawiam talerz i widelec przed nia i mowie zeby jadla sama - ma wtedy usmiech od ucha do ucha i wszystko nadziewa na widelec i pcha do buzi (tak zjadla kilka sloikow obiadku z brokulami i krolikiem ktorymi niedawno plula)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry