reklama

Wprowadzanie nowych pokarmów

reklama
Azik - sądzę że Maja karmą dla psa by te ż nie pogardziła - na widok wora z karmą psią woła niam niam :) A karma psia nie jest zła tylko mocno słona przynajmniej 10 lat temu taka była :)

A jaką wodę piła Maja widać na zdjęciowym wątku :)
 
Azik - sądzę że Maja karmą dla psa by te ż nie pogardziła - na widok wora z karmą psią woła niam niam :) A karma psia nie jest zła tylko mocno słona przynajmniej 10 lat temu taka była :)

A jaką wodę piła Maja widać na zdjęciowym wątku :)

hmmm a skąd wiesz :) że była słona?? też niam niam ??
 
hmmm a skąd wiesz :) że była słona?? też niam niam ??

ja tez niam niam, żeby było śmieszniej cała moja rodzinka posmakowała ten psi przysmak jak psa nabyliśmy ... Wydało się tak jakoś przy kolacji gdy dietę dla psów rasowych zaczęliśmy omawiać i tam wszystko bez soli a sucha karma jak na moje strasznie dosolna była :) ;-):tak::tak::tak:i głosno to tacie napomknęliśmy ...
 
A my odstawiliśmy białko krowie (czyli serki, jogurty i masełko), bo coś zaczęło sie pojawiać na skórze małej:-(
Zobaczymy czy zejdzie....
Dziś dzień trzeci, ale wygląda na to, że jest poprawa....mam nadzieję, że to nie AZS, tylko przejściowe kłopoty z układem pokarmowym....:-(:-(:-(
 
Mokatka, napisz proszę jak to wygląda u Martynki!!!!

wydaje mi się, że ja przedobrzyłam z nabiałem - Agacia ma takie dziwne szorstkie policzki - ma krosteczki z taka twardą końcówką, to nie potówki na pewno :no:
 
i też profilaktycznie odstawiłam jogurty, serki, masło itp.

a do pediatry nie mogę iść, bo poradnia dzieci zdrowych zamknięta od miesiąca - remont mają i przyjmują tylko naprawdę chore dzieci :wściekła/y:
 
Osinka u nas ze względu na strajk tez przyjmują tylko bardzo chore dzieci:angry:

U Mateusza wysypka na udach, ja już nie wiem o coc chodzi, bo dzisiaj pośród tej wysypki pojawiła sie chyba potówka. (czy potówki są z białym czybkiem, bo Mateusz nigdy ich nie miał????:baffled::eek:)
 
reklama
Osinko- u Martynki są własnie takie suche, szorstkie plamy jak piszesz.:-(
Co prawda nie na policzkach tylko w zgięciach nóg i rączki, a troszkę też na plecach....
Może to faktycznie nadmiar nabiału, bo Marcyś uwielbia twarożki i jogurty, że o serze żółtym nie wspomnę. I jadła tego dość sporo dziennie....:zawstydzona/y:
Lekarka kazała mi to smarować Cutivate (chyba tak się to pisze), ale to jest maść sterydowa i mam opory. Mój G. wyczytał, że to trzeba maścią z cynkiem, więc teraz Sudokrem wrócił do łask....

Mam nadzieję, że i u mojej i u Twojej córci to tylko przejściowe kłopoty
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry