reklama

Wprowadzanie nowych pokarmów

ivon Kinga się może w końcu przyzwyczai.a próbowałaś dawać jej kaszkę?mojemu Alankowi bardzo smakuje mleczno-ryżowa z bananami z bobovity.mi zresztą też :laugh:
 
reklama
My po wizycie u pediatry. I zgodnie z moją oceną babka stwierdziła, że zamiast wprowadzić mieszankę z powodu mojej obecności w pracy lepiej zacząć podawać już coś "normalnego", np. kaszki bezmleczne i owoce, warzywa. No więc zaczynamy! :D Odkczekam teraz tylko kilka dni, bo szczepiliśmy małego i damy najpierw jabłuszko, a potem już pewnie standardowo :) - marchewka, deserki, delikatne zupki.
Dziewczyny, co do tych kaszek, mam pytanie - bo pediatra kazała robić na wodzie, ale nie dopytałam - normalnie gotuję wodę i z wrzącej robię? Czy jak? ::)
 
Catherinka a Ty już wróciłaś do pracy???my też będziemy z mężem chodzić na zmiany...mam trochę mrożonego mleka ale myślę że to nie wystarczy :( moja pediatra mówi o mieszance, ale ja nie bardzo chcę.. też się zastanawiam nad wprowadzeniem jedzonka innego.będę obserwować jak CI idzie, bo dzieciaczki mamy prawie w tym samym wieku :):)
 
kasianka pisze:
Catherinka a Ty już wróciłaś do pracy???my też będziemy z mężem chodzić na zmiany...mam trochę mrożonego mleka ale myślę że to nie wystarczy :( moja pediatra mówi o mieszance, ale ja nie bardzo chcę.. też się zastanawiam nad wprowadzeniem jedzonka innego.będę obserwować jak CI idzie, bo dzieciaczki mamy prawie w tym samym wieku :):)

Kasianka, ja też nie będę wprowadzać mieszanek, powoli podaję "słoiczki" i jest ok
 
dziewczyny, co to znaczy kaszka bezmleczna??

rozumiem, że to te które zalewa się wodą?? nie rozrabia się ich na mleku modyfikowanym?

a nie można kaszki zrobić ze swoim mlekiem?? 8) ::) ::) (nie śmiejcie się, ale nie wiem) :P :P
 
Tak, Kasianka, pracuję już od 27 lipca...
I też wolę przyzwyczaić dziecko powoli do normalnego jedzonka niż podawać mieszankę. I pediatra jak już pisałam też jest tego zdania i poleciła mi podawać Filipowi kaszki bezmleczne i robić je na wodzie. No więc kupiłam :) Kaszkę kukurydzianą i ryżową z jabłkiem :) Babka stwierdziła, że te będą najlepsze, bo ta sama ryżowa nie jest specjanie lubiona przez dzieci. Zresztą sama mówiła, że jej też nie smakuje :) Myślę, że jeszcze poczekam, bo też mam zamrożone zapasy, ale jak tylko ruszymy - to dam znać jak wyszlo :)
 
aj Igi nie chce jesc kaszek zmordowalismy sie niemilosiernie az zasna :( :( ale za to zjada bobo vity marchewka z ryze smakuje mu tak az buzke trzyma caly czas otwozona zamyka tylko na przelkniecie a jak sie skonczylo to sie rozplakal :) :) :)
 
reklama
no to catherinka czekamy na relacje!! :)

kjujik: ale twoj synek to glodomorek :laugh:

bartek nie ma tak ulubionej potrawy, jednakowo toleruje jabklo, marchew ale wyraznie ozywia sie przy bananach i gruszkach hippa (bo slodziutkie sa :) )
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry