post_ptaszyna
mamy lipcowe'08 zakręcona
Jeden z moich celow,ktore chcialam osiagnac to nie nauczyc spac dziecka w wozku! I udalo mi sieSpi sobie w kolysce,albo lezaczku ;-) Niedlugo bede przenosila z kolyski do lozeczka... i sie kurcze boje troszku... bo juz jakby sie przyzwyczaila
![]()
nas właśnie też to czeka

ale mus bo mały się ledwo mieści w kołysce

o to święta już macieU mnie mały zasypia najczęściej u mamusi w ramionach albo wózku, w nocy oczywiście na cycusiu u mamy w łóżku
z jednej strony fajnie a z drugiej łóżeczko tylko do zabawy i czasem spania
Oj do końca życia ze mną spać nie bedzie, nauczy sięcórcia miała rok i spała już sama w swoim pokoju, a do 9 mies dyrdałam ją na maxa w wózku i też się oduczyła. To sa jeszcze kruszynki tak naprawdę, czują ciepło i go potrzebują, zdażą być samodzielne!
A u nas dziś stanęła choinkaw połowie grudnia nigdy nie miałam
ale dzieci niech się nacieszą, bo jedziemy do babci za tydzień, potem do drugiej i wrócimy pewnie na sylwestra.
u nas jak zwykle zgodnie z tradycją czyli w wigilijny poranek


coś za coś...dietka ..współczuję też tak miałam prze 1,5 miesiąca a potem się okazało że nieważne co zjem bo młody nie reaguje na toEh. Piszecie o naleśnikach a ja bidulka cały czas na diecie - zero nabiału jaj, sera, mleka. Małego uczula. Nawet czasami dwa obiady w domu. Dla chłopaków to co sobie wymyślą a ja gotowana pierś, ryż i marchewka:-(.
I musze pochwalić moje maleństwo. Wieczorem zasypia sam w łóżeczku. Od samego początku. W nocy po karmieniu też odkładam Igosia do łóżeczka a sama kładę sie spać a maluszek też sam zasypia. W dzień zasypia bardzo regularnie ok 1,5 godz po wstaniu. Jak wybieramy się na spacer to zaraz po włożeniu do wózka idzie spać. i popołudniu też drzemie .A jak nie śpi to się bawi, gada. Teraz najbardziej lubi swoje rączki. Potrafi pół godziny im się przyglądać i wkładać do buzi. Trafiło misię złote dziecko. Pierwszy synuś zresztą tez był pod tym względem cudowny.
ale za to masz mega grzeczne dziecko




u nas kolki niestety
no właśnie się obudził
ale u mnie zimno
-5 stopni w sobote tez tak zimno bylo ale nie rezygnowalismy ze spacerku ja bylam skostniala bo jeszcze tak wialo troche a Michalek zadowolony i cieplutki takiemu to dobrze ;-) ale dzisiaj juz sie zastanawiam powaznie czy z nim wychodzic bo jakos nie widzi mi sie to zbytnio ;-)



teraz tez nie usypiam Adrianka w wozku, usypia sam lezac sobie na kanapie i go przenosze do wozka jak chce zeby spal na dole