mam nadzieje, ze mój tez sie wpatrzy w małą Wiki jak w obrazek, marzył mu sie synek... moze dlatego mi powiedział :" nie martw sie, bede kochał jak swoje"

cayoo Ty też nie denerwuj się, napewno nie zaszkodziłas dziecku. ja na początku ciąży byłam chora, panowała u nas taka grypa ,że człowiek miał ok.39C . Ja się strasznie bałam cały dom chory.
no własnie, ja chora nie byłam, ale wódzie piłam... w pierwszej ciazy byłam z kumpelą w kinie i jak sie piw napilysmy, to podobno cała sala na nas patrzyła... nie pamietam tez o czym był film... druga ciaza z kolei - to przeciez sylwester... tu tez szły drineczki...


mam nadzieje ze wszystko skończy sie dobrze...
szyszunka - bidulko, współczuję Ci tego szpitala... dla mnie szpital to jak cmentarz, dlatego ja naleze do tych osób co pójda i do pięciu lekarzy, by tylko do szpitala nie trafic...

mam nadzieje, ze obserwacja potrwa krótko, i ze szybko do nas wrócisz!
Ja juz wczoraj pisalam ze objawy mam na dziewczynke, a wrozby mi na chlopaka wychodza, ale ja czuje,ze mam chlopaka
ja tez czułam ze mam chłopaka... choć objawy miałam inne niz w pierwszej ciazy, i smaczki inne, to tak chciałam miec tego chłopaka, ze wmówiłam sobie ze rośnie mi pod sercem mały pitolek...

mając juz jednego synka, po prostu nie wyobrazam sobie jakbym mogła nie miec drugiego...
pamietam tez ze w pierwszej ciazy baaaardzo chciałam miec córe i byłam ttroche zawiedziona, ze synek rosnie... a teraz, gdy mam tego małego bąbla, to chce drugiego takiego samego do rozrabiania... ojej, skomplikowane....
Ja połówkowe dopiero 5 maja,więc muszę jeszcze caaalutki miesiąc czekac,ach a potem urlopik w Polsce.Ja chcę maj :-(.
HE he ja tez mam 5 maja dopiero usg:-)Rowniez pod koniec maja jade na miesiac do Polski :-);-)
ja tez mam połówkowe 5 maja, haha, i jeszcze urodziny tego samego dnia mam;-)

najlepszym prezentem, jaki mam nadzieje dostane bedzie usg, w którym lekarz powie ze wszystko gra i buczy...
Male raczki potrafia ulepic kwiatek z plasteliny. Narysuja slonce rozesmiane, zbuduja domek z klockow. Male raczki potrafia napisac mama i przynosza mi jablko czerwone ocierajac lzy i splataja sie tuz nad szyja. W malych raczkach miesci sie cala milosc.
nei ma chyba piękniejszych słow o dziecku... mój mały mnie coraz czesciej rozczula... boje sie troche ze tak mocno córy nie pokocham, bo wydaje mi sie ze całe serce oddałam mikusiowi... dziwne, ze mam takie wątpliwosci, ale niestety je mam...
Ptaszynko - naprawde super lista... czekamy na reszte!
Za oknem slonce swieci, 20 stopni w cieniu i wieczorkiem wybieram sie na grilla, zeby poprawic krazenie:-).
hmmm, smaka mi narobiłaś! super, ze wszystko dobrze po usg! :-)
Dziewczynki ja też jakoś męczę się bardziej niż kiedykolwiek. Dzisiaj mocno przygrzało, do tego droga z pracy ciągle pod górę. Zwykle w niecałe 20 minut pokonywałam tę trasę a dzisiaj?

Zasapałam się jakbym ważyła 150 kg i szłam, i szłam, i szłam....
dlatego ja nie lubię być w ciązy... bo czuje sie jak inwalida wojenny pierwszej klasy...

na szczescie ciaza sie kiedys kończy ;-) najgorszej jest jednak to ze przed nami upalne lato a my 8,9 m-c

ninonka - niedopuszczalne jest wyjscie z domu, bez zjedzenia śniadania... jedyny wyjątek - badania na czczo... kochana, nie zapominaj o tym!
Co do płci to ja nawet nie pytam, wolę niespodziankę i mam nadzieję, że lekarzowi się nic nie wymsknie
podziwiam cię, ja za ciekawa jestem.. moze przy trzecim dziecku nei bedziemy chcieli wiedziec... teraz jednak ciekawosc wygrała...
Czy zamierzacie rodzic w asyscie kogoś bliskiego, tj męża siostry mamy?
ja rodze z mezem,... juz raz rodziłam - i jestem dokładnie tego samego zdania co Fredka! musi byc przy mnie ktos, kto zadba o calokształt...
Karolina - super, super, super! ogromne gratulacje!!! rózowo sie zrobi na naszej liscie

ciesze sie razem z Tobą!
dzis sie kobietki nie odzywałam, bo duzo czasu spedzilam z małym na dworzu... potem zgubiłam gdzies telefon, a ze spacer był długi, to musiałam go powtórzyc, by na koncu telefon znaleźć w wózku, w nogach mikołaja

ah, te moje szare komórki podczas ciazy... ciągle ich brakuje... jutro przyjezdza siorka, tez ciezarówka, z swoją 2,5 letnią córeczka, wiec tez mnie w dzień nie bedzie... tak czy siak bedzie wesoło
buziam Wasm mocno! i zycze miłego, slonecznego weekendu!


