Hey Dziewczyny,
Moze wyjasnie na wstepie ze napisalam do Was by zapytac o rade bo skurcze mam od poczatku a omdlenia w ciazy sie zdarzaja, szczegolnie u mnie i jesli mialabym z kazdym skurczem jechac czy omdleniem to bym non toper....:-(, poza tym nie mial mnie kto zawiezc i nie moglam sie ruszyc a dwa napisalam do Was po fakcie jak sie lepiej poczulam juz, gdyby to nie minelo wiadomo ze nie mialam bym glowy ani sil na forum, zrozumiale, bylam zdenerwowana, probujac sie dodzwonic do gina chcialam zasiegnac porady moze ktoras tez tak miala :-(W srode mam tez wizyte wiec gin sprawdzi czy sie szyjka skraca itp bo narazie odpukac w sumie NIE mimo tych skurczy a co skurcz w sumie jade do szpitala o ile sa regularne i trwaja dluzej niz 10-15 min dlatego od razu nie pojechalam bo juz umiem je rozpoznawac liczyc, liczyc przerwy itp, wystraszylo mnie to omdlenie i potem biegunka ale gin uspokoil ze moglo wystapic
No nic skonczylo sie tak jak myslalam wzielam (jak Syla) standardowa porcje swoich prochow jaka mam w domu i lezenie a jakby powtorzylo sie choc 2 raz mam jechac do szpitala, gin juz uprzedzil ze moge sie zjawic i bez ceregieli itp od razu maja mnie przyjac...
Na szczescie sie nie powtorzylo, brzus cmi, doszla pozniej biegunka, wg gina to dobry znak, od razu zapytal czy ja mialam bo w koncu sie dodzwonilam...luteina i inne swinsta i lezenie...Na szczescie mam kochanego M, zwolnil sie troszku z pracy i byl w domu przed 23, sam wszystko zrobil co ja obiecalam mu lacznie z obiadkiem sobie i nawet mi czekolade do lozka przynosil...Rano wylaczyl budzik i zaprowadzil mala do przedszkola, do 12 lezalam plackiem, tylko kawusia dostarczana i sniadanko...zabronil mi gdziekolwiek sie dzis ruszac i sam wsio zalatwi a co moze poczeka wiec sobie weszlam do Was bo nawet obiad mam z glowy

))
Potem Was poczytam,
Syla mam nadzieje ze u Ciebie tez juz lepiej musimy sie wspierac. Mam nadzieje ze w srode dowiem sie czegos wiecej i oby szyjka byla nadal odpowiednia...Caluje Was dziewczynki potem do Was wpadne i przepraszam za panike :-( zwykle mam inny schemat postepowania a tu M w pracy, gin nie odbieral i to omdlenie poty ale skurcze wyjatkowo ustapily szybko gdyby bylo to co ostatnio - trwaly 5h pewnie bym jechala juz po 30 min