reklama

Wrzesień 2009

Acha Karotka z tego co wiem to taką kiełbaskę możesz przewieź tylko szczelnie ją zapakować i opisać trzeba. poczytaj najlepiej na necie.
 
reklama
Ja już po Usg:-):-):-)M.załamany bo sisiaczek zniknął i na 70-80% córeczka!!!bałam się że wyskoczy przez okno-taką miał minę;-)
Malutka zdrowa i wymiarowo wszystko ok-gin.barzdo wyczerpujących odpowiedzi nam udzielał-rozmawialiśmy min.o przesądach określających płeć,kształt brzuszka uzależniony jest od ułożenia dzidziusia a nie od jego płci-moja ma ułożenie poprzeczne:tak:Trochę zdziwiona byłam że jednak pannienka ale jakoś tak fajnie mi się zrobiło-trzecia córka.Moja babcia też miała 3 córki a prababcia aż 6 ,więc to rodzinne:-)Teściowa zachwycona i moja mama też-tylko m.cały czas ironizuje że trzeba bedzie przeszczep po porodzie robić bo on chce synka;-)
Kroptusia -super ze wszystko się dobrze skończyło!
Zaraz wrzucę fotkę małej .Podobna do m.jest bez 2 zdań:-):-):-)Teraz muszę od nowa myśleć nad imieniem...
 
ewelin takie skurcze słabe to tak jakby cię ktoś napompował w brzuszku.. ty już pęchasz a on dalej pompuje.. i tak kilka sekund a potem "powietrze powoli uchodzi" nie boli ale nieprzyjemne jest... ja za pierwszym razem klęknęłam na podłodze i sie zwinęłam w kłębek... taka dziwna reakcja ale czułam że tylko to mi po może... tak jakbym serio pęknąc miała:szok:

a kiełbasę tez przewoziłam w samolocie tylko w bagażu tym co idzie pod podkład, a nie w podrecznym i wiem, że nie ma najmniejszego problemu.. nie wiem jak z podręcznym jest
 
Olgha zazdroszczę Ci jak nie wiem... normalnie taka pazerna jestem... nie no.. zazdroszczę, że znasz płeć... a tysiąckroć zazdroszczę, że to córunia!

co do płci... rozmawiałam dziś z koleżanką.. jej siostra jest w ciąży jest jakoś tydzien różnicy ze mną... i dowiedziała się, że będzie syn... ZNOWU FACET! dziewczyny ja w maleńkiej wiosce mieszkam i tu dookoła ostatnio sie chyba 10 chłopaków urodziło i żadna dziewczynka... koleżanka się śmieje, że wojna się zbliża temu sie faceci rodzą:baffled:

aaa... no i mojego Miśka siostra (3msc ciąży) wylądowała wczoraj w szpitalu...
pierwszą ciąże straciła, w drugiej od 3 msc na podtrzymaniu w szpitalu, a teraz znów szpital... zaczęła krwawić i wczoraj lekarze mówili, że na razeie wszystko dobrze, ale że zobaczy się co będzie do rana.. no i czekam aż Misiek z pracy wróci bo trzeba do teściowej dzwonić i wypytać co i jak.. Bidula... bardzo lubię tą moją szwagierkę.. niech ją już lepiej do konca trzymają w tym szpitalu tak będzie najlepiej:baffled:
 
Ja już po Usg:-):-):-)M.załamany bo sisiaczek zniknął i na 70-80% córeczka!!!bałam się że wyskoczy przez okno-taką miał minę;-)
...


jak to znikna????? ja bylam w 22 tyg i mi powiedzial gin ze chlopak jak nic bo cos dynda miedzy nogami....hmmmm to co moze juz nie dyndac czy u Ciebie gin nie byl pewny :)???
 
Dzięki dziewczyny :-) Czyli to znaczy,że mamusia zje sobie wiejską. No i właśnie mam zamiar dać do bagażu rejestrowanego,a nie podręcznego. To super.
Olgha no widzisz jak to jest... Ale jak się cieszysz,że córka,to gratuluję i cieszę się razem z tobą. A tatusiowie,to z reguły chcą syna,tylko mój m jest jakiś dziwny,bo on od początku tylko córka i córka.:confused:
 
Olgha ale niespodzianka, gratuluje trzeciej córeczki, ja już się przyzwyczaiłam ze będziemy mieć córeczkę i chyba bym nie chciala zeby to sie zmienilo, ale mój M ma jeszcze nadzieje, ze Roksance wyrosnie cos miedzy nozkami i zamieni sie w Olivierka.

A co do przewozenia kielbas samolotem, to ja zawsze podreczny bagaz mam pelen jedzenia, a ostatnio bylo to 12 kg, a dozwolone 10kg, na szczescie podrecznego nie waza:tak:
 
karotka serio jakiś dziwny ten twój... :-D

ale tak standardowo już jest gdzie byśmy nie spojrzały... faceci to zawsze.. syna syn syna... a jak się później am i syna i córkę.. to córunia to jest oczko tatusiowe, a synusie to mamin synki... no powiedzcie, że nie :-D
no oczywiście znajdą się wyjątki bo kilka też znam ale to sporadyczne przypadki
 
eli dzięki za wyjaśnienie z tymi skurczami, chyba czegoś takiego jeszcze nie miałam na szczęście.
Kasiunia ja też przyzwyczaiłam się że będzie dziewczynka, ale dopuszczam taką myś że to może być chłopiec. W ogóle to to dziwne strasznie jest że coś znika albo wyrasta jak już jest ten tydzień ciąży.
Olgha gratuluję. Rzeczywiście to chyba rodzinne. Moja babcia w takiej sytuacji by powiedziała że siódme to na pewno byłby chłopiec:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry