reklama

Wrzesień 2009

Mała była tak ułożona że ledwo między nóżki mógł zaglądnąć-jeszcze zakrywała się pępowiną-ale 2 razy pokazało się coś dokładnie jak wargi.Poprostu przy 1 usg w 12 tyg musiały być bardzo przerośnięte i stwierdził tez że tak wcześniej lekarz nie powinien określać płci-nawet na te 80% bo lubi się to zmieniać z czasem...Tak samo z wagą -granica do 30% w jedną albo 2 stronę-na połówkowym.
Żałuję że była tak ułożona że na 100% nie wiem jeszcze czy przy kolejnym usg nie pokaże się sisiak-hehehe-taką nadzieję robie jeszcze m.żeby się nie załamywał do końca...Życie lubi robić rózne niespodzianki.Jestem w rozterce bo już tak sie przyzwyczaiłam że mówię do maluszka''Jasiu''.Ale przy Oliwii też mi mówili że chłopak -tak do 6,7 mc.Biorę się za wrzucanie foty w końcu..coś nieskoordynowana jestem coraz bardziej-zbyt dużo myślę o kilogramie truskawek w lodówce;-)
 
reklama
Olgha nie wiem jak to jest u Ciebie, ale mi wszyscy, dosłownie wszyscy naokoło mówią że tym razem to już będzie chłopiec na pewno, bo skoro dwie córy to na bank teraz chłopak, a ja myślę że we wrześniu trzecia dziewuszka zrobi nam niespodziankę hihi:tak::tak:
 
Najważniejsze dla mnie że rozwija się prawidłowo -jeśli okaże się że jednak chłopczyk to będę tak samo szczęśliwa jak z dziewczynki.Moja przyjaciółka ma właśnie 2 córki najmłodszego synka .Chyba nie ma żadnych reguł i nie mamy też wpływu na płeć więc odpuszczam sobie przemyślenia na ten temat ;-)Zawsze mogę spróbować ten 4 raz jak będzie mi się chciało ;P
 
Syla, Krotusia - cieszę się, że z Wami lepiej!!! I uważajcie na siebie kobietki!
Olgha - to rzeczywiście niezła niespodzianka - czyli w sumie na 100% jeszcze pewności nie macie... Tak się właśnie zastanawiam jak to będzie u mnie 3 czerwca:-D Czy w ogóle uda się nam cokolwiek podejrzeć...:confused::confused::confused::-D
Co do jedzonka i kiełbasek w samolocie - ja też zawsze mam pełny bagaż z polskimi przysmakami i nie musiałam nigdy nic opisywać i latałam z domowej roboty kiełbaskami ( mam na myśli, że nie były pakowane hermetycznie) i miałam je zarówno w bagażu podręcznym jak i rejestrowanym, ale może być też tak, że to zależy od firmy przewozowej jakie mają warunki - ja tam Wizzair-em śmigam:-D
 
Sarenka a ja mysle,ze i tesuiowa i maz to jacys niewydarzeni... Bardzo Ci wspolczuje.. Juz nie wiem czy nie wolalabym sama zostac a nie sie tak meczyc z takim towarzystwem.. nawet nie wiem co ci poradzic.. :-( Badz dzielna nie daj sie !

Sarenka kopnij im w dupę może wtedy po jakimś czasie zmądrzeją i wszystko się ułoży , wiem że to trudne ale ja tak zrobiłam 11 lat temu a teraz jesteśmy szczęśliwym małżeństwem. Czasem taka terapia szokowa działa najlepiej

Sarenko!! Nawet nie mów, że poszłabyś do teściowej gdyby nie bóle. Przecież ta małpa jest bezczelna. Jak dzwoni, mów, że jesteś zajęta!! Nawet gdybyś właśnie przed tv lody wcinała. Nie i już!!
nie gniewaj się, ze to piszę, ale żyjesz jak kobieta samotna, z wszystkim radzisz sobie sama. Mąż nie daje Ci oparcia i bagatelizuje Twoje problemy. Wiem, że to strasznie trudne, ale chyba jednak spakowałabym mu walizki, bo takie życie to nie życie. Może w ten sposób coś dotarłoby do niego.
Sądze, że bóle możesz mieć na tle nerwowym...
Zrób coś i dla siebie i dla dzidziusia. Dasz radę!

Sarenka tobie niestety muszę napisać coś przykrego. Dziewczyno zejdz na ziemię. Ta sytuacja się nie zmieni i zrozum to wreszcie. Teściowa teściową, ale ślub brałaś z mężem!!!! To on ma zostać ojcem i skoro do tej pory nie zrobiło to na nim wrażenia to raczej nie zrobi. Nie możesz zganiać ciągle winy na teściową , a jego jakby tłumaczyć, on jest dorosły i wszystkie decyzje podejmuje jego mózg. Może pod wpływem mamusi, ale to Ty powinnaś być dla niego najważniejsza, a niestety nie jesteś. Otrząśnij się! Mam nadzieję że się nie pogniewasz na mnie.Podejmij jakiś ruch jak najszybciej bo cierpisz i Ty i twoje maleństwo

Sarenka, trudno jest mi sobie wyobrazić siebie w takiej sytuacji, bo odpukać mam wspanialego Męża i tesciów, na których nie moge powiedzieć złego słowa :tak:..... ale jeszcze za nim wyszłam za mąż dostałam od swojej mamy pozwolenie, że jeżeli okarze się , że jeżeli z jakichs powodów nie będe szczęśliwa w związku to mam od niej pozwolenie na rozwód i chyba wzięlam to sobie do serca i nie męczyłabym sie i nie pozwoliła bym M na takie zachowanie i traktowanie ........ dla mnie sytuacja, że ja gotuję obiad a M jest u rodziców i jeszcze, dzwoni abym i dla teściów cos ugotowała, to chora sytuacja :no: jego miejsce jest teraz przy Tobie i obiadki powinien jadac z toba............ a może przy następnych bólach powinnaś wybrać sie do szpitala, troszke jeszcze podkolorować i poprostu zostac choc na noc w szpitalu, może to uświadomi twojemu M, że jesteś w ciąży i teraz to on powinien opiekować sie Toba a nie odwrotnie ..............a wogóle to całe życie przed Toba,a prawdziwe małżenstwo tak nie powinno wygladać, więc naprawde masz sie nad czym zastanawiać ......................... chociaz ja chyba jak pisze jagooooodka, postawiłabym mu walizki na progu.... jak u mamusi lepiej, to niech z nia mieszka ...... :szok:

Kroptusia... kamień z serca ..... wypoczywaj i faktycznie, masz wspaniałego M....... :tak:

Syla........ :tak::tak::tak: juz bliżej niz dalej, więc dasz / damy radę ........ :tak:

dziewczyny trzymajcie sie ciepło... miłych snów ......:tak::-D:tak:

a ja właśnie zaczęłam normalnie mieszkać czyli mam szafe w sypialni i łóżko :tak::-D:tak: a M chce zaszaleć i jeszcze do narodzin malenstwa umeblować duży pokój, mieszkanie mamy dopiero od listopada, więc dopiero zaczynamy......... ale sa szanse .................... :tak::-D:tak: a i jeszcze moge sie pochwalić, że namówiłam M aby zostawił mi autko, bo musimy sobie kupić troszkę większe takie rodzinne, a że ja prawko zrobiłam dopiero na wiosnę, to jazda autem, gdzie nie widze przodu i tyłu troszkę mi sie nie uśmiechała, więc teraz mam swoje punto a M zbiera na rodzinne ....... :tak::-D:tak:
 
Witam:-):-)
Olgha gratuluje trzeciej córeczki, fakt niby do trzech , ale zawsze można zmienić, że do czterech razy sztuka, my też czekamy na drugą córcię:tak:
eli88 mój mąż też chciał pierwszą córeczkę, niektórzy faceci tak mają, że chcą pierwszą córeczkę, żeby potem mogli się kimś opiekować, być za kogoś odpowiedzialnym, a fakt mała jest księżniczką tatusia:tak::-)
karotka grzybica faktycznie często zdarza się u kobiet w ciąży, najważniejsze, żeby ją wyleczyć jeszcze przed porodem a u Ciebie na pewno tak będzie:tak:
syla28 ja pewnie też bym wpadła w panikę, bo taki czop zabarwiony krwią to wypadł mi na parę godzin przed porodem, ale śluz z krwią może np się pojawić z pękniętego naczyńka teraz mamy je porozszerzane na maxa, ale odpoczywaj na tym leżaczku i nie stresuj się, wszystko będzie dobrze;-):tak:
 
Sarenka27 z boku patrząc na tą sytuację z teściową można tylko powiedzieć, że to jakaś niedojrzała kobieta, niektóre matki tak mają, że nie pozwalają sie uwolnić i usamodzielnić swoim synusiom, ale ja uważam że w tak delikatnych tematach jak związek i jego problemy nie powinno się doradzać, nam się wydaje, że lepiej byłoby dla Ciebie tak i tak, ale wcale tak nie musi być, to Ty musisz wiedzieć jak chcesz żyć!!!Następnym razem jak teściowa zadzwoni żebyś jej zrobiła frytki bo ona chora jest to powiedz, że ty jesteś w ciąży i to raczej Tobie ona powinna robić jedzenie!!Potrzeba trochę czasu na dotarcie się w małżeństwie, moja koleżanka rok temu została sama z malutkim dzieckiem , bo tatusia męczyło , to że mały się budzi w nocy i że on niewyspany chodzi do pracy, na dodatek mama tatusia zaproponowała ,żeby wrócił na jakiś czas do domu i sobie odpoczął:no::angry:Tak też zrobił, moja koleżanka przeżyła szok, nie spodziewała się że ma tak nieodpowiedzialnego męża, związek był pod dużym znakiem zapytania , ale jakoś po pewnym czasie dali sobie szansę i teraz jest dużo lepiej bo wiadomo, że wspomnienia nie pozwolą, żeby było idealnie!!Tak więc życzę Ci mądrych decyzji, najważniejsze żeby były one najlepsze dla Ciebie i maleństwa!!!
 
reklama
joan81 nie przesadzaj z tymi porządkami , teraz musimy naprawdę o siebie bardziej dbać i uważać na siebie ;-)
Moltizerka nic się nie denerwuj na pewno maluszek jest okazem zdrowia i będzie wszystko ok:tak:
Kroptusia dla nas Twój wczorajszy opis brzmiał jak jakiś horror ale sama najlepiej znasz swój organizm i wiesz dobrze jakie objawy mogą być dla Ciebie niepokojące, tak więc spokojnie odpoczywaj sobie, nie stresuj się, a Twój mężuś to faktycznie facet odpowiedzialny i dojrzały, brawo!!Ja na swojego w tej kwestii też nie mogę narzekać, tak więc mamy szczęście z naszymi wybrankami:tak:;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry