reklama

Wrzesień 2009

Kroptusia ciesze sie ze wszystko ok!!! Oby to sie juz nie powtorzylo;-)Masz M skarba, jestescie superrr rodzinka, wszystko bedzie dobrze, lez, nic nie rob!!!!:tak:

Sarenka ranyyy ale masz wstretna sytuacje, M nie przerwal pepowiny, i wogole nie zasluguje na miano meza a juz na pewo ojca!!:no::wściekła/y::angry:Wydaje mi sie ze bedzie bardziej szczesliwsza bez niego!!!Nie zastanawiaj sie nawet!!!Nie pozwol sie tak traktowac!!!!:no::wściekła/y:To pieklo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Karotka ciesze sie ze malymi kroczkami uwalniasz sie z tej beznadziejnej sytuacji:tak:Powodzenia!!Jestes dzielna:tak:;-)
 
reklama
Sarenka znam ten ból.. jak moj Misiek jedzie w weekend na zajęcia to zawsze zahacza się u mamuni... po takim weekendzie jesteśmy dla siebie jak obcy ludzie... niekiedy mam wrażenie, ze on mnie nienawidzi za wszystko co bym nie robiła i wszystko jest źle i nie tak... mijają jakieś 3 dni i wszystko wraca do normy.. no chyba, że po mnie za bardzo widac emocje i moja mama się włączy do akcji to sprawy wracają do normy już na drugi dzien :) kto jak kto, ale nikt nie potrafi sprowadzić go na ziemię tak jak moja mama... choć też ma pełno wad i lubi się wtrącac.. ale zauwazyłyście, że nasze mamy jakoś tak bardziej stoją po stronie facetów? za to ich mamy... to ZŁO:angry:
 
ja jutro na drugie usg w tej ciazy chodze na fundusz i usg u nas robia w szpitalu, ale mam stresa ciesze sie ze dzidzie zobacze ale mam obawy zeby wszystko bylo dobrze, w sumie jak do tej pory przechodze podrecznikowo ale i tak sie boje i porodu hihi
 
A ja powoli zmykam do domku, robić kotleciki z jajeczek. dzięki dziewczyny i minie wspólczujcie ja tego nie potrzebuje. Poprstu lżej się robi jak mogę gdzies powiedzieć o mojej sytuacji. Mamy dziś nie ma, może i lepiej nie widziała moich oczó, bo też czyta ze mnie jak z książki, a ja kryje do czasu podjęcia decyzji. Nie lubię się skarżyć, bo wiem że Ona to starsznie przeżywa i niby jest za mną ale chce uratowac małżenstwo bo widzi ze Go kocham, sama Go lubi i uwaza, że całą winę ponosza rodzice, powiedziałą powoli zrywaj z NImi kontakt, może on jakoś się ocknie. Ciekawe co by teraz powiedziała. Będe musiałą z NIą pogadać. Dobra zmykam bo głodna jestem M dziś na cały dzien do pracy więc mam całyd om dla siebie w sumie ostatnio i tak jestem non stop sama bo jak pojedzie do mamusi i ma wrócić na obiad to i tak czekam czekam aż wkoncu jem sama.
 
Oj, produktywne jesteście ostatnio baardzo:tak: Co siądę i zacznę czytać to mi czasu braknie na odpowiedź:tak:
Kroptusia, cieszę się że troszku lepiej:tak: Syla, trzymam kciuki żebyś się nie musiała stresować:tak:
Sarenka27, powiem tylko tyle: grrrrrrrrrrrr......:baffled: Ale masz rację, wygadanie się niesamowicie pomaga:tak:
ja dziś dostalam natchnienia na robienie czegokolwiek:-) Tak więc były już zakupki (oczywiście truskawki obowiązkowo), teraz jest prasowanie, choć z przerwami bo plecy bolą:sorry2: a potem planuję ścieranie kurzów i robienie twarożku z rzodkiewka oczywiście:-D Odkurzanie zostawiam mojemu M bo ja już się raczej za takie rzeczy nie zabieram:no:
Czuję się dzisiaj nawet, nawet, czasami mnie nadyma tylko....:sorry2:
 
Zobaczcie sobie dziewczyny ten filmik, najpierw się uśmiałam, potem wzruszyłam ehhh ogólnie jakbym widziała siebie na tym filmiku:-):-):-) Mam nadzieje, że Wam poprawi samopoczucie tak jak mi poprawił!!! Trzymajcie się i do jutra!!!!

[video=youtube;kuDg4FjstFI]http://www.youtube.com/watch?v=kuDg4FjstFI[/video]
 
KROPTUSIA- dobrze ze u Ciebie wszytsko ok, lez i wypoczywaj do kolejnej wizyty, i zawsze mozesz pytac o rade... ty tez bierzeszz jeszcze luteine?
powiedzcie mi czy pojawia wam sie czasem bardzo gęsty śluz? nawet jasny? bo ponoc im późniejsza ciąża tym więcej i gęściej tego śluzu.
SARENKA_wytrwałosci zycze, trzymaj sie i nie daj sie!!!
mnie juz wszytsko boli od lezenia więc rozłozylam sobie w pokoju leżak, jest super wygodny i troche mnie juz mniej plecy bolą.spałam ze 3 godzinki i troche lepiej sie czuje.
 
Ostatnia edycja:
uwielbiam kabarety :) dziewczynki jak ten czas leci... jak sie wchodzilo na poszatku ciąży to jeszcze był temat gruniowych mam na pierwszym miejscu a tu już drugi od końca jest! hihih.. niedługo to my będziemy na czołówce :)
 
No ja już po wizycie u gina :-) Wreszcie coś waga ruszyła, przytyłam 1,5 kg,czyli ważę już CAAAŁE 51,5 kg.:-D:-D Dostałam skierowanie na morfologię,no i niestety okazało się,że mam początki grzybicy pochwy. :sorry2: Więc wypisał mi receptę na globulki,ale powiedział,że mam się nie martwić,bo w ciąży takie bakterie tylko na nas czyhają i że ma dużo ciężarnych pacjentek z tym problemem. No to się uspokoiłam trochę. M. będzie pewnie niezadowolony,bo nici z serduszkowania, ale może zacznę w końcu przejmować się sobą,a nie tym,co jemu się podoba,a co nie. :wściekła/y:
Na lepszy humorek jem sobie truskawki ze śmietaną,a za chwilę kanapeczki z twarożkiem z rzodkiewką. :-D:-D Mama mnie męczy,żebym jej wzięła do Niemiec kiełbasę wiejską,tylko nie wiem czy ja samolotem to mogę przewieźć.:confused: Autokarem normalnie woziłam..Ale może jakoś pokombinuję i się uda.
Idę te kanapki robić.:-)
 
reklama
Ale się dużo wydarzyło.
Syla i Kroptusia dobrze że sytuacja w miarę się ustabilizowała. Strasznie się wystraszyłam. Piszecie o tych skurczach, a ja nawet nie mogę sobie ich wyobrazić. Do czego można porównać taki słabszy skurcz. Czasem mnie coś zatnie jakby, ale w sumie to nie wiem co to. Ale wracając do Was, odpoczywajcie jak najwięcej i myście tylko pozytywnie.
Sarenka tobie niestety muszę napisać coś przykrego. Dziewczyno zejdz na ziemię. Ta sytuacja się nie zmieni i zrozum to wreszcie. Teściowa teściową, ale ślub brałaś z mężem!!!! To on ma zostać ojcem i skoro do tej pory nie zrobiło to na nim wrażenia to raczej nie zrobi. Nie możesz zganiać ciągle winy na teściową , a jego jakby tłumaczyć, on jest dorosły i wszystkie decyzje podejmuje jego mózg. Może pod wpływem mamusi, ale to Ty powinnaś być dla niego najważniejsza, a niestety nie jesteś. Otrząśnij się! Mam nadzieję że się nie pogniewasz na mnie.Podejmij jakiś ruch jak najszybciej bo cierpisz i Ty i twoje maleństwo
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry