reklama

Wrzesień 2009

Cześć dziewczyny!!! Bershka mnie też czeka badanie cukru, w pierwszej ciąży nie miałam tego badania, niby z krwi wychodzi cukier bardzo ładny, ale i tak muszę wypić ten słodziutki napój i trochę się boję wyników!!Mnie lekarka mówiła, że bardzo często popełniany jest błąd i pobierają krew z palca a właśnie powinno być z żyły, tak więc jak pójdę na badanie to poproszę, żeby zaatakowała żyłę hihii!!!

Wiecie dziewczyny dziś dowiedziałam się, że w przedszkolu do którego chodzi moja mała panuje ospa, podobno wysyp w grupie niesamowity!!Wiem że temat ten już był poruszany na forum, ale może któraś pytała ginekologa jakie są ewentualne skutki zarażenia??Wolę dmuchać na zimne!!Wiem, że dla dziecka im wcześniej przechodzi ospę tym lepiej, a ja miałam ospę stosunkowo niedawno, bo chrześnica zaraziła mnie na trzy miesiące przed moim ślubem, jakieś 5 lat temu i mam nadzieję, że przeciwciała są w moim organiźmie!!Mój brat miał ospę drugi raz właśnie wtedy jak ja, lekarka powiedziała , że wirusy są tak zmutowane i że po dłuższym okresie organizm już nie jest odporny i może zdarzyć się drugi raz, a byliśmy w szoku , bo zawsze myślałam, że te choroby można mieć tylko raz:szok::szok:
 
reklama
u szwagierki bez zmian.. jak na razie nadal w szpitalu, lekarze skaczą koło niej i dobrze.. ale jeden jej powiedział, że tym razem nie obiecuje, że donosi.. nawet leżąc w szpitalu... to by już była teraz 2 doba... więc szanse są coraz większe mam nadzieję... kurcze aż sobie nie umiem wyobrazić co ona teraz czuje :no:
 
Indygo u mnie w laboratorium tez jest wywieszona karteczka, ze kobiety w ciąży podchodzą bez kleiki i ja zawsze staje z boku okienka i czekam aż ktoś odejdzie i następna jestem ja. Tylko raz mi sie zdazylo, ze ktos chcial podejsc przede mna, zobaczyla to pielegniarka i poprosila najpierw mnie do okienka. Jezeli jest wyraznie napisane, to dlaczego mamy z tego nie korzystać:-p
Tutaj w Uk chyba nie ma zwyczaju przepuszczania kobiet w ciazy, jeszcze sie z tym nie spotkalam. I czasem musze stac w duzych kolejkach, a naprawde robi mi sie slabo, musze sie zaraz rozbierac do krotkiego rekawa, to jak narazie pomaga, ale kiedy zacznie sie juz lato to chyba tylko z m bede robila zakupy i jego wysylala do kolejki.
 
szyszunka to może odpuść sobie już to sprzątanko i lepiej poleżeć, a do 26 tyg już naprawdę niedaleko:tak::tak:
Ja też mam ten sam problem z małą nie dźwigam jej choć nieraz przychodzi i mówi mamusiu na rączki to wtedy tatuś ją bierze, ale nieraz w nocy muszę ją trochę przesunąć na łóżku i nie mam innej możliwości jak delikatnie ją podnieść, staram się to robić jak najrzadziej, ale moja ma już 4 lata i rozumie , że mamusia jej nie może nosić!!Moja bratowa dwa tyg przed porodem na chwilkę tylko tak wzięła podniosła córeczkę, która już tak marudziła, że jej nie nosi i to jeszcze z wersalki więc obciążenie nie było bardzo duże, a za godzinę odeszły jej wody, tak więc faktycznie musimy uważać:no:;-)
 
A tak w ogóle to witam Piątkowo, pewnie u większości już prawie weekend, a ja dziś na noc do pracy po 2 tygodniach leżenia, tak mi się nie chce;-)
Juz nie mogę się doczekać lipca jak już bede na zwolnieniu:-D wtedy to bede leniuchowac. Ale to tylko 4 nocki i juz od wtorku mam wolne, we wtorek wizyta u poloznej, uslysze jak bije serduszko mojej Roksance i zwaze sie:no: boje sie ze przez ten tydzien kiedy byla u mnie rodzinka troszke mi sie przytylo, bo caly czas w drodze i tylko fast food zaliczalismy;-)
 
Cześć dziewczyny :-) Piękna pogoda u nas dzisiaj, więc nawet chciało mi się wstać z łóżka...Poza tym głód mnie wygonił,bo muszę iść po chleb,co jest bardzo dla mnie korzystne ze względu na fakt,że nie omieszkam sobie zafundować pączka. :-D
kasiunia to ty na nocki pracujesz??:szok: pewnie już o tym pisałaś,a ja jak zwykle zapomniałam...Ale wydawało mi się,że kobiety w ciąży nie mogą pracować w nocy. Chociaż ja pracowałam w barze bez umowy,gdzie nikogo to nie obchodziło i tyrałam do 3-4 rano nieraz.:dry:Na szczęście tylko do 2 miesiąca.
indygo wiesz,nie dziwię ci się...Ja nie mam tyle śmiałości,żeby poprosić kogoś o ustapienie mi miejsca w kolejce,o autobusach już nie wspominając. Bo zaraz albo własnie jakaś skrzywiona mina,albo komentarz jakiś,a ja po prostu wolę poczekać w spokoju niż wysłuchiwać takich kretynizmów. :wściekła/y: Chociaż rzeczywiście,zwłaszcza w autobusach i tramwajach, często robi mi się słabo; ja oprócz rozbierania się do krótkiego rękawka, zawsze mam przy sobie jakąś wodę albo inny napój,i to mi pomaga.:blink: A ponieważ u mnie tego brzuszka praktycznie jeszcze nie widać,to ludzie nie ustępują. Zresztą...żyjemy w takim kraju,że nieraz i tak udają,że nie widzą albo zawsze jest gadanie,zwłaszcza starszych pań :" Młoda,to ma zdrowe nogi i może stać."No właśnie nie zawsze może stać...:sorry2:A one,te prukwy niektóre,jak z placu albo bazaru jakiegoś stoją na przystanku z siatkami,to jak do wyścigu się ustawiają jak autobus podjeżdża i CHODUUU,która pierwsza zajmie miejsce!!! Niesamowicie mnie to denerwuje. Może jestem złośliwa,ale takie sytuacje widzę po prostu non-stop.:no::no:
Co do glukozy,to u mnie na czczo wyszła na razie 3,19,czyli wszystko ok,a gin dał mi tylko wczoraj skierowanie na morfologię,nie kazał na razie obciążenia robić.:confused: Bo ja zawsze taka blada chodzę,słabo mi się robi,a morfologia jest zawsze ok. Śmiał się ze mnie,że widocznie taka moja uroda.:-p
No nic,spadam po ten chlebuś,bo mój żołądek się domaga dobrego śniadania.:-)
 
a ja się wczoraj miło zszkowałam :-) na poczekalni w przychodni udostępnił mi miejsca pewien Pan a przy bankomacie puściła mnie Pani bez kolejki ;-)

To zdjecia z wczorajszego usg 4D

zakryta twarz raczkami





tutaj siusiak :tak:;-)


i długaśne nózki

 
Cudne te zdjęcia. Już by się chciało przytulić i ucałować. A tu tyle trzeba czekać.

Co do uprzejmości ludzi gdziekolwiek. U mnie bywa tak, że nikt nie widzi, a jak widzi to nie reaguje. Ja dodatkowo chodzę z 3 letnią córcią. Często mi się zdarza, że stoimy. A w przychodni totalna znieczulica.
 
Cudne te zdjęcia. Już by się chciało przytulić i ucałować. A tu tyle trzeba czekać.

Co do uprzejmości ludzi gdziekolwiek. U mnie bywa tak, że nikt nie widzi, a jak widzi to nie reaguje. Ja dodatkowo chodzę z 3 letnią córcią. Często mi się zdarza, że stoimy. A w przychodni totalna znieczulica.

to przykre, czasami tak bywa, często np w sklepie, w supermarketach :-( i to kobiety które same kiedyś były w ciązy zapewne
 
reklama
Witam Witam weekendowo.. :-)
Jeszcze dzis do pracy na popoludnie i z glowy ! :rofl2:

Olgha no faktycznie niespodzianka.. moj M tez by pewnie przez okno chcial skakac haha. On i teraz nie traci nadziei mowiac,ze 5 proc niepewnosci to jak 5 ostatnich minut meczu, wszystko sie moze zdarzyc haha :-D:-D:-D

Kroptusia Syla dobrze ,ze z Wami juz lepiej :-)

Bershka no super zdjecia ! :rofl2:

A mnie wczoraj sie pyta dziewczyna w pracy :"Ty w ciazy jestes ?|" Ja mowie "Tak" a ona " No Zuza mi powiedziala, a ktory miesiac, bo nawet nie zauwazylam.. " Ja mowie "piaty juz leci" "a taki maly brzuszek masz.." :confused::confused::confused: hahahahaha :-D:-D:-D:-D:-D a sama wyglada jakby ze 40 kg wazyla...:confused::confused:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry