reklama

Wrzesień 2009

karotka ale jak rozchodze to nie boli.. czuje sie jak nowo narodzona.. a jak sługo leżę bądź siedzę to to boli tak jak noga czy ręka po złamaniu kiedy ci zdejmą gips i po długim usztywnieniu nagle musi sama pracowac... dziwny ból... i nie promieniuje... ale boli jak diabli... aż nie rozruszam nie rozmasuje.. mam wizyte w czwartek to powiem ginowi.

a leczenie kanałowe mi robili w znieczuleniu.. tylko później troche boli.. a nwet nie że boli tylko czujesz to miejsce kilka godzin.. ja tak miałam a na ból jestem malo odporna
 
reklama
aha dziewczyny i jeszcze jedno... upławy... macie upławy? jak one u was wyglądają..? ja mialam takie jak na dni płodne... niby to białe niby przeźroczyste i takie jak białko kurza.. a od 3 dni mam taki intensywnie biały jak śnieg mega kisiel dosłownie... sory za określenia ale ineczej nie wiem jak to opisać...

ale poza tymi upławami i kręgosłupem to czuje sie na prawdę super... dzidzia kopie jak szalona ja mam pełno energii moge dosłownie skakać brzuszek nie boli nie napina sie.. no i skurczy na razie ani widu ani słychu... kurcze sama juz nie wiem nie chce iśc teraz do lekarza, bo byłam w zeszłym tyg.. juz musze i tak chodzic co 2 tyg ze wzgledu na skurcze, to ze mialam stan zapalny pochwy, mdlalam i bylam w szpitalu.. teraz jestem non stop u lekarza i na badaniach i u lekarza i na badaniach i tak w kółko.. a chodze prywatnie i szkoda mi co tydzien kase wywalac
 
Bershka, ale pięknie widać Twoje maleństwo. To już taki najprawdziwszy słodki dzidziuś!! Piękny!! :-D

naftanalek trzymam kciuki! Odpoczywaj jak najwięcej!

Kroptusia, ale brzuszek piękny!!:-D

Oj Filantropku duuuużo tej pracy masz i mało czasu dla siebie i dzidzi.... Szkoda, ze nie możesz odpuścić sobie wcześniej....

Indygo i za Ciebie też kciuki mocno trzymam!! Oby nic nie trzeba było robić... Odpoczywaj!

Wiola ja też mam smaka na grillowe przysmaczki. Może jutro...? Baw się dobrze ;-)

eli no to ja życzę, żeby już więcej Ciebie nie bolało... Zobaczysz co lekarz powie....

Karotka ja nie lubię niczego co robi w mojej buzi dentysta... Ni zabrzmiało to dziwnie...? hehehe:cool2:
Ale przy znieczuleniu, nie będzie Ciebie bolało... Odwagi! :tak::-D
 
aha dziewczyny i jeszcze jedno... upławy... macie upławy? jak one u was wyglądają..? ja mialam takie jak na dni płodne... niby to białe niby przeźroczyste i takie jak białko kurza.. a od 3 dni mam taki intensywnie biały jak śnieg mega kisiel dosłownie... sory za określenia ale ineczej nie wiem jak to opisać...

Ja mam takie same upławy ... mój lekarz mówi, że są one prawidłowe w ciąży.
 
aaa to spoczko.. bo zmartwił mnie ten sluz troche... mój gin to taki życiowy człowieczek i pewnie powie to samo że prawidłowe... bo ja miałam na prawde dośc obfite upławy i on mówił, że to sie zdarza.. że rewelacji nie ma ale upławy to najmniejszy problem...a za to jak byłam w szpitalu to ordynator mi przepisał jakies silne leki na upławy.. podawali mi to w szpitalu. nazwy juz nie pamietam i kazali brac też w domu.. jak wykupiłam lek w aptece i przeczytałam na ulotc ze w ciązy lek podawany nie powinien byc i ze lekarz przepisuje go tylko w momencie kiedy uzna życie matki nad życie dziecka.... i w tym wlasnie momencie całe opakowanie wylądowało w koszu na śmieci.. brałam tylko czopki.. i po 3 dniach powiedzialam mojemu lekarzowi to na wizycie to powiedział ze dr X już tak ma, że to jest lekarz starej daty i on to by chciał organizm kobiety całkiem wyjałowić, a tak to się niestety nie da.. i powiedział, że bardzo dobrze, że tabletek nie brałam bo upławy mi ani dziecku nic nie zrobią i wezmiemy sie za nie po ciąży...

tylko nie byłam pewna czy to dobrze ze zmienily gęstość... ostatnio mi same straszne mysli po głowie chodzą eh :baffled:
 
a dziewczyny i jeszcze jedno pytanko... co ile macie wizytę u lekarza...? bo ja normalnie to miałam co 3-4 tyg... raczej co 3... i teraz mam co 2 ze względu na nieprawidłowiści i skarżyłam się dziś przyjaciółce, że troche to takie dziwne mi sie wydaje, że tak czesto... nie żebym narzekała bo o dziwo lubie te wizyty bo jestem przynajmniej spokojniejsza.. ale tak mnie troche mama nabuntowała ze mnie doktorek na kase naciąga.. ale przyjaciolka mi powiedziała, że to normalne ona miala co 3-4 a pod koniec 2 trym. lekarz ją poinformował, że 3 trymestr wizyty już są co 2 tyg a ostatni miesiąc co tydzień.. też chodziła prywatnie ale do innego lekarza.. to normalne chyba jest co...?

na kasę chorych to nie pytam, bo sama byłam 3 razy na początku i wiem jak te wizyty wyglądały.. co miesiąc... "dzień dobry co pani chce" (no może nie tak dosłownie ale takie odnosiłam wrażenie...) zero badania USG i do konca 3 msc traktowano mnie jak ehhhhhh szkoda gadać... od razu z tego zrezygnowalam
 
Witam Was
Jaka ja jestem ciągle padnięta, nie rozumiem czemu nie umiem spac, cala noc obracam sie w lozku horror

a co do tych pań starszawych co są najgorsze to sie zgadza. Jak mialam konsultacje u internisty to mialam wejsc sobie po puszczeniu trzech osob to wchodze, potem pozlam na ekg i po ekg nalezy juz wejsc bez kolejki i wchodze a baba zrzedzi ze juz jedna z ekg przepuscila...:angry:
Jak chodzilam do alergolaoga na szczepienie to zawsze po dawke wchodza bez kolejki i nikt nie zrzedzi, widocznie mlodzi sa jednak mądrzejsi

dobra ide poczytac jeszcze stronki ale mnie oczy szczypia
 
reklama
Kroptusia-ale piękny brzusio:)masz co dzwigać...
Indygo-najważniejsze nie stresowac się więcej niż potrzeba bo to tylko szkodzi ,napewno wszystko będzie ok
Karotka -kanałowe musi byc ze znieczuleniem zaczynane bo najpierw trucie zęba i potem dopiero jak jest martwy to kanały się robi,ale najlepiej nie mieć żadnych stanów zapalnych w ciąży i pocierpieć dla dobra dziecka
eli-ja poprzednie ciąże tylko prywatnie chodziłam i moim zdaniem jeśli nic się strasznego nie dzieje jest to wyrzucanie kasy-pamiętaj że wielu ginów pracuje w przychodniach a po godzinach maja prywatne praktyki i niezależnie czy płacisz ,czy nie jeśli trafisz na dobrego to tak samo się Tobą zajmie w przychodni.
Niestety mam niemiłe doświadczenia z prywatnymi ginam.Lubią bardzo naciągać na kasę i jeśli wyczują że masz jej dużo każą przychodzić Ci nawet co tydzień-''dla dobra dziecka''
Spotkałam się tez z takimi akcjami że robił mi cytologię w gabinecie-na następnej wizycie wyniku na piśmie nie pokazał tylko pow.że jest ok ale nadżerkę chciał mi leczyć ''chemicznie''bo lasera nie posiadał .Kłamał w żywe oczy że chemicznie jest lepiej.Naszczęście skonsultowałam z innym ,który na onkologii robi i pow.że to plamka nie nadżerka nie klasyfikująca sie do leczenia a metoda chemiczna za ''króla ćwieczka''była skuteczna...Miał tez specyficzny cennik-dla każdej pacjentki inny w zależności od tego jak zamożna była.Chodziłam do niego bo to znajomy mojej matki i wiceordynator w szpitalu gdzie rodziłam obie córki-kiedyś był dobrym lekarzem ale spoczął na laurach i teraz zajmuje sie typowym''koszeniem kasy''Więcej u niego się nie zjawię. Mojej matce następny specjalista chciał operować nieistniejącą cystę...O innych przygodach moich koleżanek z ginami.mogłabym pisać bardzo długo.
Najbardziej mnie dziwi robienie usg na każdej wizycie u gina-jawne dojenie kasy.
Dlatego stwierdziłam że nie będe wyrzucać pieniędzy w błoto i mam barzdo miłą lekarkę w pzrychodni-kiedy chorowałam na początku ciąży to sama od siebie zadzwoniła do mnie spytać czy już lepiej się czuję.Ja też mogę zawsze na nią liczyć i dzwonić o kazdej porze.
Myślę że zawsze możesz skonsultować z innym lekarzem-któremu nie będzie zależało na Twojej kasie czy tak częste wizyty są potrzebne...
Wiem że jeśli za coś płacimy to mamy poczucie ''spokoju''że wszystko jest ok-a dobrego gina można wyszukac tez w państwowych przychodniach -w końcu nie ma rejonizacji i możemy chodzić gdzie nam się podoba:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry