reklama

Wrzesień 2009

WRZEŚNIÓWKA faktycznie sporo tych Twoich przeżyć, ale musisz być dobrej myśli, na pewno wszystko będzie dobrze a serduszko będzie super bić;-);-)Nie wspomnę już, że jak maleństwo będzie na świecie to zapomnisz o wszystkich przykrych sprawach, które Cię teraz spotykają:tak::tak:
 
reklama
zaczęłam dziś czytać książkę "Ostatni Wykład"... Miśka po nią wysłałam bo słyszałam, że dobra, a nudzi mnie to leżenie... zapowiada się nieźle.. ciężko się oderwać, ale teraz już turlam się nynać... do jutra :*

Polecam wszystkim lezącym mamusiom tą książkę... nieleżącym też! :-p
 
eli-współczuje że musisz leżeć:-(Ale maluch najważniejszy a Ty przy okazji poczytasz ciekawe książki-ja najwięcej lektur przerobiłam w trakcie karmienia -czasami 4 książki miesięcznie pochłaniałam:-)Staram się zawsze coś czytać ale czasami nie mam poprostu czasu.Dalej zmagam, się z przeklętym katarem i kaszlem -do tego dziś taka straszna burza przeszła nad krakowem-ciśnienie spadło i w ciągu dnia przespałam 2 godziny jak zabita-dobrze że córy na działce z babcią to mogę się relaxować;-)
Witam nową wrześniową Mamusię:-)To już jesteśmy chyba 4 na forum wrześniowym z 3 bejbikiem w drodze.
Postanowiłam nie pochłaniać codziennie czekoladki i innych bombek kalorycznych-przeżucam sie na lody z dodatkami owocowymi:-):-):-)
Dziś były z truskawkami ,nektarynką i ananasem-i już nie myślę o milce z marcepanem;-)
 
hej witam weekendowo - pisze tak wczesnie nie dlatego ze nie moge dospac :-D poprostu mąz do pracy jechal śniadanko mu zrobilam, a sama czekam by minelo pol godziny bym mogla sama wszamać;-)no i zapisalam sie na nagileski ide dzis na 9 na pierwsze zajecia po dlugiej przerwie. co u mnie po za tym aha podjełam decyjze o krótkim L4 na poczatku czerwca -musze odsapnąć mam dużo pracy i chce popracować do konca lipca ale zby to bylo mozliwe musze teraz troche odsapnąć. nie chce szaleć - brzuch coraz częsciej pod koniec pracy twardy:no: w środę byłam na pierwszym spotkaniu szkoły rodzenia - bardzi sie ciesze bo choć mieskam na wsi - szkole mam na miejscu:tak:nie musze jezdzic do najblizszego miasta. i generalnie mam super bo moja najlpesza przyjaciłka jest położną, (właśnie ona załozyła tę szkołe) można powiedziec że mam kontakt z połozną na bieżąco;-)
pozdrawiam i zycze słonecznego weekendu bo wyjrzałam przez okno a tam kapu kapu kap....
aha WRZEŚNIÓWKA - witam serdecznie kolejna mamusię z Pomorza, wiesz więcej z nas miało na począku tej ciązy albo wcześniej duzo problemów ciązowych. po tych wspólnych 20 tygodniach mozemy cie uspokoić dobrze trafiłaś to szczęśliwe forum - witam i pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Widzę, że nie tylko ja dzis męża rano do pracy sniadankiem musiałam wyprawić, ale Ty filantropku tez :tak::tak::tak::tak:
Zaraz lece też coś zjeść bo burczy mi w brzuszku jak hoho :-D

Dawno mnie u was nie było więc za zadrabianie się wcale nie biore bo nie mam szans :-(:-(:-(:tak::-(:-(:-(
 
Hej Kobietki ale ja chciałabym tak wyszykowac meza do pracy jak wy a tak wiele kilometrow od na szykuje sobie sniadanie sam ale dół :-(( Jeszcze obudzilam sie dzis i jak zaczełam malej robic jajecznice to od razu po wstaniu z lozka czulam ze boli mnie brzuch tak wiec chodzilam ledwo co wyprostowana bo tak ciagnie ze nie moge stac prosto zjadlam bulke wzielam nospe polezalam z pupą troche wyzej bo to przynosi mi ulge i przeszlo prawie calkiem miala ktoras z was takie dziwne uczucie ? nie moge tego nazwac skurczami, tylko takie dziwne uczucie ze nie moge sie wyprostowac bo dol brzucha tak ciagnie, nawet nie wiem czy twardnieje ale chyba nie..... a do ginki ide 1 czerwca mam nadzieje ze bez niespodzianek przed wizyta
 
Cześć dziewczyny. Wreszcie mam troszkę czasu,żeby coś popisać, bo M od rana pracuje i wreszcie mam komp. dla siebie :-) ALe to i tak nie za długo, bo dziś na ośrodku impreza i muszę troszkę pomóc. Wczoraj też była, ledwo wróciłam z pracy przed 15, od razu poleciałam do kuchni pomagać i nie wyszłam przed 20. :-( Całe szczęście, że Emi się nie buntuje w brzuszku za bardzo, że wcale nie odpoczywam.
Jaka u was pogoda? Bo u mnie słoneczko i silny wiatr, więc nawet opalać się nie można. Ale przynajmniej jest weekend i 2 dni wolnego:-D
 
U nas dzisiaj pogoda paskudna. Pada co chwilę z przerwami na mały odpoczynek. Cieszę się bardzo, że tak jest, chociaż Oleńka nie chce iść na dwór. Boli mnie dzisiaj kręgosłup i nic mi się nie chce.
 
A ja świruję i odliczam już godziny. W poniedziałek na 10 mam usg a na 17 gina.Już nie mogę się doczekać.Na poznaniu płci mi nie zależy, wręcz przeciwnie czekam na niespodziankę wrześniową, ale martwię się czy wszystko jest ok, bo od około 14 tygodnia biorę leki na astmę i alergie,bo bez nich chyba bym się udusiła,ale jestem dobrej myśli...a sio odganiamy te złe!
 
reklama
hejka.ale dzis tu cisza:szok::szok::szok:

a ja sie kiepsko czuje, począwszy od meeeeega zgagi cokolwiek bym nie zjadła
nie mówiąc o bólu żeber które rozpychane są chyba przez moje wnętrzności, o prostu masakra uczucie, do tego mam problemy z oodychaniem przez to, i sapie jakbym ważyla z 200kg!!! tydzien temu tez tak mialam przez 3 dni, potem spokój i znowu to uczucie, chyba brzusio dalej rośnie... boje sie ze gardlem mi wyjdzie żółądek i płuca....

a tak poza tym to leze, w tv kompletnie nic!pól dnia patrzylam jak męzus sprząta gotuje, pierze, potem byl na zakupach a ja spalam, poczytalam troche i dalej nudy...
zazdroszcze tym mobilnym no ale dam rade i koniec:-)
miłego sobotniego wieczorku.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry