Witam :-)
Wczoraj calutki dzień byliśmy na działce, ale dopiero dzisiaj robi się naprawdę gorąco na dworze. Zawiozłam Kamila do przedszkola - wyjątkowo ja, bo m na trzydniowej wycieczce. Mamy wolną chatę ;-)
W piątek na przedstawieniu z okazji Dnia Matki było super. W pierwszej piosence dzieci były żabami ;-) Potem jeszcze parę innych piosenek zaśpiewali. A na końcu mamy też musiały tańczyć, trzeba się m.in. trzymać za ucho, plecy, a na końcu za kostki, u stóp! - Kamil mi mówił co mam robić, taki zszokowany, że nie wiem ;-) A po występach wszystkie mamy dostały naszyjniki z makaronu :-) I była kawka i ciasto. I trzy mamy w ciąży :-)
Mam pytanie do mam ze starszymi dziećmi - to, że braciszek jest w brzuszku zostało przyjęte super. Starszy brat już nie może się doczekać, ale rozumie, że dzidzia jeszcze musi urosnąć, a jak się urodzi, to nie będzie można się z nią na początku za bardzo bawić. Tylko będziemy zmieniać pieluchy ;-) Teraz czekam na pytanie skąd się tam ta dzidzia wzięła, jakoś nie wiem jak to ubrać w słowa ;-)
Pocieszacie mnie z fajtłapowatością ;-) Wczoraj laptopa ze stołu zrzuciłam

U mnie też wczoraj na obiad grill ;-) I surówka z młodej kapusty - super, że coraz więcej nowych warzyw i owoców jest. A na kolację deser z truskawkami, lodami truskawkowymi i bitą śmietaną mmmmm. Niewykluczone, że dziś będzie powtórka ;-)
Ja chyba nie pójdę do szkoły rodzenia. U mnie w mieście jest tylko jedna. Byłam poprzednio i to właściwe były tylko pogadanki - informacje przyswoiłam ;-) Nie było za to właściwie ćwiczeń, ani tych na okres ciąży, ani oddechowych. Więc jakoś mnie nie ciągnie.
Leżącym duuużo cierpliwości życzę. Na szczęście wrzesień coraz bliżej
