reklama

Wrzesień 2009

A ja myślałam że jestem taka fajtłapa że wszystko mi leci w biust... a tu widzę że zjawisko powszechne:-D:-D:-D Najgorsze jak jem podpłomyki (takie okrągłe wafle) to oprócz biustu jakoś dostają się one na brzuszek pod tą dużą gumę od spodni i potem uwiera;-)
 
reklama
heheh a ja co dzien zmieniam koszule lub pizamy bo zawsze upieprze przez caly dzien żarcia w łóżku;-) nie mówiąc o pościeli, pralka chodzi non stop... a najgorsze jest to ze ciągle sie o cos obijam, potykam, uderzam. ostatnio tak sie nadzialam na balkonie na parapet ze mam rane na pośladku. ale podobno to notmalne na tym etapie ciazy, nie dosyc ze poziom inteligencji spada to kobieta robia sie taka fajtłapa....
 
Hehe ja tak samo obijam się o wszystko a że mam w przedpokoju tynk strukturalny taki ostrzejszy to dotkliwie cierpie z tego powodu. A jeśli jakiś kabel leży na podłodze to wszyscy przejdą a ja się o niego potknę. Laptop i dekoder polsatu to dla mnie dwa największe zagrożenia:-D:-D:-D

Ja swoje zachcianki grilowe i truskawkowe mam narazie zaspokojone więc pełnia szczęścia:-)

A co do ograniczonego myślenia... to chciałam szybko jeść śniadanko i lecieć do biedronki napalona na te bodziaki;-) a tu promocja od 28 maja hahahahaha:-D
Za to dzisiaj jest taka promocja:

s1_b.gif
 
Hey Dziewczynki,

Ale mnie dzis nosi a tu nic nie wolno w sumie :-)

Syla - mnie tez Kacper od rana atakuje, wciagnelam na sniadanie galaretke z truskawkami swiezymi i bita i teraz mam takie kopniaki ze usiedziec nie da i sie przewala na lewo i prawo :-)...

Tez myslalam ostatnio ze zgroza o zakupach bo co bedzie jak sie wczesniej rozpakuje a tu bryndza z nedza:-) Kupilismy ostatnio z M mebloscianke to choc tyle, Wika bedzie miec juz swoj kat: biurko z kompem, szafe, szafeczki na ubrania poleczki itp...caly pokoj pachnie nowoscia :-) i dzieki temu moge oproznic Wiki szafke na ubranka i kosmetyki, pieluchy dla malego :-)

A tak poza tym to tez sni mi sie porod nie raz nie dwa, ale to wynik traumatycznych przezyc z 1...okrutnie sie boje

Co do biustu mam to samo: okruchy, sosy, jedzenie wsio laduje mi w cyckach :-) i tez urosly i rosna...M oczywiscie ze "mam nadzieje ze takie zostana" tez z rozmiaru D wskoczylam w duze E czy cos tam dalej bo wychodza ale nie jest zle :-p

Mam do Was pytanko o 3 odbiegajace sprawy od tematu:

1. dobry proszek do prania?? ale naprawde dobry?? polecicie cos?? bo ktory nie kupie to nie dopiera mi zwyklych plam o tlustych nie wspomne :-( (nie dla dzidzi bo dla niej chce lovele ale dla doroslych)

2. szampon do prania dywanow: polecano mi Vanisz??? potrzebuje skuteczny do wali z malej dywanem :tak:

3. czy ktoras z Was stosowala: dekoloryzator do wlosow, chce sciagnac kolor by wrocic do swoich starych pasemek wiec pytam a jak sie nie da poprostu poczekam az zejdzie farba...:-)

Tym co musza lezec wspolczuje bo tez poleguje od poczatku teraz wiecej bo skurce co raz wiec...musimy sie trzymac w kupie, nie jetescie same :-)
 
Witam :-)
Wczoraj calutki dzień byliśmy na działce, ale dopiero dzisiaj robi się naprawdę gorąco na dworze. Zawiozłam Kamila do przedszkola - wyjątkowo ja, bo m na trzydniowej wycieczce. Mamy wolną chatę ;-)
W piątek na przedstawieniu z okazji Dnia Matki było super. W pierwszej piosence dzieci były żabami ;-) Potem jeszcze parę innych piosenek zaśpiewali. A na końcu mamy też musiały tańczyć, trzeba się m.in. trzymać za ucho, plecy, a na końcu za kostki, u stóp! - Kamil mi mówił co mam robić, taki zszokowany, że nie wiem ;-) A po występach wszystkie mamy dostały naszyjniki z makaronu :-) I była kawka i ciasto. I trzy mamy w ciąży :-)
Mam pytanie do mam ze starszymi dziećmi - to, że braciszek jest w brzuszku zostało przyjęte super. Starszy brat już nie może się doczekać, ale rozumie, że dzidzia jeszcze musi urosnąć, a jak się urodzi, to nie będzie można się z nią na początku za bardzo bawić. Tylko będziemy zmieniać pieluchy ;-) Teraz czekam na pytanie skąd się tam ta dzidzia wzięła, jakoś nie wiem jak to ubrać w słowa ;-)

Pocieszacie mnie z fajtłapowatością ;-) Wczoraj laptopa ze stołu zrzuciłam :zawstydzona/y:
U mnie też wczoraj na obiad grill ;-) I surówka z młodej kapusty - super, że coraz więcej nowych warzyw i owoców jest. A na kolację deser z truskawkami, lodami truskawkowymi i bitą śmietaną mmmmm. Niewykluczone, że dziś będzie powtórka ;-)
Ja chyba nie pójdę do szkoły rodzenia. U mnie w mieście jest tylko jedna. Byłam poprzednio i to właściwe były tylko pogadanki - informacje przyswoiłam ;-) Nie było za to właściwie ćwiczeń, ani tych na okres ciąży, ani oddechowych. Więc jakoś mnie nie ciągnie.

Leżącym duuużo cierpliwości życzę. Na szczęście wrzesień coraz bliżej :tak:
 
no to musze dzisiaj po USC zaliczyć biedronkę i lidla jeszcze... w lidlu mi się kocyk biały podoba.. jest taki kochaniutki :-D a w biedronce szczotka do butelek i śliniaczki na pewno... mam nadzieję, że nie jest tam na zewnątrz aż tak gorąco jak mi to wygląda, że jest... :baffled:

kroptusia proszek.. nie wiem.. ja używam persil, do dywanów od zawsze wezyr (tańszy od wanisza a tak samo się pieni), dekoloryzator... jak moja fryzjerka usłyszała ode mnie to słowo to powiedziała, żebym się w czoło stuknęła... używa się go tylko po to jak chce się zejść na jaśniejszy kolor ale i tak trzeba farbnąć po dekoloryzacji bo kolor wychodzi pomarańczowy... i jest gorszy od rozjaśniacza! wypadają włosy i w ogóle... nie wiem jaki masz kolor obecnie ale spróbuj pasemek, albo niech ci fryzjerka jakaś nałoży dokładnie frabę w odcieniu chociaż zbliżonym do twojego, żeby później nie wyglądało to jakoś tragicznie jak będą odrastać..
ja zchodziłam napierw z czarnego do czekolady, z czekolady do rubinu, z rubinu pasemkami przez rudy aż po blond i teraz tylko odświerzam blond pasemkami, bo niestety, ale widac różnicę na odroście.. po tylu latach farbowania włosy naturalne przyciemniały...
kiedyś przeskoczyłam ze swojego blondu w czarny bo jestem taka zdolna.. oczywiście po 3 dniach żałowałam..
 
Ostatnia edycja:
A mi na cycach nic nie chce lądować, bo za małe Buuuuuuuuuu
Niby troche urosły, ale stanika zmieniać nie musiałam. I jak już brudzę (a brudzę ;-)) to tylko brzuchol, bo ten akurat rośnie i rośnie! :-D
Lidla w pobliżu nigdzie nie ma, ale biedronek pełno, więc na pewno odwiedzę :-D
 
hehe, mi piersi urosły i to jak... śmieję się że drugi raz w życiu mam cycki :-D i mogłyby takie zostać, bo teraz mam takie średnie C a jak znów wrócę do 50 kg... to z tego C zrobi się jedno wielkie O zero! :wściekła/y: a M. i tak teraz narzeka bo on woli mniejsze... i zrozum tu faceta :confused:

ja piorę w proszku Vizir, ale nie w tym polskim tylko niemieckim - uwierzcie, JEST różnica, i to znacząca - i w zapachu i w jakości prania. poza tym jak jest jakaś gorsza plama (truskawki na białej koszulce Mikego :angry:) do dodaję Vanisha do prania i po sprawie, wszystko schodzi. jedyne z czym miałam większy problem to zaschnięta krew na beżowych spodenkach syna... ale i na to są sposoby :-)

dziewczyny, jak pomyślę sobie ile mam do zrobienia/nauki w tym tygodniu, to normalnie budzi się we mnie zwierzę....
.... niestety to wielki leniwiec :no::baffled:
 
reklama
Syla ja też mam na zgagę Malox ale na ulotce jest napisane że w ciązy nalezy skonsultować się z lekarzem, więc ja łamię sobie taką tabletkę na kilka okruszków i jak już mnie bardzo męczy to biorę sobie taki jeden okruszek bo jednak trochę się boję czy to bezpieczne, a mleko pomaga, owszem...na minutę.

Kroptusia dla mnie najlepsze proszki to Persil i OMO

Empolan moje dziecko ma książkę gdzie wszystko jest narysowane i opisane (tzn połączenie i podział komórek i tego typu rzeczy) więc kłopotliwych pytań nie zadaje na szczęście.

Ja już pakuję torbę do szpitala, byle tylko długo mnie nie trzymali. Przynajmniej obejrzę sobie szpital i oswoję się z klimatem - potem będę się czuła pewniej, byle tylko nie trwało to za długo.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry