reklama

Wrzesień 2009

reklama
jagoooodka to rocznica się udała :-D
mycha nie jesteś sama... obawiam się, że ja też dzisiaj dostanę skierowanie.. przez tą nieszczęsną kreatyninę... ale mam nadzieję, że uda się szpitala uniknąć.. bo leżeć i przyjmować leki to ja mogę w domu
 
Vanila nie do końca potrafię ci odpowiedzieć na to pytanie, ale mi tez lekarz ( a właściwie 2-uch) powiedziało, że mam lekkie tyłozgięcie, ale to nie będzie miało wpływu na poród :rofl2: zobaczymy. .

ja wczesniej jezdzilam do wroclawia do polikliniki, a tam lekarz mi powiedzial ze mam bardzo drobna budowe ciala, przez co moja macica jest malutka i moge z tego powodu miec klopoty z donoszeniem ciazy (o ile w ogole bedzie mozliwa ta ciąża),..ale o tylozgieciu nie wspomnial... Teraz bedąc juz w ciazy boję sie, przez to co mi wtedy powiedzial...a dodatkowo obecny lekarz dolozyl tylozgiecie... :-( Ponoc to nie ma wplywu, ale lekarz nie potrafi mi wytlumaczyc dlaczego np do tej pory mam silne skurcze ... A jesli wlasnie to jest przyczyną.. ? Martwie sie...
 
myha powodzenia, ale z jednej strony dzięki temu , że trafisz do szpitala to pewniej się Tobą zajmą i szybciej wyleczą te bakterie:tak:
eli88 daj znać co tam z tą Twoją kreatyniną, no oczywiście trzymam kciuki , żeby obyło się bez szpitala;-)
Kurcze czyżby już ten czas się zbliżał, że coraz częściej będą nas nękać skurcze, bóle???Oby nie:no:
 
A ja muszę się pochwalić po 2 dniach perturbacji los sie dziś do mnie:-D uśmiechnął!
Pisałam ostatnio że myślimy o wyjezdzie za granicę ale rozpatrzyliśmy wszystko od początku i wyszło że na początku niezle byśmy musieli wybulić -za samo mieszkanie i podróż a stawki nie są jakieś zawrotne nawet gdybyśmy do angli pojechali.
Zdecydowaliśmy że jednak zostajemy w krk. ale i tak mieszkanie musimy zmienić bo ostatnio o mało że z tych cholernych schodów nie spadłam.Ale Jutro idziemy oglądać 2 lokale w okolicy-może akurat nam któryś podejdzie.
Najlepsze że dostałam ofertę pracy od koleżanki która za ścianą mieszka.Będę sprzedawać w galerii autorskiej gdzie ona jest menagerem.Praca lajtowa ,mogę cały czas siedzieć i niedaleko domu.Osiem godzin dziennie i myślę że na stałe się tam zatrudnie bo jakoś nie mam siły 3 rok walczyć o klientki w mojej branży -prowadzę własną działalność i te wszystkie opłaty i inne pierdoły mnie dobijają.A tak będę miałą stałe zródło dochodu a pazurki czy włosy mogę robić dorywczo w łikendy.Oczywiście na okres urlopu wychowawczego będę musiałą jakieś zastępstwo wymyśleć ale myślę że z tym problemu nie będzie.
Z racji tego ze zostajemy zaczęłam poszukiwania wózka na allegro ale dostałam oczopląsu po pół godzinie;-)
eli-mam nadzieję że nie wylądujesz w szpitalu-zdrowia życze!
 
No to jestem... a więc... lekarz powiedział, że to co na internecie piszą to absolutna bzdura... problem zaczyna się przy wyższym poziomie kreatyniny a ja mam zaniżony i powiedział, że w sumie to pierwszy raz się spotyka z taką pacjentką... no ale wziął pod uwagę to, że:
-poziom kreatyniny podnosi się przy wzmożonym wysiłku kiedy wyrabia się masa mięśniowa, a ja raczej nie wyrabiam sobie masy leżąć :-D
- i zmniejsza się kiedy się dużo wody pije, a ja wypijam obiecane mu 2litry a oprócz tego herbatki i ćwierć arbuza dziennie...)
-ostatnim powodem skadku poziomu kreatyniny jest głodzenie się, a "wierzy mi na słowo (i wadze), że się nie głodzę :-D
Tak więc jak to gin powiedział.. "Nie ma takiej choroby jak niski poziom kreatyniny" :-D
Moja opuchlizna nie schodzi, ale za to brzuszek już fajny mięciutki i gin powiedział, że bardzo ładnie.. wyniki super... nawet powiedział, że jestem jakimś ewenementem bo mi przybyło czerwonych krwinek.. i to w 3 trym :-D "Zaleceń NIE ZMIENIAM" - tak powiedział czyli nadal leżymy...

Jechałam do lekarza dzisiaj busem... i nie uwierzycie!!! Busy jeżdżą dziś jak w soboty!!! jak widać 20 rocznica upadku komunizmu to jest ku temu powód... szkoda, że dzieciaki wracające ze szkoły i dorośli wracający z pracy nie mieli się jak wydostać z przystanku :baffled: i np.. kobieta w ciąży spiesząca się do lekarza :-D ...powinien się przyzwyczaić że się spóźniam.. to już taki zwyczaj od pierwszej wizyty :-)
 
eli88 Ty ewenemencie hihihi gratuluję ,że wszystko w porządku, a z tym leżeniem no trudno jak już tak trzeba, ale już coraz bliżej:tak::tak:
Olgha fajnie, że Ci się tak wszystko poukładało i wyjaśniło, no a praca która sama przyszła to dopiero w dzisiejszych czasach ewenement;-)
A ja dziś zrobiłam sobie mega spacerek z córcią, jakieś 1,5km i teraz to już taka padnięta jestem, że tylko położę córcię i chyba sama wskoczę do łóżeczka!!:confused2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry