reklama

Wrzesień 2010...

A ja robię pizze i już nie mogę się doczekać;-)
gizelko witaj znowu no i insulinki nie zazdroszczę...ale wszsytko dla dzidziusia:tak::tak:
Ja w przyszłym tyg. ide na glukozę i już mnie trzęsie:baffled::baffled::baffled:
Onionku gratki;-);-);-)
Benjaminko mi również Twoja propozycja zmiany nazwy wątku odpowiada mimo, że do wcześniejszej się przyzwyczaiłam i będę za większością;-)
Witam też nową mamę:tak::tak:
trzymam kciuki za połówkowe!!!1
Co do ułożenia maluszka to mnie też wczoraj cały dzień kopała w pęcherz i resztę tam na dole....mało przyjemne..Ale dzis znowu poprzekręcała się i już kopie w pępek:-)
oj zjadłabym sobie taka pizzę:-) i pocieszę Cie tez w przyszłym tyg ide na glukoze
 
reklama
kerna, calineczka dołączam do mam które w przyszłym tygodniu idą na glukozę :-(:szok: A poza glukozą dostałyście jeszcze jakieś badania do zrobienia? Bo ja nie i tak sobie myślę czy by tu jakiś nie trzeba było zrobic??
 
Moje wyniki morfologii to:
leukocyty 5,60 tys/uL
krwinki czerw. 3.68min/uL
hemoglob.10,9 g/dl spadek
hematokryt 31,4% spadek

Równiez przyjmuje żelazo, najpierw mialam w syropie Ferrum, teraz biore tabl.Sorbifer, za pare dni ide znow na morfologie to zobacze czy cos sie zmienilo.
Lecę juz do obowiazkow Matki Polki , moze zajrze wieczorkiem tutaj. Miłego slonecznego dnia wszystkiem Brzuszkom

łoj to faktycznie nisko-dbaj o siebie kobietko, łykaj żelazo i daj znać po kolejnej morfologii. A nie masz problemów z zaparciami bo tym żelazie? Ja się tego obawiam, bo mam je i bez łykania żelaza:baffled:

Kasik trzymam kciuki za bliżniaczkę.
No właśnie, a jak radzicie sobie z zaparciami kobitki? Bo ja się staram dietkę trzymać, błonnika dużo jeść, owocków, jogurcików (choć nie lubię ) i efekty raczej marne...a do tego wzdęcia mam okropne:crazy:

mnie też mecza straszne wzdecia i zaparcia po żelazie. Ale Beniaminka ostatnio pisała, że można brać espumisan i pić mięte. Dopiero dzisiaj mąż mi kupi ten espumisan, ale mam nadzieję ze to pomoże. I postanowiłam jeszcze codziennie rano pić mleko, którego nie cierpie, może też coś da. Obowiązkowo jeszcze ciemne pieczywo.
Mam nadzieję, że to choć troche pomoże, bo mi niedługo zadek rozwali:-D:-D:-D.


kerna;5375226]A ja robię pizze i już nie mogę się doczekać;-)

Kerna
smacznego życze
 
Ostatnia edycja:
kerna, calineczka dołączam do mam które w przyszłym tygodniu idą na glukozę :-(:szok: A poza glukozą dostałyście jeszcze jakieś badania do zrobienia? Bo ja nie i tak sobie myślę czy by tu jakiś nie trzeba było zrobic??

no ja też mam skierowanie na glukozę, jeszcze takiej nie robiłam.. bo miałam zwykłą a teraz mam wypić jakąś a potem po godzinie znowu badanie.. jeszcze nie wiem na czym to polega.. taka ciemna masa ze mnie.. no i mam zrobić przed samą wizytą a tą mam dopiero 27 maja.. oprócz tego mam morfologie i mocz, bo ostatnio miałam 1,5 miesiąca temu...poza tym na inne badania mnie nie kieruje..
 
Witam wszystkie przyszłe mamusie:-). Nie bardzo wiem jak się poruszać tutaj, bo nigdy wcześniej nie pisałam na forum. Mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do swojego grona. Jestem tutaj z wami od samego początku ale teraz odważyłam się dopiero napisać. Początki ciąży były trudne. Bałam się, że zakończy się ona tak jak poprzednia w 8 tygodniu. Najpierw było USG w 6 i 8 tygodniu. Na przełomie 13 i 14 tygodnia miałam USG i test PAPPA, w ramach badań prenatalnych. Na USG wyszło wszystko Ok, potem czekałam na telefon w sprawie wyników testu...Telefon zadzwonił tydzień później-wyniki złe, konieczna konsultacja z genetykiem. Jak zobaczyliśmy wyniki zwyczajnie zwaliło nas z nóg. Czekała mnie amniopunkcja, ale po długich przemyśleniach postanowiłam nie wykonywać badań inwazyjnych, za bardzo bałam się poronienia, wiedziałam natomiast, że jej wynik nie wpłynie na dalszą kontynuację ciąży. Teraz czekam na USG połówkowe - 7 maja, mam nadzieję, że usłyszę iż podjęłam słuszną decyzję, że z dzieckiem jest wszysko OK. Strasznie się boję i nie chcę myśleć, że może być inaczej.

Witaj kochana:-) Trzymam kciuki na piątkową wizytę, na pewno będzie wszystko dobrze:-):-):-) A strach ma wielkie oczy i nic poza tym;-)Jeszcze raz wszystkiego dobrego!!!!!!
 
kerna, calineczka dołączam do mam które w przyszłym tygodniu idą na glukozę :-(:szok: A poza glukozą dostałyście jeszcze jakieś badania do zrobienia? Bo ja nie i tak sobie myślę czy by tu jakiś nie trzeba było zrobic??
oprócz glukozy morfologia i mocz:tak::tak:no i jeszcze na żądanie toxo:tak::tak:

tosia z glukozą jest tak: krew, pijesz ten syf, po1h znowu krew i po następnej znowu:tak:
Mnie tam mogą kłuc nawet 50razy byle tej glukozy nie pić:baffled::baffled:
 
kerna, calineczka dołączam do mam które w przyszłym tygodniu idą na glukozę :-(:szok: A poza glukozą dostałyście jeszcze jakieś badania do zrobienia? Bo ja nie i tak sobie myślę czy by tu jakiś nie trzeba było zrobic??

Mnie w przyszłym tygodniu także czeka glukoza:baffled: poza tym robię morfologię i ogólne badanie moczu. Poza tym mam wizytę u gina i usg. Słońca kochane czy usg połówkowe robi wam wasz prowadzący czy trzeba się gdzieś na nie udać? Dodam że chodzę prywatnie.
 
ojjjj... aż takie niedobre??? to pewnie słodkie jest? ale to chyba tylko 50-siątka, to może da się przeżyć? mój to 50-tki innego trunku to czasem tak szybko w siebie wlewa, więc jako że ostatnio się na to napatrzyłam... chlup i już :-D... więc pewnie i my damy rade :-)
 
Tosia nie nastawiaj sie ,na mnie glukoza nie robi zadnego wrazenia:-pwypilam duszkiem bez problemu,,
a slodkiego w sumie nie lubie.
L wziol lyka i stwierdzil,ze pyszne to jest:nerd:litr by wypil
 
reklama
Witam mamusie...ja juz jestem z powrotem:tak:,biorę insulinę 5 razy dziennie i cukier już sie wyrównał...
Ale mam nadrabiania...-niezła lektura...wczoraj tylko doczytałam o tej smutnej wiadomości:brak mi słów co czuję:-(.
Życzę dobrego dzionka dla każdej z was....:tak:

Witaj z powrotem:tak::tak::tak::tak::tak:oj czytania co nie miara, bo wrześniówki tak zasuwają że ja czasem nie daję rady z 2 dni nadrobić, a co dopiero z dłuższego okresu czasu:szok:;-)


Witam dziewczyny!!!!!!!!!!
Ja dzisiaj również miałam wizytę i jestem mega szczęsliwa po niej:-D
Moja dzidzia co prawda waży lekko ponad 300g i mierzy14 cm więc jest mniejsza od synka Onionka ale pani gin twierdzi, ze wszystko w normie. Dzisiaj na wizycie towarzyszył mi mąż i też bardzo szczęśliwy bo po raz pierwszy widział nasze maleństwo. Co prawda tak szczegółowo jak Onionek nie miałam ale nóżki i rączki zmierzone, główka i brzuszek. Paluszki widziałam, serduszko prawidłowo bije więc jestem dobrej myśli.
Jedynie muszę brać luteinę codziennie 2 razy bo bardzo zaczął mi twardnieć brzuch i już biorą mnie skurcze:-(
No i jeszcze za dużo przytyłam.....muszę ograniczyć jedzenie bo dziś się dowiedziałam,że przez 5 tygodni zrobiło się mnie o 4 kg więcej:szok::szok::szok:
Ale co najistotniejsze(:tak:) płeć się nie zmieniła a nawet została jeszcze mocniej .

gratulacje serdeczne:tak::tak::tak::tak:

Hejo dziewuszki

Na poczatku dziekuje za zacisniete kciuki - bo pomogly :-)

Jestem juz po połówkowym. Zaczne od poczatku. Moje wejscie opoznilo sie o jakies 45 min, co oczywiscie wzmoglo stres... ale bylo tyle lasek, ze jakos to sie wszystko przeciągnelo.
Badanie bardzo przyjemne :-) Babka zaczela od samej glowki, czyli sprawdzila polkule mozgowe, wykluczyla wodoglowie, potem sprawdzila buzke, ponownie nosek i kark w celu wykluczenia zespolu downa.. nastepnie serduszko: obie komory, plucka, zoladek, nereczki... kości nózek, paluszki u rak i nog :-) Wszystko wyksztalcone i na miejscu. Maly ziewal nawet w trakcie badania i ogolnie byl chyba znudzony :-D
Samo badanie trwalo ciut dluzej, niz te wczesniejsze - ale cudownie bylo widziec to wszystko prawie z bliska :-) Jestem mega happy. Maluszek wazy juz ponad 550 gramow.
Po zdjeciach 4d wydaje mi sie, ze jest podobny do tatusia. Nagranie na plyte postanowilismy wziac przy nastepnej wizycie - o ile dzidzius odpowiednio sie ulozy.

Jeszcze raz dziekuje za Wasze wsparcie. Ktos juz tu dzis napisal, ze forum dziala cuda.

A nie mówiłam;-)ciesz się a nie stresuj:tak::tak:;-)super wieści- gratuluję:-):-)


Co do dyskusji to chyba już zamknięta, ja nie będę się szczegółowo wypowiadać, zgadzam się jedynie, że w tej kwestii potrzeba dużo taktu i delikatności....Pewnie każdy ma inny próg wrażliwości, stąd taka ostra dyskusja...Na styczniu mam tak, że po prostu do listy styczniówek 2009 pod Nikiem zmieniono dane- czyli był termin porodu wg.usg lub om oraz płeć dziecka, a potem zostało to zmienione na imię i datę porodu wraz z wagą Maluszka - to tylko dzieląc się tym czego ja doświadczyłam na forum;-)



ja dziś i jutro słomiana wdowa...M. pojechał na targi do Stuttgardu:baffled:nie wiem jak wytrzymam w domu z teściami te dwa dni sama:szok::szok::szok::szok:horror, trochę szalałam od rana z porządkami, więc teraz już grzecznie idę się oszczędzać;-);-);-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry