Olgadom
Fanka BB :)
Renna, nasze kciuki zdziałały juz niejedne cuda. Bądź więc dobrej myśli!!!!
Pysia, na pewno kciukasy będą zacisniete!
Lilu, mam nadzieję, że mi też się to uda :-)W 100% się z tobą zgadzam złotego środka nie ma. Ja cieszę się, ze znalazłam swój sposób na moje dzieci, mamy swoje zasady,których się trzymamy ale o "tresurze" nie ma mowy
Życzę każdej mamie by znalazła porozumienie ze swoimi dziecmi bo to najważniejsze, żeby dziecko się ciebie nie bało,a słuchałomogło z każdą troską przyjść po wsparcie i wiedziało, że zawsze to wsparcie uzyska...tylko a moze i aż tyle:ta
Kurcze laski błagam was trzymajcie na środę kciuki.
Ma być ostatnia rozprawa w sprawie moich bojsów.
Pysia, na pewno kciukasy będą zacisniete!

mogło z każdą troską przyjść po wsparcie i wiedziało, że zawsze to wsparcie uzyska...tylko a moze i aż tyle:ta
WIĘC TERAZ MAM NOCKĘ Z GŁOWY.
Zachowywałam się jakby mi ktos powiedział, że umrę za tydzień. Żyłam w ciągłym stresie, dieta nei skutkowała, czytałam na necie o powikłaniach..więc tak jak Ty ciągle myślałam o najgorszym. Aż pewnego poniedziałku w 29tc poczułam silne parcie na krocze. Potem przpelatane z nieregularnymi i niebolacymi skurczami. A ja tak sobie w domu siedziałam tydzień, zanim pojechałam do szpitala. No i w sobotę w szpitalu mnie zostawili na podtrzymaniu a w niedzielę urodziłam w 30tc. Nikt nie wiedział dlaczego, bo wyniki ok.
.