reklama

Wrzesień 2010...

Ja dzisiaj aż wstyd się przyznać spałam do 13, poźniej głowa mnie bolała tak że co chwile sie pokładałam, a teraz nie chce mi się spać:/ Ciekawe o której usne. Jutro idziemy pierwszy raz do szkoly rodzenia, mam nadzieje ze dowiem sie czegoś nowego:)
asiek 3mam kciuki kochana za poprawe cukrów, stosuj sie tylko do zaleceń naszych słodkich mamus i bedzie wszystko dobrze:)
pysia ja staram sie czytac wszystkie posty, ale nie zawsze mozna wszystkim odpisywac albo poprostu brak checi czy weny zeby pisac:) Ale zapewniam Cie ze zawsze chetnie czytam Twoje posty:)
emilia wytrzymaj jeszcze troche, zaciskaj mocno nóżki, dużo odpoczywaj i bedzie dobrze:)
jeszcze cos miałam napisac, ale nie pamietam :)
widziałam, ze pisałyście coś o teściach. Ja mam fajnych teściów, moja teściowa tylko schorowana kobietka, ale jak może tak nam pomaga, to samo teść. Także jestem chyba szczesciara jesli chodzi o teściów:) Za to moi rodzice, nie mieszkają ze sobą od kilku lat i każde z nich żyje na własną rękę, ale i tak dość często się kłócą np. o sprawy majątkowe i to z nimi zwykle mam problemy, bo lubia wciągać mnie w swoje konflikty:/ ehh ale takie jest zycie jak nie urok to sr.....a
ide sie położyć koło mojego D, bo zaraz meczyk sie skonczy:) słodkich snów
 
reklama
Witam wieczorną porą. Dużo piszecie o tym cukrze. U mnie bardzo skacze cukier pod wpływem stresu. Dwa dni temu zjadłam rano chleb razowy, chuda wędlinka, pomidor, ogórek jak każdego dnia i miałam cukier 155. Tego samego dnia kurczak pieczony, ziemniaczki trochę sosu i kalafior i cukier o wiele niższy niż po tym śniadaniu.
Moja wczorajsza wizyta u lekarza z Anią nic nie wniosła. Ale przynajmniej Ania cierpliwie znosi te nasiadówki-chociaż tyle.
Od jutra znowu czeka mnie ciężki tydzień-ciąg dalszy remontu. Miesiąc temu to chciało mi się coś robić, a teraz jak pomyślę...najgorsze to przenoszenie rzeczy z miejsca na miejsce.
To dziewczyny trzymajcie się.
Do usłyszenia za kilka dni.
 
Ja miałam po 75 g 139 i chyba dlatego ta konsultacja w poradni cukrzycowej. Moja lekarka woli dmuchać na zimne. A ten kombinezonik na 62 kupiłaś w smyku? taki ciemny róż z rękawiczkami i butkami?
tak wcześniej kupiłam 74 różowy białym futerkiem przy kapturze na suwak ale go zwróciłam bo za duży i dziś kupiłam ciemno różowy na zatrzaski z takim ptakiem przy boku, cuuudo, ale tak myślę, że w innym smyku był ten pierwszy w rozm.68 to by się przydał na drugą część zimy , więc może też go nabyć, bo cene korzystna, ale przecież trzeba jeszcze kupić coś polarkowego na wrzesień, hmmm trudny wybór.

Masz racje Dagna - nie mialabym serca :-) Ale wpasc mozesz - zrobie cos do jedzonka i picia, np. wode z cytryna, lodem i swieza mieta - dzis dostalam od mamy z ogrodka.

Tymczasem ogladam mecz i trzymam kciuki z Holland a jutro za Hiszpanie :-)
i wygrali a jutro modły żeby Niemcy odpadli.
dobranoc dziewczynki
 
Emilka to może w moje urodziny tzn 13 sierpień?? :)
ja tez jestem przerazona jak ten czas leci, w pierwszej ciązy jakoś to dłużej trwało :))

asiek moja córka jest z 13 sierpnia, och widzę, że fajna babka z niej będzie, jeśli patrzeć na to, ze ludzie urodzeni w ten sam dzień mają zawsze jakieś cechy wspólne....
I nie martw się kochana tą cukrzycą, dużo mam ją ma, a dieta ma też zalety, i nie czytaj netu bo oszaleć można, trzymam kciuki za ciebie:tak:
mi tez cierpna palce, jak rozruszam to jest oki ale mam tak kilknascie raazy dziennie i skurcze lydek nad ranem:baffled:
oj lepiej czuc to sie bedziemy juz jak urodzimy...a wtedy dojdzie chroniczne zmeczenie i niewyspanie:-p

Mnie dzisaj skurcz lydek tak zlapal az kszyknelam i sie zbudzilam:/tez tego nigdy nie mialm pierwszy raz!!ale mam nadzieje ze ostatni bo bardzooo bolalo!!
a mnie dzisiaj tak skurcz chwycił, że przez cały dzień czułam łydkę i bardzo często mam te skurcze a biorę aspargin :-( i nic mi nie pomaga...dobrze,że skurcz chwyta mnie w nocy kiedy jest ze mna mój B on zna się na rozmasowywaniu :-D

Hausfrau super stronka, jakie cudne te dzieciaczki!!!!!!!!!

dziewczyny tak myślę sobie że lipiec to ostatni miesiąć w którym nie wolno nam się rozpakować....bo z sierpniem pewnie bedzie różnie:tak:;-)
 
Cześć dziewczyny!

Sorry za nieobecność, ale sąsiedzi mają remont, a ja przez to mam problem z netem. Wkurza mnie ta sytuacja, ale cóż..... Korzystam, że podłączyli na chwilę i piszę póki mogę!

A więc tęskniłam za wami niemiłosiernie!!!!!!:tak::tak::tak:
Mam nadzieję, że u was wszystko ok!!!!
Nie zdążę nadrobić wszystkich postów - jest to nierealne!

Ja się trzymam. Cukry na diecie unormowały się - są nawet za niskie.
Wczoraj byłam na wizycie w poradni diabetologicznej i doktorka mnie bardzo pochwaliła. Kazała więcej jeść i pozwoliła mi nawet od czasu do czasu w ramach pochwały zjeść sorbet owocowy! Za miesiąc mam kolejną wizytę z kolejnymi pomiarami.
Czyli z cukrzycą też można żyć i nawet zaczyna mi się to podobać!:tak:
Przynajmniej jestem zwolniona z niedzielnych obiadków u teściowej, bo mi nie wolno!:-)

Życzę wszystkim miłego dnia!:-)

Aha. Właśnie doczytałam, że Asiek też dołączyła do grupy słodkich mamuś. Nie przejmuj się, nie jest tak źle!
z tego co mówiła mi wczoraj doktorka na wizycie najgorsze to jest łączenie węglowodanów z tłuszczami - kotlet w panierce, frytki. No i oczywiście słodycze!
Rosołu z makaronem na razie nie próbowałam. Najlepiej właśnie spróbować, a potem zmierzyć cukier i się upewnić, jak reaguje organizm. Ja na przykład wypróbowałam czekoladę i trzy kwadraciki mogę zjeść spokojnie. Warzywa do woli, owoce też wcinam, unikam tylko winogron, bananów, gruszek. No i pod żadnym pozorem nie wolno się głodzić!!!!!!!!!
Jeżeli jesteś głodna - jedz!!!!!!!
 
Ostatnia edycja:
Hejo

Ja juz od 7 na nogach.. w nocy na zmiane bylo duszno i chlodno, raz sie rozbieralam, raz przykrywalam ciepla koldra.. a mielismy szeroko otwarte okna to pewnie dlatego. Do tego kot nam zwymiotowal na srodku pokoju, chyba sie przejadl wczoraj :-D

Benjaminko - ja tez mam z Liedla ten spiworek na 70 cm, jest naprawde fajny. Mam tez stamtad pieluszki tetrowe pakowane po 3 sztuki i male skarpetki. Pistacje zajadam juz 2 dzien, dzis chyba zrobie sobie przerwe..


tak wcześniej kupiłam 74 różowy białym futerkiem przy kapturze na suwak ale go zwróciłam bo za duży i dziś kupiłam ciemno różowy na zatrzaski z takim ptakiem przy boku, cuuudo, ale tak myślę, że w innym smyku był ten pierwszy w rozm.68 to by się przydał na drugą część zimy , więc może też go nabyć, bo cene korzystna, ale przecież trzeba jeszcze kupić coś polarkowego na wrzesień, hmmm trudny wybór.


i wygrali a jutro modły żeby Niemcy odpadli.
dobranoc dziewczynki

Ja tez chce dzis hiszpanow za wygranych :-) Ale, jak w finale bedzie Holandia - Hiszpania to nie wiem, komu bede kibicowac :baffled:

U mnie dzis krupnik od mamy i kotlety schobowe z mlodymi ziemniorami i koperkiem :-)

Milego dniaaaaa..... i wszystkim udanych wizyt!!!
 
witam i ja :)
właśnie pranko nastawiłam, zaraz śniadanko dzieciom. Poźniej umówiona na kawkę jestem i na ploty :)
A wczoraj pojechalam na działkę zerwać porzeczki i soków porobiłam i dziś kończyc będę. Bo u nas soki porzeczkowe strasznie szybko idą :)
 
reklama
Dzień dobry dziewczynki!

Ja dziś od 6.30 na nogach co jest rzadkością dla mnie :D bo o 7 byla u mnie pielegniarka zeby pobrac krew, pozniej skoczylam do teściowej kota podkarmić, ona na wakacjach i teraz kawka i kompik.

Co jakiś czas któraś się żegna, bo czuje się urażona ze nikt jej nie odpisuje :) takie rzeczy to chyba tylko w ciaży :) hormony szaleja hehe.

Ja to sie czuje jakbym byla w ciazy cale zycie...autentycznie nie pamietam jak to jest nie miec brzuszka :)
Milego dnia dziewczynki!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry