reklama

Wrzesień 2010...

reklama
Witam w niedzielny wieczór:-)
Przebrnęłam przez Wasze posty, które pojawiły się od mojej ostatniej wizyty na forum. Dużo tego.....
Ja miałam dziś dzień na gotowanie. Najpierw upichciłam zupę ogórkową (miałam na nią chcicę), ale jak już się ugotowała to ochota na nią mi przeszła - będzie na jutro:tak: Następnie zachciało mi się mielonych, ziemniaczków i buraczków - były na obiad.
Niestety ferie dobiegły końca i jutro wracam do pracy:-( A tak się nie chce.....ciągle bym spała.
 
Witam wieczorowa pora...;-)
Wlasnie z pracy wrocilam i na kolacje zjadlam pyszne lody i nutelle:-D:-D:-D
Pychota;-)
Od jutra mam pare dni urlopu,az do wizyty u lekarza, tak wiec teraz odpoczywam w domu (czyt. nadrabiam zaleglosci w porzadkach :blink:)
 
My dzis dzień domowy, bo mróz straszny, ale za to znajomi przyszli i było wesoło.
Mdłości na szczęście mnie omijają, tylko zawroty głowy straszne, ale bez całowania kibelka i podziwiania wodospadów. Piersi ogromne, bolace,a podbrzusze sie uspokoiło, powoli sie zaokrąglam.
 
reklama
Dziewczyny jak to jest z piciem mleka w ciaży? Jak powiedziałam kolezance ze uwielbiam teraz mleko to sie żdziwiła ze wogóle pije mleko w ciązy...hmm? ze niby co..nie wolno czy jak?
ja tylko słyszałam, że lepiej przegotowane i takie też w pierwszej ciąży piłam;-)
a ja mam ochotę na colę:zawstydzona/y:a to świństwo cholerne, więc tak pół szklaneczki pozwalam sobie, żeby się nie stresować...
U nas weekend raczej trudny, Jacek jeszcze na antybiotyku, więc w domu trzeba było siedzieć, a my jeszcze do sierpnia z teściami i bratem mojego M i jego rodziną mieszkamy, atmosferka średnia, więc weekendy są raczej ciężkie, bo wszyscy na kupie, każdy inny i trudno się dograć, ale jutro jedziemy na cały dzień do prababci Jacka. Ja rano skontroluje sobie progesteron, a popołudniu pojadę do kontroli z Jackiem, bo strasznie przewlekła ta infekcja- dziś 8 doba antybiotyku(ma brać 10dni)dopiero temp.doszła do 36,6 i jeszcze wodnisty katar:-(
Co do mdłości, wsþółczuję dziewczynki randek z kibelkiem...:-(Ja mam klasyczne mdłości bez wymiotów i najgorsze,że mój M.uważa, że to przecież nic mi nie jest:baffled:a ja się słaniam- czuję, że mnie mdli(szczególnie na mięso i znów zupy wolę- więc podobnie, jak w ciąży z J.)tylko teraz mam ochotę na kwaśne, a wtedy nie....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry