reklama

Wrzesień 2010...

Hej dziewczyny!!!
Nie było mnie tu od poniedziałkowego wieczorka(problemy z netem), a tu tyle postów do przeczytania (właśnie przez nie przebrnęłam) :)))
Wczoraj byłam u gin. Zrobiła usg. Jest pęcherzyk i fasolina, a przede wszystkim bijące serduszko!!!!! Następna wizyta 01.03.
Pozdrowionka
 
reklama
A mnie dziś wzięło na pieczeń ze schabu ze śliwką i po powrocie z pracy zabrałam się do roboty :) Wyszła rewelacyjnie i pochłonęliśmy całą.
A jutro przywiozę sobie obiadek z pracy - moja szkolna stołóka serwuje jutrzejszego dnia filet z pangi, ziemniaczki, suróweczka i zupka (nie sprawdzałam jaka).
 
Haszi, nie ma co za dużo czytać w internecie i się na zaśdenerwować, ja jak w 1 ciązy dowiedziałam się, że mam paciorkowca i zaczęłam czytać co o tym piszą w necie to ryczałam całe popołudnie.. A w gruncie rzeczy trzeba było tylko dopilnować podania antybiotyku odpowiednio długo przed porodem. Co prawda i tak nie uniknęliśmy infekcji wewnątrzmacicznej, ale na szczęście skończyło się na tygodniowej kuracji antybiotykowej maleństwa.
 
Hej dziewczyny!
Kochane życze wszystkiego dobrego i szybkiego wyleczenia ze wszystkiego paskudnego..a siooo:-)a kysz;-)
Ja dzis znowu miałam cięzki dzień, tak mnie w krzyżu łamało..och i wogóle znowu mdłości ..nic tylko ryczeć
Jutro do gina...ojjj mam nadzieje ze wsio ok
 
Olga ja już żarłam antybiotyk. Dzieki za pocieszenie i kilka słów zdrowego rozsadku.

Ale jak sobie pomyśle o powtórce tego co było po porodzie..... Ból był gorszy niż bóle porodowe (a ja prawie urodziłam) o trwał ponad 2 tygodnie. Nie mogłam się pozbierać, nie mogłam chodzić, schylać się. Karmienie to były tortury. Jakby mi ktos cały czas ognisko w brzuchu palił.
I co ja mam teraz silne antybiotyki jeść- w dodatku nieskuteczne. W ciąży?
Narażać siebie i maleństwo na powtórkę? JakoS będzie- to pewne ale wszystko niesie zagrożenie a wystarczyło żeby ktoś zdezynfekował lub wymienił narzędzia.

A najsmieszniejsze że lekarz który tam pracował odradzał mi usilnie badaniei, na gronkowca= dlaczego? Bo teraz miała bym dowód w sadzie!
 
Ostatnia edycja:
UWAGA, WAŻNE !!! :-)
Zasady wypłaty becikowego zostaną zmienione. Jedynym warunkiem otrzymania pieniędzy będzie okazanie przez rodzica zaświadczenia lekarskiego, które potwierdzi co najmniej jedną wizytę ciężarnej u lekarza ginekologa lub położnej.
Ministerstwo zdrowia poinformowało, że kobiety nie będą musiały udowadniać, że najpóźniej od 10 tygodnia ciąży były pod opieką lekarza ginekologa lub położnej. Becikowe otrzymają więc też te panie, którym po 1 listopada zeszłego roku odmówiono jego wypłaty, bo nie potrafiły udowodnić, że przebywały pod stałą opieką lekarza od 10 tygodnia ciąży. Po wejściu w życie nowych przepisów będą miały prawo ponownie ubiegać się o wypłatę pieniędzy w urzędach gmin i Miejskich Ośrodkach Pomocy Społecznej.

Nowe przepisy wejdą w życie po nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych. Projekt ma zostać rozpatrzony na najbliższym posiedzeniu rządu.
mail
Ministerstwo zdrowia poinformowało jednocześnie, że przepis wymagający, by kobieta w ciąży była pod stałą opieką ginekologa lub położnej najpóźniej od 10 tygodnia ciąży, nie zostanie wycofany, a jedynie zawieszony na dwa lata.

Ministerstwo Zdrowia oraz Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej planują kampanię informacyjną w mediach i instytucjach pożytku publicznego, by przygotować kobiety do zmian w przepisach, a jednocześnie przypomnieć, jak ważne dla zdrowia matki i dziecka są wczesne i częste badania lekarskie w okresie ciąży.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Olga ja już żarłam antybiotyk. Dzieki za pocieszenie i kilka słów zdrowego rozsadku.

Ale jak sobie pomyśle o powtórce tego co było po porodzie..... Ból był gorszy niż bóle porodowe (a ja prawie urodziłam) o trwał ponad 2 tygodnie. Nie mogłam się pozbierać, nie mogłam chodzić, schylać się. Karmienie to były tortury. Jakby mi ktos cały czas ognisko w brzuchu palił.
I co ja mam teraz silne antybiotyki jeść- w dodatku nieskuteczne. W ciąży?
Narażać siebie i maleństwo na powtórkę? JakoS będzie- to pewne ale wszystko niesie zagrożenie a wystarczyło żeby ktoś zdezynfekował lub wymienił narzędzia.

A najsmieszniejsze że lekarz który tam pracował odradzał mi usilnie badaniei, na gronkowca= dlaczego? Bo teraz miała bym dowód w sadzie!
Haszi, ja nie wiem jak jest z leczeniem gronkowca w ciąży. Ja nie zgodziłam się leczyć paciorkowca, zresztą, co lekarz, to inna opinia na temat leczenia w ciązy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry