reklama

wrzesień 2011

a ja z dnia na dzień jestem bardziej przeziębiona!!!! nooooo i jak tu się cieszyć wiosną:-(
wczoraj zrobiłam mojemu S awanturę nie wiadomo czemu ani po co!!!! tak mi było przykro że później cały wieczór płakałam!!!!
 
reklama
Witam,
czy mogę dołączyć do wrześniowych Mam?
Mam na imię Gośka, mieszkam w Sokołowie Podlaskim, mój termin porodu to 5 września 2011r
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
 
Witam,

Trochę czasu mnie nie było, ale wszystko przez złe samopoczucie, od soboty głowa boli, podczytuję Was, ale nie miałam kompletnie siły na nic. Mam nadzieję, że to wszystko już minie.

Witam nowe koleżanki, widzę że trochę nas przybyło, super :)


powiem Wam, że ja też nie czuję jakbym była w ciąży, odkąd minęły mdłości ból piersi, to wszystko jest normalnie, i co . . . oczywiście sobie wkręcam, że coś nie tak, a to kłucia w podbrzuszu, a to zupełnie nic się nie dzieje, a wizyta dopiero za 2 tygodnie, nie wiem jak to wytrzymam.

Mira ja mam wizyte dopiero za trzy tygodnie i nie wiem jak ja to wytrzymam. Jeszcze dzis mialam koszmar ze poszłam do lekarza na usg a on mowi ze to 20 tyg a ze ciaza zatrzymała sie na 7 tygodniu. Normlanie w snie wrócił koszmar z przeszłości. Przeciez to mozną "sfiksować". Wiem wiem dzieczyny ze trzeba myslec pozytywnie, ale ten stres czasmi tak zaatakuje ze trudno go odgonić. Ale damy rade. Za kilka miesiecy bedzie juz rozmawiac o tym, jak nasze maluchy nie dają nam odpocząć :) Pozdrawiam wiosennie

No niestety mój Synek nadal gorączkuje :-(
Całą noc nie spałam - leki, okłady... Aż jęczał przez sen.
Teraz też ma gorączkę - poniżej 38,5 mu nie spada. Wygląda jakby przechodził świnkę - na którą między innymi był szczepiony.
Ma strasznie powiększone węzły - takie duże guzki za uszami :-( Lezy taki choreńki - nic nie je od wczoraj, nie wstaje z łożka...
Wczoraj lekarka powiedziała, że jeśli gorączka nie wzrośnie powyżej 40 stopni - to tylko paracetamol i łózko...no i czekać.
Sama nie wiem. Bardzo się denerwuję. Jakoś przed tym szczepieniem miałam obawy. Spóźnione jest, bo przedtem Synek miał anemię układu odpornościowego - ach dużo by opowiadać - nachorował sie bidulek i należał w szpitalach - i w sumie łapał szpitalne zakażenia za każdym razem... Antybiotyki doprowadziły do tego, że jego organizm nie walczył. Dlatego ma opóźnione szczepienia.
A niestety tutaj żadnych badań przed szczepieniem nie miał, nawet go lekarz nie obejrzał. Kurcze - znowu marudzę o tutejszej słuzbie zdrowia, ale czasami wydaje mi się, że jakoś tak bardzo lekko do wszystkiego podchodzą. W Polsce jednak lekarz bada dziecko przed szczepieniem, pyta o szczegóły... Jak opowiedziałam pielegniarce przed szczepieniami o jego dawnych dolegliwościach - powiedziała - teraz jest wszystko ok. Zła jestem na siebie, ze się nie uparłam. Jakis człowiek w takich momentach bezradny. Ale pomyślałam sobie - nie będę przecież marudzic i panikowac - to zwykłe szczepienie...
Ale się rozpisałam... Przepraszam, ale mam strasznego doła, poczucie winy i niepokoju. Mam nadzieję, że to minie - ta gorączka...:-(

Nie przepraszaj! Każdy wie albi sobie wyobraża jak sie martwisz o swoje malenstwo i mi osobiscie przykro ze nie mogę Ci pomóc. Minie ta gorączka i wkrótec nam napiszesz ze wszystko jest juz ok. Czekamy na to!
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Mira ja mam wizyte dopiero za trzy tygodnie i nie wiem jak ja to wytrzymam. Jeszcze dzis mialam koszmar ze poszłam do lekarza na usg a on mowi ze to 20 tyg a ze ciaza zatrzymała sie na 7 tygodniu. Normlanie w snie wrócił koszmar z przeszłości. Przeciez to mozną "sfiksować". Wiem wiem dzieczyny ze trzeba myslec pozytywnie, ale ten stres czasmi tak zaatakuje ze trudno go odgonić. Ale damy rade. Za kilka miesiecy bedzie juz rozmawiac o tym, jak nasze maluchy nie dają nam odpocząć :) Pozdrawiam wiosennie
syla76, trzymaj sie i staraj sie myslec tylko pozytywnie. Wiem ze jest Ci ciezko i liczysz dni do kolejnych wizyt i do porodu ale bedzie dobrze :tak::-)
 
Witam mamusie:-)

U mnie wszystko ok, jakoś weny na pisanie brak. Teraz pogoda taka fajna że dużo czasu na dworku spędzamy.
W piątek moja kicia okociła 5 kociaków, normalnie chodzące cuda:-) Jak ja uwielbiam takie maluchy

Ja też nie czuję teraz że w ciąży jestem, gdyby nie mój duży brzuch to nie uwierzyłabym w to:-)

Ewelinak kochana współczuje Ci bardzo choroby synka. A powiedz na gorączkę podajesz mu syrop czy czopek??? Czopki są dużo bardziej skuteczne, szybciej zbijają gorączkę.
Miniaaa współczuje choróbska, oby szybko przeszło

Kurcze, Majka mi usnęła już na noc, bez kąpania, muszę ją na spaniu w piżamkę przebrać
 
chyba najgorszą rzeczą na świecie jest chore dziecko... bardzo współczuję i trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia!!!

ja mam jakieś złe myśli cały czas w głowie!!! nie o dziecku ani o zdrowiu ale o moim osobisty szczęściu... jakoś przestałam w nie wierzyć!!! coraz częściej myślę o tym że popełniłam błąd:-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry