Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
POdziwiam! Mi sie nadal nie chce robić wielkich porządkówja chciałam się pochwalić że dziś zrobiłam bardzo duże porządki![]()
Witam,
Trochę czasu mnie nie było, ale wszystko przez złe samopoczucie, od soboty głowa boli, podczytuję Was, ale nie miałam kompletnie siły na nic. Mam nadzieję, że to wszystko już minie.
Witam nowe koleżanki, widzę że trochę nas przybyło, super
powiem Wam, że ja też nie czuję jakbym była w ciąży, odkąd minęły mdłości ból piersi, to wszystko jest normalnie, i co . . . oczywiście sobie wkręcam, że coś nie tak, a to kłucia w podbrzuszu, a to zupełnie nic się nie dzieje, a wizyta dopiero za 2 tygodnie, nie wiem jak to wytrzymam.
No niestety mój Synek nadal gorączkuje :-(
Całą noc nie spałam - leki, okłady... Aż jęczał przez sen.
Teraz też ma gorączkę - poniżej 38,5 mu nie spada. Wygląda jakby przechodził świnkę - na którą między innymi był szczepiony.
Ma strasznie powiększone węzły - takie duże guzki za uszami :-( Lezy taki choreńki - nic nie je od wczoraj, nie wstaje z łożka...
Wczoraj lekarka powiedziała, że jeśli gorączka nie wzrośnie powyżej 40 stopni - to tylko paracetamol i łózko...no i czekać.
Sama nie wiem. Bardzo się denerwuję. Jakoś przed tym szczepieniem miałam obawy. Spóźnione jest, bo przedtem Synek miał anemię układu odpornościowego - ach dużo by opowiadać - nachorował sie bidulek i należał w szpitalach - i w sumie łapał szpitalne zakażenia za każdym razem... Antybiotyki doprowadziły do tego, że jego organizm nie walczył. Dlatego ma opóźnione szczepienia.
A niestety tutaj żadnych badań przed szczepieniem nie miał, nawet go lekarz nie obejrzał. Kurcze - znowu marudzę o tutejszej słuzbie zdrowia, ale czasami wydaje mi się, że jakoś tak bardzo lekko do wszystkiego podchodzą. W Polsce jednak lekarz bada dziecko przed szczepieniem, pyta o szczegóły... Jak opowiedziałam pielegniarce przed szczepieniami o jego dawnych dolegliwościach - powiedziała - teraz jest wszystko ok. Zła jestem na siebie, ze się nie uparłam. Jakis człowiek w takich momentach bezradny. Ale pomyślałam sobie - nie będę przecież marudzic i panikowac - to zwykłe szczepienie...
Ale się rozpisałam... Przepraszam, ale mam strasznego doła, poczucie winy i niepokoju. Mam nadzieję, że to minie - ta gorączka...:-(
syla76, trzymaj sie i staraj sie myslec tylko pozytywnie. Wiem ze jest Ci ciezko i liczysz dni do kolejnych wizyt i do porodu ale bedzie dobrzeMira ja mam wizyte dopiero za trzy tygodnie i nie wiem jak ja to wytrzymam. Jeszcze dzis mialam koszmar ze poszłam do lekarza na usg a on mowi ze to 20 tyg a ze ciaza zatrzymała sie na 7 tygodniu. Normlanie w snie wrócił koszmar z przeszłości. Przeciez to mozną "sfiksować". Wiem wiem dzieczyny ze trzeba myslec pozytywnie, ale ten stres czasmi tak zaatakuje ze trudno go odgonić. Ale damy rade. Za kilka miesiecy bedzie juz rozmawiac o tym, jak nasze maluchy nie dają nam odpocząćPozdrawiam wiosennie
:-)