reklama

wrzesień 2011

reklama
Witam popołudniową porą

U mnie też piękna pogoda za oknem, czuć wiosnę... a mnie jak na złość dopada chyba przeziębienie, od wczoraj wieczór z nosa leci jak z hydrantu i jakiś kaszel się sporadycznie pojawia. Poszła w ruch ciepła herbatka z cytrynką i miodkiem.
Powolutku szykuję się na wizytę u mojej gin, zobaczymy co powie, muszę się podpytać co tu zażywać by się wzmocnić i odgonić choróbsko. Czytałam że syrop z cebuli jest dobry ale na samą myśl ciarki przechodzą brrr.

Gośka_W : teżsłyszłam różne opinie o zapinaniu pasów w samochodzie przez ciężarne, większość negatywnych , podobno szkodzi, gdzieś czytałam że można nie zapinać pasów ale powinno się mieć zaświadczenie od lekarza że jest się w ciąży w razie kontroli drogowej. Ja zapinam , czuję się bezpieczniej i mój T też nie wyobraża sobie mnie w nie zapiętych pasach:-)

pozdrawiam i życzę wszystkim mamusiom i ich pociechom zdrówka
 
Ja też zapinam. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że pasy mogą wyrządzić większą krzwydę w czasie wypadku niż np. uderzenie z całej siły w kierownicę czy wypadnięcie przez przednią szybę.
 
A ja nie zapinam. Wiem ze zle robie, ale nienawidze pasow. Teraz tylko sie ciesze z faktu ze nie jkestem zmuszona zeby ich zapinac. Policjant ostatnio sie mnie czepial to powiedzialam ze panie ciaza, a on ze ok ok.
 
Ja nie zapinam, przed ciążą też nie zapinałam jak jeżdże po swoim mieście. Jak tylko wyjeżdżam poza mój teren to zapinam. Jak będe miała większy brzuch to pomyślę o takich specjalnych adapterach dla kobiet w ciąży:tak:

BeSafe Adapter do pasów bezpieczeństwa dla kobiet w ciąży - Ceneo.pl

Tylko kurka drogie to trochę... mam wrażenie,że wszyscy mają na ciąży niezły ineres, oprócz ciężarnych. Nie dość że wszystko drogie, to jeszcze nic odliczyc nie można:no:
 
Witam popołudniową porą

... a mnie jak na złość dopada chyba przeziębienie, od wczoraj wieczór z nosa leci jak z hydrantu i jakiś kaszel się sporadycznie pojawia. Poszła w ruch ciepła herbatka z cytrynką i miodkiem.
Powolutku szykuję się na wizytę u mojej gin, zobaczymy co powie, muszę się podpytać co tu zażywać by się wzmocnić i odgonić choróbsko. Czytałam że syrop z cebuli jest dobry ale na samą myśl ciarki przechodzą brrr.

Gośka_W : teżsłyszłam różne opinie o zapinaniu pasów w samochodzie przez ciężarne, większość negatywnych , podobno szkodzi, gdzieś czytałam że można nie zapinać pasów ale powinno się mieć zaświadczenie od lekarza że jest się w ciąży w razie kontroli drogowej. Ja zapinam , czuję się bezpieczniej i mój T też nie wyobraża sobie mnie w nie zapiętych pasach:-)

Igocencja, gdzies jut to pisalam ale nie wiem czy w tym watku :-S Na przeziebienie polecam Ci herbate mocno zakrapiana sokiem malinowym - wedlug mnie pomaga duzo bardziej niz herbata z cytryna, jak rowniez na wzmocnienie mozesz pic herbate ze swiezo pokrojonymi kawalkami imbiru.
Ja jestem obecnie na syropie z cebuli bo inaczej nie dam rady odgonic kaszlu ktory mnie strasznie meczy od poniedzialku. Tez na sama mysl robilo mi sie niedobrze ale jak sprobowalam to bylam bardzo milo zaskoczona.
Przepis bardzo prosty: Cebula i syrop z cebuli Portal Zdrowia
Syrop jest bardo slodki i oprocz srednio milego a przy tym bardzo intensywnego zapachu cebuli nie ma sie co wykrzywiac. Ja swoj trzymam w lodowce szczelnie zamkniety w sloiku bo inaczej bym z nim w domu nie wytrzymala :-D

Co do pasow to jestem na 1000% za. Moze trudno sobie to wyobrazic ale juz przy 20km/h przy pelnym hamowaniu lub zderzeniu dorosly czlowiek moze wypasc przez szybe jesli nie jest zapiety. Nie chce wiedziec co dzieje sie z kobieta w ciazy i jej dzieckiem... Dlatego zawsze bede zapinala pasy. Jedyne na co trzeba zwrocic uwage to gdzie uciskaja pasy tutaj maly instruktarz: http://www.biomedical.pl/ciaza/zapinanie-pasow-samochodowych-a-ciaza-275.html
U mnie slonecznie i wiosennie czego Wam rowniez zycze :-D
 
Ostatnia edycja:
ja kiedyś przeżyłam wypadek samochodowy... miałam zapięte pasy, ale moja siostra z tyłu nie miała zapiętych i przeleciała do przodu... po tym wypadku do tej pory mam traumę!!!! zawsze zapinam pasy i przestrzegam tych którzy nie zapinają!!!!!
 
Ja też zapinam..czasem zdazy mi sie nie zapiąć, ale tylko jak jadę jako pasażer i jakoś krótko, znaczy się po mieście. Nie zapinam z tyłu..tego jako nie mogę się nauczyć. Jako kierowca zawsze mam zapiete. Jakoś sie przyzwyczaiłam, bo wcześniej się buntowałam. A teraz wsiadam, obowiązkowo pasy zapinam i już.

Urywam się do domku, po małą, szybki obiad i basen- Igi..ja obserwator:-)
 
Ja nie wyobrażam sobie żebym jechała bez pasów. Przed poprzednią ciążą też jeździłam bez, ale jak tylko zaszłam od razu włączyło mi się czerwone światełko, że nie jadę teraz sama i w razie wypadku mogę mieć na sumieniu życie własnego i to jeszcze nienarodzonego dziecko! Od tamtej pory zapinam, teraz jeszcze przecież nam nie uciskają te pasy, a jak brzuszek urośnie to mam sprawdzony sposób - będę wkładała płaską poduszkę pod pas na podbrzuszu, ten górny pas w ogóle przecież nie przeszkadza, a nawet jeśli to dla mnie ważniejsze jest bezpieczeństwo malucha niż moje wygodnictwo :tak:. I kto to wymyślił, że pasy mogą zaszkodzić??? czy to jest w jakiś sposób udowodnione????
Misiako oczywiście, że wszyscy zarabiają na ciężarnych, najpierw musi być wyolbrzymiony problem, czyli właśnie takie niewygodne pasy i nagłośnienie, że kobiety nie chcą zapinać, więc rach ciach wymyślili cudowne, nowe pasy za kupę kasy i już problem rozwiązany, a że kobiety i mężowie chcą jak najlepiej dla dzidziusia i mamusi, to co? nie kupią? no wiadomo, że kupią... tak samo z tymi coraz fantastyczniejszymi witaminami specjalnie dla ciężarnych ;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry