reklama

wrzesień 2011

Wrześniowa gratuluje! Cudowne wiesci, a waga sie nie przejmuj.
Aniawos gratuluje zakupow, fajnego meza, ktory Cie rozpieszcza :P
A my jedziemy zaraz ze znajomymi do restauracji posiedziec i poklachac.
 
reklama
cześć dziewczynki... dawno mnie nie było bo jakoś weny u mnie brakowało... bardzo przepraszam :-)
dziś byłam u lekarza i wszystko jest ok!!! Jasiu rozwija się super a i ja coraz lepiej się czuję... więc wszystko jest fajnie, nawet pogoda nie najgorsza można wytrzymać!!!!

jeżeli chodzi o kilogramy to u mnie już 14 na plusie.... w dwa tygodnie 1.5 kg...

a ja już mam wizyty kontrolne co 2 tygodnie.... a wy jak tam????

mam nadzieję że wszystko u was dobrze i że jesteśmy w tym samy składzie albo jest nas więcej!!!!

pozdrawiam serdecznie:-)
 
Witam piątkowo.
Tylko 8 godzin w pracy i weekend :tak: Wczoraj byłam na wizycie, ale to w odpowiednim wątku. Wszystko ok, w 4,5 tyg niecale 2 kilo na plus, a łącznie 10:wściekła/y:. Mam nadzieję ze 20 nie przekroczę. Z pierwszą córą ponad 25 kg. Teraz trochę uważam na to co jem, ale nic nie poradze na to że tylko slodycze mi smakują. :zawstydzona/y:
 
Hej
Ja też wczoraj na wizycie bylam i opisala tak po krótce na wątku.Synek okazał sie dorodnym chłopcem i pan doktor wydrukował mi piękny dowód na to :-D
Za to wagi maleństwa mi ie podal bo to wizyta bez szczególowego usg była dopiero na następnej wizycie 12.07 bedę wiedziała ile waży.Ja za to waże niecałe 60 kg i przybyło mi prze m-c 2,5 kg.
Za to z młodsza córcia cos sie znow dzieje bo wczoraj wieczorem mi wysokiej gorączki dostała i wymiotowała:-(,a dopiero co nie dawno była chora buuu
 
U mnie wszyscy po kolei grypę żołądkową przeszli - ale taka jednodniową... Paskudną.
Dzisiaj ja nie czuję się za dobrze. mam nadzieję, że mnie nie złapie...
Tymbardziej, że kilka spraw do załatwienia mam i dom posprzatac trzeba - bo weekend w pracy...

Radosnego dnia :)

ach - przypomniało mi się - wczoraj o 23 wzięłam sie za to ciasto na jagodzianki - a że trzeba czekać az wyrośnie, a póżniej na noc do lodówki - czekałam do 1 w nocy. Urosło ! Co za radość. Zaraz jadę po jagody i upieke moje jagodzianki :-)
 
Tradycyjne pokłóciłam się z moim tatą :-( Niestety to on na mnie wyskoczył ze sprawami o których nie mam pojęcia. To oczywiście moja mama wczoraj rano dzwoni do niego z niemiec z interwencją :-D To aż w ramach skruchy wczoraj wieczorem przyniósł mi truskawki i lody. Ale szkody się już podziały bo się strasznie zdenerwowałam, mam nadzieję że Maleństwo nie będzie znerwicowane. Najlepsze że wczoraj miałam ochotę na truskawki a jak na złość pani ze straganem nie było. W ramach owocowego szaleństwa zjadłam banany z kefirem.

Dzisiaj w brzuchu znów mi tajfun urządziło. Przyznam się że zjadłam Pawełka z toffi. :-D

Wczoraj pogadałam z mamą na skypie. Oczywiście pytam ją o poród i te sprawy. Moja mama to miała ze mną 7 światów. Już po świętach wzięli ją do szpitala i była na podtrzymaniu (lekarz chciał przed świętami ale mama nie chciała zostawić na święta 3 dzieciaków i jakoś wybłagała). Dotrwała tylko tydzień po sylwestrze więc się urodziłam szybciutko bo 1 dnia 9 miesiąca (36tydzień i 1 dzień) i ważyłam 2,5kg. Najgorsze mówiła, że przez cały czas jak leżała to miała co pół godziny bolesne skurcze w co nawet lekarz nie wierzył - jak sprawdził to był w ogromnym szoku. Sam poród to mówi że był cudowny i najpiękniejszy z wszystkich czterech bo lekarz był cudowny i jej pomógł (masaż szyjki). Najlepsze że mój brat urodził się trzy tygodnie przed terminem a ważył ponad kilogram więcej (mama cały czas się śmieje że taki klocek z niego był). Ja mam nadzieję że Maleństwo nie weźmie całkowicie przykładu z mamusi i dotrwa bez problemu chociaż do początku września.

Wyciągnęła z szafy 2 sukienki letnie które kupiłam w zeszłym roku w Niemczech. Rozmiar XS i 34:szok: i najlepsze że pasują :-D a do szczupłych to nie należę. Najlepsze że są akurat rozciągliwe w brzuchu. Może M. będzie krzyczał że w jednej to mi piersi widać (udaje że nie jest zazdrosny a tu wychodzi prawda). Chociaż jak mnie zobaczy to chyba będzie w szoku bo jeszcze w sukience to mnie nie widział. Jestem pozytywnie zaskoczona bo ostatnio jak wchodzę do sklepu i chcę coś kupić to mi jakoś nic nie pasuje (ciekawe dlaczego :rofl2:)

Dziś jest przedostatni piątek jak nie ma M. W moim mieście akurat są obchody Dni Miasta więc może się przejdę.

Idę coś zjeść bo trochę tak kiepsko o samym batoniku.
 
reklama
cześć wrześniówki:-) u mnie za oknem pada deszcz... bardzo mnie to cieszy bo nie będę musiała podlewać wieczorem trawy....

widzę że teraz mało osób piszę na głównym wątku!!!! więc będę musiała info o was poszukać na innych wątkach....

muszę się wam pochwalić że po mimo tego że mam 14 kilo na + TO CAŁKIEM ŁADNIE WYGLĄDAM I BARDZO DUŻO OSÓB MI TO MÓWI.... :-) MAM ŁADNY OKRĄGLUTKI BRZUSZEK I MAM NAWET FIGURĘ ( hehehe bałam się że będę wyglądać jak wielka bezkształtna kula )

pozdrawiam was serdecznie:-D:-D:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry