reklama

wrzesień 2011

Cześć..
wczorajsze kabarety super:-) pośmialiśmy się, ludzi full, fajna impreza. Wyszliśmy trochę wcześniej, żeby w drodze powrotnej nie stać w korkach.
Co do krechy na brzuchu to mam już też dosyć długo..
Mała mi dzisiaj wariuje w brzuchu, ale fajnie bo jestem spokojna..
Mężuś zaczął wczoraj malować meble na biało, wkurzał sie, że sobie wymyśliłam, ale w końcu uległ:tak:
Pogoda nawet nawet, ale większych spacerów nie planujemy..pewnie gdzieś naokoło domku.
ewelinka też współczuję tego, że musisz jeszcze pracować i to tak ciężko..ja już w domu prawie nic nie robię, tylko mężuś..ja tylko kuchnia i czasami jakieś odkurzanie czy podłoga..
dziuba ja też nie kupowałam używanych zabawek, ale rzeczywiście takie domki plastikowe..przecież umyjesz i ok. A ceny nowych rzeczywiście są kosmiczne. Może spróbuj jedną rzecz i zobaczysz. I zazdroszczę wymyślania zabaw dla córci..moja tylko bajkę najlepiej o barbie i już..ale to moja wina, bo wiadomo jak chce się coś zrobić albo odpocząć to najlepsze tv, bo spokój..a teraz mam wyrzuty, że moje dziecko siedzi przed tv..
 
Ostatnia edycja:
reklama
ja już mojej ograniczam tv bo jak codziennie od rana MiniMini to szlag mnie trafia, i to 3odcinki na krzyż w kółko to samo, masakra. A pomysłów mam trochę, daję jej "karty pracy" które ona uwielbia, strasznie chce się uczyć literek więc jej wymyślam też takie zabawy żeby poznawała literki, a że właśnie se upatrzyła domek dla swoich Pony koników, to szukam i szukam, no i te ceny zabijają. Może faktycznie kupię jeden taki zestaw, jak się sprawdzi to będę wiedziała że można czasem coś fajnego upolować, bo moja Martyna ma faktycznie nie dużo zabawek, jak czasem idziemy do znajomych jak patrzę jak tam zabawki po podłodze po kątach upchane bo nie mają gdzie chować... szok!
 
Witam dziewczyny niedzielnie:-)
dziuba ja osobiście nigdy nie kupowałam używanych zabawek, ale moja mała nie raz dostaje od kogoś po dziecku. Uważam, że to nic złego kupić coś używanego jak nie jest zniszczone a dużo tańsze. Zabawki można umyć,taka jak używane ubranka wyprać.
A propo psiaków to niestety goldenki chyba lnieją najbardziej ze wszystkich ras, nawet jak sie je wyczesze pożadnie to na drugi dzień jest to samo, kładki dosłownie mamy wszędzie na meblach, ze schodów codziennie szufelke zbieram:crazy:jak cały dom odkurzymy i mopem potraktujemy to nazajutrz jest to samo. Tez po spacerze ma łapy wycierane i nawet leży 15min w wiatrołapie jak np padało, w ogródku jak siedzi to przekopuje całą trawę, wyżera korzenie a mój M lata potem wściekły bo ogródek jak pobojowisko wygląda.
Ehhhhh zachciało się pieska to teraz trezba wytrzymać. Całe życie miałam psa w domu ale nigdy takiego smolucha:wściekła/y:

Miłego popołudnia:-)
 
hej
My kupiliśmy na Allegro używany domek Litlles Pet Shop bo nowy koszmarnie drogi.I dziewczynki bardzo zadowolone i bawią sie nim cały czas.Ja nie widzę nic złego w kupowaniu uzywanych zabawek jeśli są bardzo dobrym stanie ;-)

A moj to uwielbia sie wytarzać w jakiejś cuchnącej substancji jaką znajdzie na dworze więc na spacerach musze mieć na niego oko jak biega bez smyczy.Ostanio jak go wykompałam to na drugi dzień wbieg gdzieś w krzaki i w kupie jakiejś sie wytarzał:wściekła/y:.Więc mój psiak uwielbia takie smierdzące maseczki stosowac:eek:
 
Ostatnia edycja:
zmobilizowałam się i zabrałam chłopców do kina
KungFu Panda 2 w 3D...
później połaziliśmy po mieście - czego wynikiem są nowe sandały dla chłopców, cool trampki dla średniaka i dwie chustki na głowę - z H&M
przy okazji weszłam do Boots-a i kupiłam te majteczki jednorazowe i podkłady higieniczne
teraz troche odpoczynku i na 6 do pracy na 2 godzinki - nniiieee chce mi sięęęęę...tak ciepło jest, duszno aż w głowie się kręci - byleby do jutra ;-)
powiem Wam szczerze, może smucę trochę - ale chwilami wydaje mi się, że juz nie dam rady w tej pracy - i nie mogę wyobrazić sobie jeszcze tyle tygodni
mój szef ma wszystko gdzieś - tak prawdę mówiąc powinien mnie trochę odciążyć - a jest tak, że przez cały tydzień do tej fabryki prawie nikt nie chodzi, bo wiedzą, że ja w weekend porządnie posprzątam - wielka kantyna, hol, ubikacje, szatnie, washroom... a teraz jak wiem, że za zwolnienie mi nikt nie zapłaci - to nie mam wyjscia...
szlag mnie trafia - bo nawet jak na zwolnieniu byłam to szef dzwonił - czy lepiej się czuję, bo nie ma kto tam pójść - ma facet tupet...
kiedyś mi zaproponował, że jak skończe studia to może mnie na pełen etat przyjąć - kurcze jakbym chciała całe życie sprzątać - to nie męczyłabym się w szkole... tymbardziej, ze jawnie mnie oszukuje i wykorzystuje - pchca mnie do pracy we wszystkie święta i płaci normalną stawkę pomimo tego, że anglikom płaci wtedy 200 procent - a ja taka miękka jestem, że nie poptrafię się o swoje kłócić,
przepraszam Dziewczyny, że takie smęty w niedziele i że żale się Wam, ale tak jakoś lżej jak sie człowiek wygada...

wskakuję do łóżka i odpoczywam
 
Hej:-)

My dzis wróciliśmy z rodzinnych stron mojego taty. Było fajnie ale chyba coraz szybciej sie mecze. Podczas spacerów czasem lapaly mnie skurcze. Moze dlatego ze zaczyna sie 7 miesiąc i widZe ze sie rozroslam. Koszulki juz ledwo opinaja mi brzuch i gdyby nie golfik w spodniach wygladalabym jak piwosz:-D
Jak lapaly mnie skurcze to juz wpadalam w panikę na myśl o tych porodowych. Aż mi sie śniło ze rodze brrrr chyba zaczynam powoli sie bac:confused2:
Zauważyłam tez ze powoli włącza mi sie syndrom wicia gniazda wiec mysle ze jak juz raz cos kupię to potem juz pojdzie:-D
Miłego wieczorku:-)
 
Cześć Dziewczyny! Mąż już w drodze do Holandii, więc ja mam czas żeby napisać...Wczoraj oględziny chyba udane - ostatecznie chyba:) zdecydowaliśmy się na X landera XA - przejechałam się nim po sklepie, pokręciłam trochę kółek, sprawdzając zwrotność no i jakoś taka zadowolona jestem z niego najbardziej...tylko w sklepie na stanie pani miała wyłącznie czarny wózek, a na to dziecka nie skażę, więc po ostateczny zakup wybierzemy się następnym razem jak M przyjedzie i wtedy to chyba poszalejemy i zrobimy już całe zakupy, bo potem to nam czasu nie wystarczy na wspólnych weekendach...Więc będzie TIR potrzebny na przywiezienie tych wszystkich bambetli dla Małej
biggrin.gif

Miłego wieczoru
 
ewelinka - a powinnaś walczyc o swoje! nie może Cię wykorzystywać, musisz uważać na Zosieńkę i oszczędzać siebie, a jak on będzie tak podchodził do sprawy to też go zlej i nie sprzątaj tak dokładnie jak dotąd... niech sie inni też do roboty wezmą a nie że tylko Polaków do pracy a swoich do piwkowania i fajczenia co 5min na przerwie!! trzymam kciuki za Ciebie!

Ola - dobry wybór wózka, a kolor... no wedle uznania, mi nie przeszkadza, choc też wolę jasne wózeczki...

ja jutro z samego rana zawożę małą do przedszkola, potem na badania (pewnie wydam pół mężowej wypłaty, tyle tego mam do zrobienia!!), szybkie śniadanie u mamy i na zakupy do Galerii, potrzebuję białą sukienkę z wyprzedaży, bo we wtorek jadę na zdjęcia i ponoć będzie biała najlepsza... przy okazji coś dla dziewczynek, widziałam że w H&M i Reserved bodziaki już po 9,90, bluzki to samo, to kupię i dla Milenki i dla Tysi. Mam nadzieję że też jutro wpłynie mi wypłata na konto, bo mąż mnie ochrzani ze znowu tyle na dzieci wydaje :zawstydzona/y: a ja jak zakupoholiczka nie mogę się opanować, a niby dużo nie kupuję... najlepiej gdyby moja pensja znowu przyszła z taką nadwyżką co miesiac temu... ach... marzenie... oby w ogóle przyszła, bo jesli mam czekać teraz tygodniami na kasę z ZUSu... sorry, rozpisałam sie troche...
lecę się kąpać,
dobrej nocki wszystkim!
 
U nas cały dzień lenistwo..byłyśmy tylko z Igą w sklepie, więc 20 minutowy spacer i koniec.
dziuba ja już trochę Igi zabawek powrzucałam do caritasu..a nadal tego full. Dzisiaj zebrałam wszystko z salonu, bo burdel i na górze u niej w pokoju i w salonie na dole. Od razu salon wygląda inaczej. Moja mini mini też ogląda, ale bardziej bajki barbie, w weekendy jest w tv a tak chce na kompie oglądać. Puszczam jej jedną dziennie. no ale do tego dochodzi mini mini i się robi tego trochę.

Moja córcia w brzuchu faluje dzisiaj cały dzień, aktywność powróciła.
Dobrej nocki, do jutra.
 
reklama
Bry dziewczyny, chociaz pewnie juz wszystkie spicie :-D
Przebrnelam przez wiekszosc tematow a rarytas w postaci tego watku zostawilam sobie na jutro bo juz na oczy ledwo widze i kregoslup siada.
Napisze co u mnie dopiero jutro bo dzisiaj nie mam sily...ehhhh.... mam nadzieje ze nie czeka mnie tutaj 100 stron tekstu ale boje sie teraz nawet sprawdzac ile mam do czytania bo talent do piasania to macie :-D
Odezwe sie pewnie po poludniu bo wczesniej mi sie zapewne nie uda przeczytac co tutaj naskrobalyscie.
Milej nocy i do jutra :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry