reklama

wrzesień 2011

Witajcie,

Nadszedł dzien wizyty, a ja plamię znowu. To jakaś masakra, nie wiem co się dzieje z tą moją szyjką. Zobaczymy co powie Pani dr zastępująca dziś mojego gina.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, bo chyba zapowiada się bardzo pogodnie.
 
reklama
Witam porannie
nanusia82 Ja również trzymam kciuki.
Dziś mam ostatni dziń laby. Tydzień urlopu miałam. Na długi weekend byliśmy całą rodzinką nad morzem. Teraz mąż w pracy, córka w przedszkolu a ja popijam spokojnie poranną kawę.
 
witam się i ja,
ja dziś napięty grafik mam, dużo spraw na mieście do załatwienia, a jeszcze mnie mąż jakąś Skarbówką stresuje, trzeba opłacić nowe auto :wściekła/y: znowu pójdzie kasa...
a po południu jedziemy z koleżanką - fotografem na pole maków robic sesję z brzuszkiem :-D i mam nadzieje że będę zadowolona z efektów bo mam średnie uczucia na ten temat... w każdym razie będziemy próbować.

nanusia - ja też trzymam kciuki, może się czegoś dowiesz skąd to się w ogole bierze!!

megi - fajne wakacje, nad morzem pięknie :)

miłego dnia wszystkim!
 
nanusia powodzenia, trzymam kciuki.

Ja już po badaniach ale co sie na wkur
załam od rana:wściekła/y:na samo wyjście z domu mała nagle siku chce, a miałam 4min do odjazdu autobusu, który co pół godz jezdzi, musiałąm po bilety lecieć i oczywiscie w jedynym sklepie w okolicy ani jednego nie mieli:wściekła/y:w drodzae powrotnej autobys miał być za pół godz więc z buta szłyśmy z małą kawał drogi, a wieje dziś u nas jak ch....a. Zaraz sie szykujemy i jedziemy do mojej mamy bo chyba coś mnie trafi dziś w domu. Wiec czeka mnie jazda z przesiadkami jakąś ponad godzine:-(ale dzień się zaczął ehhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh

Miłego dnia
 
sińka ale może skończy się lepiej:-)
dziuba daj znać koniecznie jak po sesji..sama się zastanawiałam czy coś takiego robić, ale sama nie wiem..

Ja kończę kawkę, jakiś make-up i jadę do castoramy z małą, kupimy mamie żyrandol, bo ma remont, już prawie skończony, a babcia bez żyrandola, nie może się zdecydować..to jej trochę pomożemy..w razie co w castoramie można oddać..

Popołudniu przyjeżdża facet mojej siostry i będą malować meble..zobaczymy jak wyjdzie..i zobaczymy co to za gość..bo nikt go jeszcze nie widział;-)

Mojej małej w brzuchu spokojniejszy okres się skończył..od paru dni znowu szaleje, wypycha się strasznie, ale nie boli..także się cieszę, bo wolę ją czuć więcej niż mniej..
nanusia powodzenia na wizycie..
 
Bry dziewczyny!
Dzieki za mile powitanie. Mi tez Was brakowalo ale mamy zelazna zasade ze na wakacyjnym urlopie zero neta i tylko ksiazka i plaza wiec chociaz ciezko bylo to nie dalam sie i jakos wytrzymalam :-D
Dopiero sie odkopalam z czytania tego watku, tyle naplodzilyscie :-D 40 stron tylko tutaj :szok:
Na inne tematy udalo mi sie opowiedziec jeszcze w niedziele ale dzisiaj juz mam pewnie zaleglosci po dwoch dniach, bo siedzialam tutaj i czytalam :-)
Oczywiscie wiekszosci tego co napisalyscie juz nie pamietam wiec mam nadzieje ze mi wybaczycie jesli cos pomine.
aniawos bardzo sie ciesze, ze zabieg udalo sie zrobic teraz i ze Iga dobrze go zniosla. Mam nadzieje ze juz koniec bedzie z wszelkimi usznymi problemami :-)
MAGDA GRATULUJE!!!! ale powiem Ci ze wiedzialam ze zdasz jak tylko przeczytalam ze w koncu napisalas o tym zebysmy trzymaly kciuki. Gdzie znajdziesz takie inne miejsce na swiecie gdzie tyle ciazowek zyczy komus dobrze :-D W takim wypadku musi wszystko sie udac no i sie udalo. Jeszcze raz, gratuluje i bardzo sie ciesze :-)
Dziewczyny ktore maja dzisiaj badania - trzymam kciuki. Nanusia no co ta Twoja szyjka taka kaprysna. Juz dalaby Ci spokoj do konca ciazy i nie stresowala plamieniami.
Ciesze sie ze nadal jestesmy w komplecie i ze oprocz typowych dolegliwosci wszystko jest u Was w porzadku.
Wszystkie nowe ciazowki witam serdecznie i mam nadzieje ze wystarczy Wam zapalu zeby siedziec tu z nami regularnie :-)
kolysanka wyglada na to ze mieszkasz w Niemczech. Gdzie dokladnie jesli mozna zapytac i jak dlugo?
ewelinak bardzo mi przykro ze biurokracja pozbawila Cie pieniedzy za chorobowe. Nie masz jakies mozliwosci gdzies tego skonsultowac zeby dowiedziec sie jak to zalatwic tak abys dostala te pieniadze pomimo tego ze jestes studentka? Tym bardziej teraz jesli nie do konca wiadomo co z macierzynskim. Zeby sie nie okazalo ze zostaniesz bez pieniedzy.

ewelina - kumam Cię,
ja z jednym niby dorosłym se nie mogę dać rady!! nawet jeszcze nie spojrzy do szafki już sie pyta "a gdzie jest sól?" :wściekła/y: kurna, no gorzej niż Martyna. Albo ciągle łazi po domu i szuka skarpetek... nosz kurde czy ja sie go pytam gdzie moje stringi? jak by ich nie kopnął gdzieś pod łóżko czy za szafkę to pewnie by były na samym środku pokoju, a tak - sorry...
Jakbym widziala mojego M. Ja mam wrazenie ze on czasami naprawde jest z Marsa :-D wkurza mnie to tez niezle jak widze ze jesli ja czegos nie rusze to moze lezec i lezec i lezec i jakos niewidzialne dla niego sie robi. Jak mu zwroce uwage ze pora rzeczy na miejsce polozyc to albo nie teraz albo nie ma humoru albo co innnego...ehhhh....jedyny plus to taki, ze teraz jak jestem w ciazy to nie odmawia, bo nie chce mnie denerwowac. Mam nadzieje ze wejdzie mu to w nawyk i tak juz po porodzie zostanie :-D
Ehhhh faceci, ciekawe czy jak sie mala urodzi to tez tak bedzie wszystko byle gdzie pyrgal....
Na urlopie bylo CUDOWNIE! dokladnie taki urlop sobie wymarzylismy. Mozna nawet powiedziec ze pobyt przeszedl nasze oczekiwania oprocz podrozy.
Juz pisalam wczesniej, ze pojechalismy do hotelu w ktorym bylismy 2 lata temu. Dzieki temu chcialam uniknac glownego stresu zwiazanego z tym ze nie wiem do konca dokad jade i w jakie warunki. Dodatkowo to jest maly hotel ok.70 pokoi a ma az 3 baseny wiec nie ma walki o miejsca.Okazalo sie ze w ciagu tych 2 lat zmienil sie wlasciciel i nie dosc ze obsluga jest teraz lepsza to jeszcze bardziej o wszystko dbaja. Jedzenie super, baseny czyste, pokoje sprzatane codziennnie i wymieniane reczniki itp.Najlepsze bylo to ze wzielismy pokoj o podwyzszonym standardzie bo tylko takie byly w budynku w ktorym chcielismy mieszkac ale okazalo sie ze maja komplet i w zwiazku z tym dostalismy suit :szok: Normalnie szok....ten suit byl wielkosci naszego mieszkania. Pokoj na dole z w pelni wyposazona kuchnia i balkonem. Na pietrze duza sypialnia rowniez z balkonem...normalnie do dzisiaj jak sobie pomysle to nie moge uwierzyc. Mieli takich pokoi w sumie tylko 2 i nam sie wlasnie dostal jeden :-)Do tego okazalo sie ze polowe obslugi baru i restauracji to rosjanie wiec jak sie dowiedzialy ze po rosyjsku mowie to mnie jak swoja traktowali :-D Prawdziwa rodzinna atmosfera. Bylam zdziwiona, bo bylo tam sporo ciazowek. Co prawda ja z najwiekszym brzuchem ale milo bylo popatrzec i wiedziec, ze nie jestem jedyna :-D
Pomimo kremu z filtrem 50 i lezeniu pod parasolem uwazam ze sie strasznie spieklam. Oczywiscie brzuch i piersi biale jak maka ale reszta super opalona :-D Nie wiem co by bylo gdybym wziela krem z mniejszym filrtem :szok:
Byly tylko dwa minusy tego urlopu. Jeden to popoludniowo - wieczorny wiatr - taki jak na zdjeciu w innym watku oraz mrozny ocean w ktorym za zadne skarby swiata bym sie nie wykapala ale na to bylismy przygotowani. Drugi - dluuuuga podroz.
W sumie trzeba liczyc jakies 8-9 godzin w podrozy. Plusem jest to ze samej podrozy jest ok.5 godzin a reszta to czekanie na lot i transfer.Powiem Wam szczerze ze lot byl ciezki. Jednak grawitacja robi swoje a przy tak duzym dziecku to sie odczuwa. Jak lecialam ostatnio w lutym to nie mialam takich problemow jak teraz.Przy starcie troche sie przestraszylam bo jak sie wznosilismy to mala strasznie zaczela panikowac :baffled: Byl moment ze nie wiedzialam co robic ale zaczelam ja glaskac i z nia rozmawiac i jakos sie uspokoila. Z powrotem nie bylo juz takiej reakcji, chyba sie po prostu przyzwyczaila :-) Sam lot trwal 3,5 godziny i pierwsze 2 godziny byly ok ale potem brzuch stal sie taki ciezki i twardy ze juz tylko liczylam minuty do ladowania. Na pewno wiecej w takie dlugie podroze w 7 miesiacu sie nie wybiore.
Piszecie o dolegliwosciach III trym. - niestety mnie tez dopadly. Znowu zaczely sie klopoty z zasypianiem, do tego mala musiala sporo urosnac bo brzuch mam taki ciezki ze jak sie w lozku przewracam na bok to boli mnie brzuch od tego ciezaru :eek: no i tradycyjnie powrocily klopoty z oddychaniem, zapchany nos, poranne skurcze lydek i niestety nasilily mi sie bole miesniowo - kostne w stopach. Najgorsze jest to ze wlasnie jak sie poloze to najbardziej te bole odczuwam. Probuje je wtedy jakos rozciagnac co powoduje jeszcze wiekszy bol i w ten sposob nie jestem juz w stanie zasnac wiec sie wierce bardzo dlugo. Mam tak juz od kilku dni wiec jedyne co robie w ciagu dnia to marudze mojemu M. Jest wyrozumialy i kochany, bo tylko mnie przytula i caluje a nawet robi masaz stop :-D ale niestety nie pomaga mi to w zasnieciu :-(
Bylam wczoraj u okulistki na badaniu dnia oka, zeby podjela decyzje czy moge rodzic naturalnie. Okropne badanie. Po kroplach strasznie pieka oczy a potem przez ponad 2 godziny ma sie wrazenie ze rzeczywistosc lezy na kilku plaszczyznach i rozmazuje sie ciagle obraz...brrrrr...dobrze ze juz mam to za soba i dobrze ze wedlug niej nie ma zastrzezen do porodu.
Ja wlasnie tez zaczynam pierwsze pranie ciuchow i rzeczy dla Lenki bo jak tak dalej pojdzie to w sierpniu nie bede miala sily ruszyc sie z miejsca nie mowiac juz o praniu czy prasowaniu wiec wole to teraz zalatwic tym bardziej ze od wczoraj mamy upaly.
Co do ruchow, to ja mam wrazenie ze ona juz zna kazdy najmniejszy zakamarek mojego ciala.To nawet nie ADHD tylko hiper ADHD bo jak inaczej wytlumaczyc to ze w ciagu ostatniej godziny czulam jak mnie kopnela w zebra, brzuch, lono, pecherz, z lewej strony pepka i w tyl :eek: U niej ruchy w fazie pobudliwej mozna liczyc setkami a oni pisza ze powinno byc 10 na godzine :confused: u mnie to jest 20 na minute :-D Ciekawe czy taka lobuzica z niej bedzie jak sie urodzi :-)
A propos, to tez bym sie juz chetnie rozpakowala tylko nie wiem jak to zrobic zeby z 29 tygodnia zrobic 37 :-D
Ide zjesc sniadanko i troche sie ogarnac.
Milego dnia kobitki zycze!
 
Dzień doberek!
Moja Mała też od wczoraj jakieś spokojniejsze dni ma - kopie, ale już nie tak boleśnie jak to miała w ostatnim czasie w zwyczaju, trochę pęcherz odpocznie:-)
Dziuba - koniecznie daj znać jak z tą sesją, bo ja też już rozmawiałam z koleżanką, ale póki co czekam, bo jakoś tak się nie mogę zdecydować, znajome miały, są zadowolone, zdjęcia fajne, ale nie wiem co do siebie...
Nanusia - powodzenia na wizycie i oby to nie było nic groźnego z tymi plamieniami...
Sińka - nie stresuj się:-) będzie dobrze - dzień się zapowiada ładnie - u mnie chyba nawet za bardzo bo już zdycham od gorączki..
Aniawos - udanych zakupów
Miłego dnia ja pomimo gorączki biorę się za prasowanie, bo trochę uzbierałam, a już następne się pierze...
 
Hej dziewczyny, widze narzekacie na dolegliwosci III trymestru. Ja ostatnio przezylam horror, w nocy dopadly mnie takie skurcze ze myslalam ze padne, i zamiast zmniejszac sie to one sie nasilaly, trwaly okolo 3 godziny, nospa wzieta, nic nie daje, ,maz mowi jedziemy do szpitala, ja ze nie bo mi kaza urodzic napewno a to za wczesnie w dodatku nie mam koszuli w domu i wogole przejdzie mi pewnie, zasnelam na 2 godziny za 2 godziny pobudka bo znowu to samo, z tym ze tym razem pogonilo mnie do lazienki, biegunka taka ze masakra. Rano do lekarza, badanie mowi ze ok, ze z ciaza wszystko w porzadku i musialy to byc jelita ktore draznily moja macice i stad skurcze, ale jesli sie to ejszcze pojawi to faktycvznie do sszpitala.
Wczoraj wieczorem nadal biegunka, dziwne w ciagu dnia nic, dopiero pod wieczor. Zobacze jak dzis i jak cos to poojde do ogolnego lekarza. Nad zgaga udalo mi sie zapanowac to doszly nowe dolegliwosci...
Wogole leci juz III trymestr, nie moge sie doczekac! Dzidzia juz tak smiesznie kopie tak inaczej, czuc np ruch reki na calym brzuchu, juz nie takie pukanie, a normalnie mnie maca moje dziecko.
 
reklama
Hej:-)

Witam się porannie. Zaraz śmigam zrobić sobie kawkę i do tego wielka drożdżowka z serem:blink:
Jestem teraz sama w pracy bo moja pracownica na urlopie dwa tygodnie i dostaję juz świra, a jutro mam do wysiedzenia 9 godzin i koniec miesiąca czyli faktury, pensje, rozliczenia:dry:
A na dworze piękna dziś pogoda, więc może jakiś spacer uskutecznimy dłuższy.


Dziuba pomysł z sesja super ja się wybieram koło 20 lipca i doczekać się nie mogę:-)
Pochwal sie koniecznie efektami:cool2:


Nalka trzymam kciuki, żeby to nie było nic poważnego

Bluetooth ale szczegółowa relacja:szok: super że urlop sie udał i wypoczeliście.

Ania udanych zakupów i testowania nowego może szwagra;-)

Sińka udanego, nie najlepiej zaczętego dnia:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry