Bry dziewczyny!
Dzieki za mile powitanie. Mi tez Was brakowalo ale mamy zelazna zasade ze na wakacyjnym urlopie zero neta i tylko ksiazka i plaza wiec chociaz ciezko bylo to nie dalam sie i jakos wytrzymalam

Dopiero sie odkopalam z czytania tego watku, tyle naplodzilyscie

40 stron tylko tutaj

Na inne tematy udalo mi sie opowiedziec jeszcze w niedziele ale dzisiaj juz mam pewnie zaleglosci po dwoch dniach, bo siedzialam tutaj i czytalam :-)
Oczywiscie wiekszosci tego co napisalyscie juz nie pamietam wiec mam nadzieje ze mi wybaczycie jesli cos pomine.
aniawos bardzo sie ciesze, ze zabieg udalo sie zrobic teraz i ze Iga dobrze go zniosla. Mam nadzieje ze juz koniec bedzie z wszelkimi usznymi problemami :-)
MAGDA GRATULUJE!!!! ale powiem Ci ze wiedzialam ze zdasz jak tylko przeczytalam ze w koncu napisalas o tym zebysmy trzymaly kciuki. Gdzie znajdziesz takie inne miejsce na swiecie gdzie tyle ciazowek zyczy komus dobrze

W takim wypadku musi wszystko sie udac no i sie udalo. Jeszcze raz, gratuluje i bardzo sie ciesze :-)
Dziewczyny ktore maja dzisiaj badania - trzymam kciuki.
Nanusia no co ta Twoja szyjka taka kaprysna. Juz dalaby Ci spokoj do konca ciazy i nie stresowala plamieniami.
Ciesze sie ze nadal jestesmy w komplecie i ze oprocz typowych dolegliwosci wszystko jest u Was w porzadku.
Wszystkie nowe ciazowki witam serdecznie i mam nadzieje ze wystarczy Wam zapalu zeby siedziec tu z nami regularnie :-)
kolysanka wyglada na to ze mieszkasz w Niemczech. Gdzie dokladnie jesli mozna zapytac i jak dlugo?
ewelinak bardzo mi przykro ze biurokracja pozbawila Cie pieniedzy za chorobowe. Nie masz jakies mozliwosci gdzies tego skonsultowac zeby dowiedziec sie jak to zalatwic tak abys dostala te pieniadze pomimo tego ze jestes studentka? Tym bardziej teraz jesli nie do konca wiadomo co z macierzynskim. Zeby sie nie okazalo ze zostaniesz bez pieniedzy.
ewelina - kumam Cię,
ja z jednym niby dorosłym se nie mogę dać rady!! nawet jeszcze nie spojrzy do szafki już sie pyta "a gdzie jest sól?"

kurna, no gorzej niż Martyna. Albo ciągle łazi po domu i szuka skarpetek... nosz kurde czy ja sie go pytam gdzie moje stringi? jak by ich nie kopnął gdzieś pod łóżko czy za szafkę to pewnie by były na samym środku pokoju, a tak - sorry...
Jakbym widziala mojego M. Ja mam wrazenie ze on czasami naprawde jest z Marsa

wkurza mnie to tez niezle jak widze ze jesli ja czegos nie rusze to moze lezec i lezec i lezec i jakos niewidzialne dla niego sie robi. Jak mu zwroce uwage ze pora rzeczy na miejsce polozyc to albo nie teraz albo nie ma humoru albo co innnego...ehhhh....jedyny plus to taki, ze teraz jak jestem w ciazy to nie odmawia, bo nie chce mnie denerwowac. Mam nadzieje ze wejdzie mu to w nawyk i tak juz po porodzie zostanie

Ehhhh faceci, ciekawe czy jak sie mala urodzi to tez tak bedzie wszystko byle gdzie pyrgal....
Na urlopie bylo CUDOWNIE! dokladnie taki urlop sobie wymarzylismy. Mozna nawet powiedziec ze pobyt przeszedl nasze oczekiwania oprocz podrozy.
Juz pisalam wczesniej, ze pojechalismy do hotelu w ktorym bylismy 2 lata temu. Dzieki temu chcialam uniknac glownego stresu zwiazanego z tym ze nie wiem do konca dokad jade i w jakie warunki. Dodatkowo to jest maly hotel ok.70 pokoi a ma az 3 baseny wiec nie ma walki o miejsca.Okazalo sie ze w ciagu tych 2 lat zmienil sie wlasciciel i nie dosc ze obsluga jest teraz lepsza to jeszcze bardziej o wszystko dbaja. Jedzenie super, baseny czyste, pokoje sprzatane codziennnie i wymieniane reczniki itp.Najlepsze bylo to ze wzielismy pokoj o podwyzszonym standardzie bo tylko takie byly w budynku w ktorym chcielismy mieszkac ale okazalo sie ze maja komplet i w zwiazku z tym dostalismy suit

Normalnie szok....ten suit byl wielkosci naszego mieszkania. Pokoj na dole z w pelni wyposazona kuchnia i balkonem. Na pietrze duza sypialnia rowniez z balkonem...normalnie do dzisiaj jak sobie pomysle to nie moge uwierzyc. Mieli takich pokoi w sumie tylko 2 i nam sie wlasnie dostal jeden :-)Do tego okazalo sie ze polowe obslugi baru i restauracji to rosjanie wiec jak sie dowiedzialy ze po rosyjsku mowie to mnie jak swoja traktowali

Prawdziwa rodzinna atmosfera. Bylam zdziwiona, bo bylo tam sporo ciazowek. Co prawda ja z najwiekszym brzuchem ale milo bylo popatrzec i wiedziec, ze nie jestem jedyna

Pomimo kremu z filtrem 50 i lezeniu pod parasolem uwazam ze sie strasznie spieklam. Oczywiscie brzuch i piersi biale jak maka ale reszta super opalona

Nie wiem co by bylo gdybym wziela krem z mniejszym filrtem

Byly tylko dwa minusy tego urlopu. Jeden to popoludniowo - wieczorny wiatr - taki jak na zdjeciu w innym watku oraz mrozny ocean w ktorym za zadne skarby swiata bym sie nie wykapala ale na to bylismy przygotowani. Drugi - dluuuuga podroz.
W sumie trzeba liczyc jakies 8-9 godzin w podrozy. Plusem jest to ze samej podrozy jest ok.5 godzin a reszta to czekanie na lot i transfer.Powiem Wam szczerze ze lot byl ciezki. Jednak grawitacja robi swoje a przy tak duzym dziecku to sie odczuwa. Jak lecialam ostatnio w lutym to nie mialam takich problemow jak teraz.Przy starcie troche sie przestraszylam bo jak sie wznosilismy to mala strasznie zaczela panikowac

Byl moment ze nie wiedzialam co robic ale zaczelam ja glaskac i z nia rozmawiac i jakos sie uspokoila. Z powrotem nie bylo juz takiej reakcji, chyba sie po prostu przyzwyczaila :-) Sam lot trwal 3,5 godziny i pierwsze 2 godziny byly ok ale potem brzuch stal sie taki ciezki i twardy ze juz tylko liczylam minuty do ladowania. Na pewno wiecej w takie dlugie podroze w 7 miesiacu sie nie wybiore.
Piszecie o dolegliwosciach III trym. - niestety mnie tez dopadly. Znowu zaczely sie klopoty z zasypianiem, do tego mala musiala sporo urosnac bo brzuch mam taki ciezki ze jak sie w lozku przewracam na bok to boli mnie brzuch od tego ciezaru

no i tradycyjnie powrocily klopoty z oddychaniem, zapchany nos, poranne skurcze lydek i niestety nasilily mi sie bole miesniowo - kostne w stopach. Najgorsze jest to ze wlasnie jak sie poloze to najbardziej te bole odczuwam. Probuje je wtedy jakos rozciagnac co powoduje jeszcze wiekszy bol i w ten sposob nie jestem juz w stanie zasnac wiec sie wierce bardzo dlugo. Mam tak juz od kilku dni wiec jedyne co robie w ciagu dnia to marudze mojemu M. Jest wyrozumialy i kochany, bo tylko mnie przytula i caluje a nawet robi masaz stop

ale niestety nie pomaga mi to w zasnieciu :-(
Bylam wczoraj u okulistki na badaniu dnia oka, zeby podjela decyzje czy moge rodzic naturalnie. Okropne badanie. Po kroplach strasznie pieka oczy a potem przez ponad 2 godziny ma sie wrazenie ze rzeczywistosc lezy na kilku plaszczyznach i rozmazuje sie ciagle obraz...brrrrr...dobrze ze juz mam to za soba i dobrze ze wedlug niej nie ma zastrzezen do porodu.
Ja wlasnie tez zaczynam pierwsze pranie ciuchow i rzeczy dla Lenki bo jak tak dalej pojdzie to w sierpniu nie bede miala sily ruszyc sie z miejsca nie mowiac juz o praniu czy prasowaniu wiec wole to teraz zalatwic tym bardziej ze od wczoraj mamy upaly.
Co do ruchow, to ja mam wrazenie ze ona juz zna kazdy najmniejszy zakamarek mojego ciala.To nawet nie ADHD tylko hiper ADHD bo jak inaczej wytlumaczyc to ze w ciagu ostatniej godziny czulam jak mnie kopnela w zebra, brzuch, lono, pecherz, z lewej strony pepka i w tyl

U niej ruchy w fazie pobudliwej mozna liczyc setkami a oni pisza ze powinno byc 10 na godzine

u mnie to jest 20 na minute

Ciekawe czy taka lobuzica z niej bedzie jak sie urodzi :-)
A propos, to tez bym sie juz chetnie rozpakowala tylko nie wiem jak to zrobic zeby z 29 tygodnia zrobic 37

Ide zjesc sniadanko i troche sie ogarnac.
Milego dnia kobitki zycze!