reklama

wrzesień 2012 ;)

doberek, nie rodzę :-D
wczoraj nie miałam weny i nawet nie zajrzałam tutaj :zawstydzona/y:
byłam dziś na poczcie odebrac przesyłke z ciuszkami dla juniora z bazarku na Dogomanii :tak:
wczoraj teściu zmontował mi szafke do łazienki i wreszcie wypakowałam kolejne pudło z kosmetykami ;-)
ja od czasu przeprowadzki miesiąc temu łażę po schodach co najmniej 3x dziennie i nic to nie pomaga ;-)
w ramach relaksu zamówiłam sobie kilka foremek do ciast
Forma silikonowa PIES – sklep internetowy – garneczki.pl
tego typu :-)
potem zupełnie wbrew rozsądkowi zrobiłam zakupy pościelowe dla juniora to już 3 zmiana :no::zawstydzona/y:
MISIOWE PRZEDSZKOLE NIEBIESKIE - KoloroweSny.pl
i tak sobie myślę,że jeszcze zrobię 3-bita o ile mi wyjdzie ;-)
a potem może sobie jakies książki zamówię z empiku a co ;-)
jak dla mnie pogoda super choć mogłoby nie padać ,ale temperaturowo super :-D
miłego dzionka brzuchatki
witam nowe ciężarówki :-)
 
reklama
Hallo Kochane! Nie rodzę:-)
Amy ależ niespodzianka:-D Dominik prześliczny!!!!
Camila jakaż cudna ta Twoja Maleńka, zdjęcie w suwaczku rozbrajające!
No i wrzesień, więc od dziś planowo:-)
Ja wybieram się na ostatnie zakupy dla Ady, i w tym fotelik, może jakiś śpiworek. Juro dla Kacka jakieś paputy do przedszkola, wczoraj kupiłam mu komplet na deszcz, bo taki musi mieć w przedszkolu, bo tu nawet jak pada, to wychodzą na dwór, polecam dla Mam większych dzieci Dziecięca ciepłochronna kurtka przeciwdeszczowa 284817 w Tchibo, i Dziecięce spodnie przeciwdeszczowe 284881 w Tchibo i Kalosze dziecięce 284837 w Tchibo Uwielbiam rzeczy z tego sklepu, są rewelacyjnej jakości, a na zimę mają super kombinezony.
My jeszcze ..............10 dni!
A kto chce już to trzymam kciuki!!!!
Gorgusia!!! Niezłe!!!!

Axarai niedoczytałam , piszesz , że za 10 dni zobaczysz Adunie ? czyli co masz zaplanowaną cesarkę na 11.09?
 
Ja już w to całe wywoływanie porodu nie wierzę - przyjdzie odpowiedni czas to maleństwo wyjdzie (albo je lekarze wygonią;))
Moja mała drugi wieczór pod rząd strasznie się wierci - nie wiem co o tym myśleć bo przeciez powinna być spokojniejsza:( wczoraj zaczęła ok 20 i skończyła po 1,5h i dziś na razie jest tak samo. Mam wrażenie że wszędzie wystawia nogi - z prawej, z lewej, góra, dół - boję się że się jakoś źle ułoży albo poowija pępowiną :( do tego gmera i kłuje mnie gdzieś w pochwie:( Chciałabym żeby juz wyszła bo ja się nie długo nerwowo wykończe:-(

to dobrze że sie rusza - też mam to uczucie że jak sie mały wierci to czasem aż coś szarpie w pochwie :-) tylko ja mu tłumaczę że jeszcze niech sobie tam cieplutko posiedzi a Ty zawsze możesz powiedziec że więcej miejsca do szaleństwa będzie miała jak wyjdzie :-D

nie można napatrzeć sie na te maluszki

a ten biedny potargany kot to w związku z 40tg ? :szok::-D boszsz mam nadzieję ze tak sie nie czujesz :confused:

ja mam dzisiaj dzień do d**ki :/
poszłam spać o 2, podotykałam brzuch mała sie ruszyla ok, obudzilam sie o 5.30 do 7.00 robilam wszystko zeby mala sie ruszyla, bo miałam jakieś głupie myśli, a ona nic ! w końcu położyłam się w wannie, polalam brzuch ciepla woda, poszumialo troche i moja mala dama łaskawie się poruszyła :) potem dzwonilam do swojej ginki, ale jest na sympozjum i nie odbiera telefonu, a dzis 40 t 1d , wiec zadzwoniłam do położnej ze szkoły rodzenia, ale ona mówi, że mam siedzieć w domu i zwracać uwagę na ruchy dziecka, ze jak nie mam skierowania na ktg od ginki to mi nie zrobią w szpitalu, chyba ze posciemniam troche, ze mialam skurcze czy cos :/ a jak nic przez weekend nie ruszy no to w poniedziałek do mojej lekarki mam dzwonic. ehhh potem sie okazalo, ze moj M musi leciec do Londynu w niedziele, na szczescie tylko na 1 dzien, ale teraz to nie znam dnia ani godziny kiedy sie zacznie :( i czekam na wozek, juz jestem mega zla. mialam czekac tydzien, czekam dwa, wozek mial byc wyslany w srode, ale zrobili to dopiero w czwartek, mial byc dzisiaj, do 18 czekam w domu jak glupek, w koncu dodzwonilam sie do dpd i okazalo sie , ze kurier wyjechal bez mojego wozka mimo iz status na dpd jest wozekodebrany przez kuriera i teraz bedzie albo jutro albo w poniedzialek i znowu czekanie ! wrrrr :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
mam nadzieje, ze Wam dzionek minal milo i za poltorej godziny juz wrzesien no i jeszcze dzisiaj ta niezwykla pelnia, moze sie cos ruszy wrzesnioweczki :)

jesteś pewnie już zmęczona ... a sam termin już przewrażliwia na wszystko... trzymaj sie kochana będzie dobrze


No kochane to chyba od jutra wrześniówki zaczynamy, kto pierwszy na poród po północy? :D

jak byłam w szpitalu położne śmiałty sie że jest pełnia więc wysyp będzie :-D

Ja dzisiaj chciałam troszkę porobić, ale wczoraj wieczorem zaczęłam przenosić graty z jednego pokoju do trzech, by w tym pokoju urządzić Adriannie na jesień/zimę plac zabaw i brzuch mi tak nawalał całą noc, że prawie ryczałam przez swój debilizm. Zamiast A. zawołać, to ja chciałam "siama". Przeklinałam się całą noc i modliłam bym nie zaczęła jeszcze rodzić. ;-)

ech... mam tak samo - chciałabym wszystko - poryam sie na coś nawet lekkiego a okazuje sie ze teraz jest to za ciężkie... np teraz postałam chwile pozmywać i juz okrakiem szłam na łożko bo plecy zaczynały tak kuć a marzyłam o tym że pójde na zakupy :-(
 
no ja miałam na 11 przyjśc na badania a 12 cięcie ale teraz jak byłam w szpitalu ordynator stwierdził ze mam wszystkie potrzebne badania do cięcia i żebym na wszelki wypadek przyszła 11 już na czczo bo może od razu zrobi cięcie ...
Generalnie już mi kazali żywić sie czymś bardzo lekko strawnym, regularnie wypróżniać sie :-p zeby być już każdego dnia przygotowaną ... bo następnym razem już nie będą mi powstrzymywać - i nawet ucieszyły mnie te słowa bo jak sobie poleżałam z tymi skurczami ponad 6h bez skracania sie szyjki i rozwarcia a skurcze były jak to stwierdzili rzadkie bo co 15 minut to jestem pewna ze bym rodziła jak moja mama 20-parę godzin :-( na szczęście czasy inne .. w ostatniej chwili zadziałała kroplówka a już mi dawali te dzidziusiowe papiery do podpisania
 
Axa, Merlin zazdroszczę Wam tego, że znacie datę! :D
ale kurcze no już chyba do 11 i mnie wywołają, 9.09 mam się stawić w szpitalu... no chyba, że urodzę, ale nie wygląda coś.

A gdzie Lotka? Risia? rodzicie czy do szkoły się szykujecie?
 
reklama
Ja siedze i sie nudze ;)
jak w koncu urodze, to pewnie dam znac ;-) heh

coś mi pomieszało poprzednią wiadomość a pytałam sie Ciebie o tego kota :-D
biedny potargany kot to w związku z 40tg ?
shocked.gif
laugh.gif
boszsz mam nadzieję ze tak sie nie czujesz
confused.gif
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry